Seks
Czyż to nie wielkie słowo? Krótkie a wyraża tak wiele. Każdy wie, co to znaczy. A ja chciałbym zadać kilka pytań. Dotyczą one powodów, dla których kliknąłeś w link prowadzący do tego tekstu. Kim jesteś, co wywołało chęć zobaczenia artykułu, który nosi tak kontrowersyjny tytuł? Chciałbym, aby każdy indywidualnie sobie na to odpowiedział. Jeśli nie potrafisz podsunę Ci kilka możliwych osobowości.
Jesteś napakowanym hormonami nastolatkiem, który chce wiedzieć o seksie jak najwięcej, aby nabrać doświadczenia, doświadczenia innych ludzi, chcesz żeby Ci się ono udzieliło. Miałeś nadzieje przeczytać jakieś porady dotyczące stosunku, opowiadanie, a może nawet opis najwspanialszego przeżycia na ziemi. Chciałeś przeżyć to razem z autorem. Wiedzieć jak to się robi, chciałeś zastanowić się czy ty byłbyś w tym dobry.
Jesteś wrednym starym wyjadaczem, który chciał zobaczyć tekst kogoś, kto przeżył swój pierwszy raz i miał ochotę podzielić się wrażeniami. Chciałeś go zbluzgać, wyzwać od debili. Na widok artykułu „Seks” wymalował Ci się szeroki uśmiech, w głowie zaświtała myśl „ znowu jakiś pacan, chce mówić jak to wspaniale..., głupi szczeniak, z przyjemnością zrównam go z błotem”
Jesteś starym wyjadaczem, który jednak lubi się bawić, chciałeś przeczytać coś, co by Cię zaskoczyło, bądź też wywołało uśmiech politowania.
Jesteś wspaniałą cnotką, która na samo słowo „stosunek” dostaje białej gorączki, chciałaś przeczytać, co autor miał do powiedzenia i powiedzieć mu, jaki jest nie dojrzały, udowodnić, że seks to temat tabu.
Jesteś feministką, widząc męską ksywkę autora miałaś nadzieję na kolejny sprawdzian twoich racji, pragnęłaś udowodnić, że każdy mężczyzna to świnia myśląca tylko o jednym, nie zostawiłabyś na mnie suchej nitki.
Jesteś erotomanem, który na samą myśl o słowie zawartym w temacie doznaje miłego dreszczu, miałeś nadzieję, że zobaczysz tu opis najbardziej perwersyjnego stosunku, o jakim słyszałeś.
Jesteś nastolatką chodzą w różowej bluzeczce z napisem PLAYGIRL, która na myśl o seksie zaczyna cichutko rechotać.
Jesteś dzieciakiem, który nie wie, dlaczego coś robi, a jednak to robi, dopiero potem zastanawia się, co się stało.
Jesteś człowiekiem, a nic, co ludzkie nie jest Ci obce.
Na zakończenie dodam, że rozmawiałem z wieloma dziewczynami i ich podejście do stosunku płciowego wbrew powszechnej opinii wcale nie jest tak wielce różniące się od podejścia facetów.
P.S. Powyższe słowa zostały napisane (w większości) w rodzaju męskim, taki zabieg stosowany jest, gdy piszemy do szerszego grona odbiorców, lecz nie znamy jego (tego grona) płci. Drugi czynnik to zauważalna przewaga mężczyzn czytających AM (walczcie z tym feministki, walczcie). Znowu na wierzch wyszła moja tendencja do szufladkowania i dzielenia na grupy. Wszelkie powtórzenia wyrazów zostały zastosowane celowo. Tekst jest propagandowy, manipulacyjny, ma na celu nakłonienie czytelnika do napisania na mój adres.