MENU

WISŁA ZA BURTĄ

Trochę to smutne, ale przede wszystkim zastanawiające, że nawet najlepszy polski zespół klubowy nie może przebić się do Ligi Mistrzów. Zawsze, kiedy drużyna, której kibicuje przegrywa, przez cały mecz (nawet jeśli do przerwy prowadzi 1:0 czy remisuje 0:0) nie opuszcza mnie bardzo brzydkie uczucie. Tak było, gdy Polacy grali z Koreą, Portugalią, no i teraz Wisła z Anderlechtem. Siedzę jak ten osioł, i podobne jak naszym zawodnikom nie chce się grać i strzelać bramek, tak mi nie chce się dopingować, krzyczeć, klaskać, machać czapeczką, skandować. Chce mi się tylko wyć, bić i przeklinać (jestem kibolem? O kurde, czas iść do psychiatry). Tym uczuciem jest wielkie przygnębienie i apatia. Patrzę na twarz Brasillii - widzę przestraszonego chłopca, który się po prostu boi! Jak to możliwe, że w ogóle z taką miną mógł wyjść na boisko?! No sorry, z taką postawą, to LM raczej nie da się zwojować. Sam Brasillia wcale nie grał tak źle jak wyglądał, więc proszę tego nie odbierać tak, iż całą winę zrzucam na Brazylijczyka. 

{Timon: Powiedziałem to raz i powiem to ponownie: POLSKA PIŁKA TO SYF! Mogę jeszcze przeżyć porażkę Wisły z wyżej notowanym Anderlechtem, lecz gdy przypomnę sobie w jakim stylu odpadły GKS Katowice i Wisła Płock, to mnie rozsadza. Jak można tak grać?! Dla mnie to, co prezentuje nasz futbol jest katastrofą...}

Wina tkwi gdzieś pośrodku. Ale o tym później. Irytuje i (wk...) mnie jedno. Że Polacy (sorry, że za Wisłę znowu obrywa się całemu piłkarstwu w kraju, generalizowanie nie jest nigdzie pożądane, jednak powiązania są tak widoczne, że korci strasznie, by z tej okazji dostało się jak największej liczbie osób i instytucji) w kolejnym w swej najnowszej piłkarskiej historii meczu o wszystko nie strzelili choćby jednej bramki! To już chyba jakieś kalectwo, pan Żurawski mega gwiazda ekstraklasy, kiedy zmarnował ową jedyną naprawdę klarowną sytuację.... brak słów. To było do przewidzenia, że Wiśle uda się może doprowadzić do 4-5 sytuacji strzeleckich, mówiąc w skrócie, ani Żurawski, ani Stolarczyk, ani Frankowski się nie przyłożyli. (ale do Franka nic nie mam - grał lepiej od Żurawskiego).

Także wprowadzenie Dubickiego niewiele dało. Kasperczak przeczekał z jego wprowadzeniem, a i sam Daniel nie zaliczy tego meczu w swoim wykonaniu do udanych. Jak na napastnika jeden rajd lewym skrzydłem, to trochę za mało. W przyszłym sezonie proszę sobie kupić napastnika. A nie sprzedawać najlepszego (vide Kuźba).

 Skoro chłopcy Henia nie tworzyli wielu sytuacji podbramkowych, nie strzelali z dystansu, i nie strzelili żadnej bramki, to co oni tam, do cholery, robili? Ano z całkiem niezłym skutkiem bronili się i z wielką zażartością starali się przerzucić grę na połowę przeciwnika. Anderlecht, mając przewagę w środku pola nie pozwalał przedostać się wiślakom pod własne pole karne. Szymkowiak był osamotniony, krakowianom pozsotało tylko przebijanie piłki do napastników z pominięciem drugiej linii (skądś to znamy?) i akcje skrzydłem kończące się nie zmieniającym niczego dośrodkowaniem.

Co było w tym wszystkim dobrego? Niewiele. Przede wszystkim podobała mi się bardzo dobra gra Baszczyńskiego. Jeśli nadal będzie nad sobą pracował, stanie się naprawdę wielkim piłkarzem. Ale powtarzam - Marcin nie może spocząć na laurach. Gdyby nie on i Paszulewicz, Wisła przegrałaby 3 może 4 do zera. To tyle o plusach, reszta, to cienizna lub norma.

Wina za odpadnięcie z LM jest więc po stronie zawodników i trenera. Prezesi klubu z Krakowa też nie są święci - sprzedali Kuźbę. Uche odszedł po chciał, jego wola, z niewolnika nie ma pracownika. Ale Kuźbę byli w stanie zatrzymać. Szkoda.

Żalę się nad tą biedną Wisłą, ktoś sobie jeszcze pomyśli, że jej nie lubię :) A ja kocham Wisełkę i zyczę jej jak najlepiej. Wisła nie jest słaba. Jest tyko za słaba na Ligę Mistrzów Dzisiaj. Klub wymaga jeszcze sporych inwestycji, jakichś kilkunastu milionów złotych, wierzę, że tak się stanie. Spójrzmy prawdzie w oczy - Wisła, taka jak dziś, nie poradziłaby sobie w LM. Za ta na pewno poradzi sobie całkiem nieźle w Pucharze UEFA. Miejmy taka nadzieję, że przynajmniej tu będzie jeszcze lepiej niż w zeszłym sezonie.

Już poleruję polską flagę, nastrajam trąbkę i piję coś na gardziołko. W PU Wisła wystąpi w roli prowadzącego :)

27 sierpnia 2003



design by Adam Matysiak