* Wstęp, czyli autor chwali się swoimi osiągnięciami.
Tak właśnie zainstalowałem sobie linux'a, lol nie? :-)
lol
lol
lol
lol
lol
a tu lola za karę nie będzię :P
aha BTW ten plik jest pisany w linux'ie w mozilli composer.
pamiętajcie motto:
Linux is like a wigwam. No gates, no windows, apache inside. (
czy jakoś tak :P)
A to dla tych którzy myślą że to kolejny idiotyczny bezmyślny debilny
tekst: to nie kolejny idiotyczny
bezmyślny, debilny tekst!
* Rozwinięcie, czyli nie taki linux straszny jak go malują.
Part 1: Mroczne widmo czyli instalacja.
Dobra, koniec chwalenia się czas przejść do sedna sprawy, mianowicie
instalacja linux'a wcale nie jest taka trudna! A w ogóle tym którzy w
życiu linux'a na oczy nie widzieli polecam bardzo dobrą dystrybucję,
Knoppix. Wymieniona dystrybucja jest na tyle ciekawa że mozna ja odpalić
bezpośredio z CD. Dzięki temu można poznać wszystkie (no, prawie
wszystkie) możliwości linux'a. Zainteresowanych tą dystrybucją odsyłam
na www.knoppix.de. lub do
archwialnego numeru (qn'ik lub eddie nie wycinajcie tego!) PC World
Komputer (nr 04/2003), gdzie także opisano instrukcję instalacji tego
(nie bójmy się użyć tego słowa) 'wypasionego' systemu operacyjnego.
Dobra wracając do tematu 'instalacja linux'a wcale nie jest trudna!',
muszę powiedzieć, że mi ten proceder zajął tylko 3 dni (tj. codziennie
przez ok.2 godzinki), może nie wygląda to zachęcająco ,ale widać cienki
jestem w tych klockach, dla takich mastah'ów jak czytelnicy AM to
pewnie bułka z masłem, a jak nie to ponownie zapraszam na stronę
www.knoppix.de. Tym bardziej że z poziomu stronny dostępny jest link do
polskiego mirror'a. Dobra
ja tu gadu-gadu (BTW: istnieje także nieoficjalny port GG do linucha;
szukajcie Kadu), a czas leci. Przejdźmy więc dalej.
Part 2: Linux kontratakuje czyli ogólne wrażenia z systemu.
System wygląda jak każdy widzi ,czyli po prostu jest to zwykła tekstowa
konsola. Szczerze mówiąc zachęcająco to nie wygląda, ale chyba ktoś też
to zrozumiał i wpadł na pomysł, aby urozmaicić jakoś ten system i
zrobić go milszym dla przeciętnych użytkowników PeCeta (BTW: PeCeta
:P), i tak powstał (czokapik) X-Window. Marna jest moja wiedza o
linuxie ale z tego co wiem xw jest programem który pozwala uruchomić
menadżery okienek ,które z kolei wyglądają o niebo lepiej niż
czarno-biały ekran konsolowy. Najpopularniejszymi 'okienkami' dla xw
jest napewno (poprawcie mnie jeśli się mylę) KDE 3. Wygląda ono po
prostu, cudnie (tj. standardowy skin, bo oczywiście jest opcja zmiany
skin'ów, i ogólnie można cały wygląd KDE dostosować). Niby szare tło w
menu, ale co to a windowsowi XP, zarzucali że ma zadużo wodotrysków,
tak menu są pół przeźroczyste, ikonki przepiękne, animacje również
niczego sobie. Pamiętajmy jednak że to nie winDOwS i to można wszystko
zmienić. Jeśli nasz komputer jest zawolny na takie wodotryski to można
je wyłączyć. Ogólnie przedtem, napisałem że KDE są najpopularniejszymi
okienkami do xw, ale proszę państwa nasz pingwinek to nie monopolista,
jeśli z jakiś względów nie podoba się nam KDE, to zawsze można
uruchomić inne 'okienka' np. Gnome, jest tego tyle standardowo że nawet
nazw nie pamiętam :P. A propo tego że nie ma tu miejsca na monopol, to
muszę przyznać że trochę mnie to wkurza że w knoppix'ie (niewiem jak w
innych dystrybucjach) standardowo dostępne są z 3 programy które robią
prawie dokładnie to samo. Przykład? Np. stronny www można tworzyć w:
KWrite, Bluefish, OpenOffice i w Mozilla Composer. Co prawda dzięki
temu możemy sobie wybrać program który najbardziej nam odpowiada, i to
jest plus, chociaż na początku psioczyłem co do tej wątpliwej zalety
linux'a, to jednak teraz uważam to za plus. Standardowo dosŧępne wraz z
knoppix'em programy, to jedna z większych zalet tego OS'a (albo
pszczoła jak kto woli), no bo przecież w windowsie nie znajdziesz tak
przydatnych programów jak (cytuję): Przyrządzanie
herbaty czy też: AMOR (bezużyteczne wykorzystanie zasobów) ,chociaż
co do tego ostatniego to nie jestem taki przekonany, bo chyba ten AMOR,
jest na stałe wbudowany w jądro windy. Dobra to było trochę ironiczne,
a teraz na serio: czy w windowsie standardowo znajdziesz jakiś dobry
edytor tekstu (nie niechodzi mi o notatnik :))? nie! owszem jest
popularny Word, ale czy aby napewno używasz go legalnie? co? a w
linux'ie normalnie legalnie, całkiem darmowo możesz używac bardzo
dobrego OpenOffica. Większość programów w pingwinie to open-source
(włączając w to sam system!), tak więc jeśli czujesz się na siłach to
możesz pomóc w ich modernizacji. Jeśli trochę brakuje ci kochanego
łindołsik'a to w linuchu (a jakże) znajdziesz także programy do
złudzenia przypominające te z windows'a. Brakuje ci saper'a? proszę
bardzo zagraj w Miny, brakuje ci Pasjans'a, masz Penguin_Solitare.
Part 3: Sprzęt i takie tam...
Wszędzie słyszałem opinie że linux nie wykrywa, sprzętu, że to że tamtu
siamto. Nie wiem może mam jakiegoś fuks'a ale prawie cały mój sprzęt
(nielicząc: Nokii 5510 i cyfrówki) został wykryty poprawnie. Co prawda
działa to na standardowych sterownikach, ale gdyby window działał tak
to był by cud. Kto nie wierzy (niech zmierzy) niech posłucha prawdziwej
histori®: miałem sobie winde 98 i mój 'ukochany' łindołsik nie wykrywał
mi karty graficznej (Radeon 8500; dzięki temu niewykryciu wszystko tak
fajnie mrugało), co prawda małe piwo (bezalkoholowe), zainstalować
kartę, no ale płacę i wymagam A co myślicie że XP jest lepszy? Także
nie wykrył mojej karty. A tu coolturalnie odpalam linux'a i pisze
pięknie po an(g)ielsku że Radeon 8500 został wykryty ,zresztą wbudowana
karta dźwiękowa AC97 też (XP co prawda ją wykrywał, ale już 98 nie :().
Tak więc jeśli nie mamy naprawdę egzotycznego sprzętu to nie należy się
bać że trzeba będzia ręcznie grzebać w linux'ie.
Part 4: Były plusy, są minusy.
Tak właściwie to poprzednie chapter'y rozpisywałem się tylko i
wyłącznie nad plusami tego systemu, jednak są także i minusy. Dla wielu
takim minusem jest to że co prawda jest masa darmowych gierek na
linuch'a ,ale komercyjne praktycznie nie powstają. No niestety, długo
jeszcze nie nacieszymi oczu widokiem Doom'a III śmigającego pod KDE :(.
Co prawda jest coś takiego jak WINE (emulator windowsów) ale jego
zawodności nie ma co gadać :(.
* Podsumowanie, czyli koniec.
Mimo że gry komercyjnie nie powstają na linucha, to jednak polecam ten
system absolutnie wszystkim. Jednak ci którzy chcą zagrać w jakieś
Enter The Matrixy od czasu do czasu, powinni dzielić dysk z łindołsem
Taka jest smutna prawda :(. Sam tak zrobiłem i jestem ogólnie
zadowolony wszystko co chcę zrobić robię w knoppix'ie a resztę w
windzie.
PS2. Jeśli czytasz to Tilk, to powiedz czy nie zastanawiasz się nad
come-backiem Linux Corner'a?
PS3. Sorry za wszystkie błedy, ortograficzne, stylistyczne, i
interpunkcyjne, ale pisałem to pod wpływem chwili.
PS4. Słychajcie Kazik'a (pod XMMS, oczywiście). Pozdr. dla Tiges'a z
redakcji CDA.
PS5. Art ten nie opisuje wszystkich plusów linux'a, jest jedynie pewną
informacją dla niezdecydowanych czy opłaca się instalować ten system.
PS6. Wrzucił bym tu screen'a ,ale pewnie i tak Qn'ik go ocenzuruje :P PS7. [to jest dopisek po pewnym czasie od napisania artykulu] zainstalowalem sobie ostatnio inna dystrybucje linux'a mianowicie RedHat Aurox, i byc może zobaczycie w nastepnej czesci tego artykulu, jego recenzje i porownanie w stosunku do knoppix'a, obiecuje ze bedzie bardziej rzeczowe, niż ten tekst. A więc czekajcie ..:)