MENU

Sport traktowany serio nie ma nic wspólnego z zasadą fair play; jest nierozerwalnie związany z nienawiścią, zazdrością, chełpliwością, pogardą dla wszelkich zasad i sadystyczną przyjemnością z oglądania przemocy. Innymi słowy, sport równa się wojna minus strzelanie.
George Orwell

----------



Rozmowa kiboli - dialog prosty
- Siemasz, kurwa!
- Siemasz...
- Dlaczego żeś, kurwa, nie był wczoraj na meczu,
kurwa?
- Bo mnie, kurwa, zgred nie chciał, kurwa, puścić.
- O kurwa, ochujał chyba, kurwa.
- Kazał mi kurwa, zapierdalać, kurwa, do babki i węgla jej, kurwa,
przynieść. Zjebany byłem, kurwa, jak mops i żem się pierdolnął,
kurwa, na tapczan. Nasi, kurwa, wygrali?
- A jak, kurwa! Trzy-jeden, kurwa. Stasiu pierdolnął, kurwa, git
brameczkę, w same okno, kurwa.
- Szkoda, kurwa, że żem nie był.
- No, zadyma była, kurwa, po meczu, zajebista.
Zglanowaliśmy, kurwa,
pięciu psów, kurwa, a "Balas", kurwa, ma rozjebany kosą bebech. Było,
kurwa, super. Potem zapoznaliśmy, kurwa, trzy, kurwa, kurwy
z "odzieżówki" i poszliśmy, kurwa, na browar do parku... I tak dalej,
kurwa...


Podczas oglądania meczu
piłkarskiego malec pyta ojca:
-Tata, którzy są nasi?
-Nasi są gośćmi - odpowiada wpatrzony w telewizor
tata.


Policjant wraz ze swoim
cywilnym kolegą wybrali się na mecz piłkarski.
-Nieźle grają - mówi w przerwie meczu kolega - szkoda tylko, że nie
ma bramek...
-Jak to nie ma? - dziwi się policjant. - przecież
stoją dwie.


Spotykają się dwaj kibice.
-Jak tam wczorajszy mecz?
-Eee, nie ma o czym mówić, sędzia uciekł z boiska...


Spotyka się dwóch kibiców sportowych.
-Słyszał pan, jak teraz wygląda mecz po polsku?
-Chyba normalnie, jak każdy inny.
-Nie, bo mamy Gierka w bramce, rząd w obronie, naród do ataku.


Legia rozgrywa mecz piłki
nożnej z niedźwiedziami. Nagle na płytę
boiska wbiega spóźniony piłkarz. Staje zdyszany na środku i krzyczy:
-Hej, a którzy to są nasi?!


Materiały pochodzą z:
książeczki "Humor piłkarski"

Podesłał:
design by Adam Matysiak