Piece Of Mind

Czy zastanawiałeś się kiedyś, Drogi czytelniku nad sensem tego życia. Czy zadawałeś sobie kiedyś pytania w rodzaju: „czy Bóg istnieje” itp. Czy chciałeś poznać wszystkie tajemnice tego Świata. Czy szukałeś odpowiedzi na niektóre zagadki naszej osobowości. Zapewne. Nadal uważasz, że znajdziesz odpowiedzi? Nadal uważasz, że warto ich szukać? Chyba nie...

Być może jeszcze nie wiesz o co mi chodzi, ale zaraz spróbuje Ci to wytłumaczyć. Zapewne wiele razy starałeś się odnaleźć pełnie życia wnikliwie rozważając pewne sprawy. Analizowałeś je dość szczegółowo, aby poznać prawdę. Nie wiem o czym, o Świecie, o sobie samym, nie wiem... I choć może doszedłeś do jakiś słusznych wniosków, wytłumaczyłeś sobie kilka rzeczy, być może nawet odkryłeś w sobie coś nowego. Nie raz pewnie miałeś wrażenie, że sens życia, dosłownie migną Ci przed oczami. Niestety, podobnie jak wiele innych twoich odkryć, zaraz znikną pod natłokiem kolejnych pytań. Pytania te z pozoru dość łatwe, teraz rozrastały się w nieskończoność i, ku twojej rozpaczy, stawały się coraz trudniejsze. To nic, przecież przewidywałeś taki stan rzeczy. Niektórzy odpadają już na tym etapie. Budzą się z tego hipnotycznego letargu. Niektórzy  jednak, nie zrażając się podwyższona poprzeczką dalej drążą i szukają, choć już chyba nie wiedzą czego. Ty należysz do tych drugich i choć nie znasz drogi, podążasz nią, a twoją przewodniczką jest już tylko nadzieja. Nie rozum, lecz nadzieja, że może kiedyś dotrzesz do celu. A może czas już zawrócić?  

Nie wiem czy sobie przypominasz ale na początku, wszyscy ci „poszukiwacze” pragnęli odnaleźć wolność, sens, spokój itp. Nie potrafię dokładnie powiedzieć co to było, gdyż każdy zapewne szukał czegoś innego. Jednak zamiast do tego dążyć inną, prostszą drogą, oni wybrali tę, przez którą praktycznie nie da się przejść. Szukając radości, coraz bardziej pogrążali się w smutku. A przecież chcieli tylko odpowiedzieć sobie na kilka, ich zdaniem, ważnych pytań. A co się z nimi dzieje teraz? Zgubili się w tym. W ich głowach panuje zamęt i chaos. Ledwo co weszli do tego labiryntu, a już nie znają drogi powrotnej. Nie potrafią już odpowiedzieć sobie na proste pytania, bo za daleko szukali odpowiedzi.

A może to ja się mylę? Może ci, którzy tak znacznie rozwijają swój umysł, są ponad tym wszystkim? Może oni są lepszymi ludźmi? Nie wiem. Może to właśnie jest jedyna słuszna droga do celu?

Na pewno prawda leży gdzieś po środku. Nie namawiam Cię do tego, abyś w ogóle przestał wnikliwie myśleć. Nie, tak nie można. To bardzo dobrze, że zadajesz sobie trudne, filozoficzne pytania. Wiedz jednak, że na te najtrudniejsze nie dasz rady odpowiedzieć. Szukając wyjaśnienia, tylko się zmarnujesz, zagubisz się w tym. Np. Będziesz rozważał całe życie, jak nie z marnować czasu. Obudzisz się jako starzec i powiesz: "Co ja narobiłem!?! Zamiast, po prostu żyć, ja całe życie tylko filozofowałem o tym, jak żyć najlepiej! Nie chcę Cię tym zniechęcić, nie wątpię również w Twoją inteligencję, bo wiem, że gdybyś chciał to może odpowiedziałbyś sobie na wiele trudnych pytań. Ja Cię tylko próbuje ostrzec. Świat jest prostszy niż Ci się wydaje. Odpowiedzi nie szukaj daleko.

Zastanawiam się jeszcze nad jednym. Czy, gdyby komuś udało się jakimś cudem odpowiedzieć na wszystkie pytania, które sobie kiedyś zadał. Jeżeli ktoś rozwiązałby tajemnicę tego Świata, to czy byłby szczęśliwy? Czy w ogóle by był? I czy jego życie nie straciło by dopiero wtedy sensu?

Jak myślisz?

 

PS: Tekst po części inspirowany filmem „Pi” (polecam!!!)

Caps Lock  

[CapsLock_58@poczta.fm]