![]() | |
|
|
Rozmowa kiboli - dialog prosty- Siemasz, kurwa! - Siemasz... - Dlaczego żeś, kurwa, nie był wczoraj na meczu, kurwa? - Bo mnie, kurwa, zgred nie chciał, kurwa, puścić. - O kurwa, ochujał chyba, kurwa. - Kazał mi kurwa, zapierdalać, kurwa, do babki i węgla jej, kurwa, przynieść. Zjebany byłem, kurwa, jak mops i żem się pierdolnął, kurwa, na tapczan. Nasi, kurwa, wygrali? - A jak, kurwa! Trzy-jeden, kurwa. Stasiu pierdolnął, kurwa, git brameczkę, w same okno, kurwa. - Szkoda, kurwa, że żem nie był. - No, zadyma była, kurwa, po meczu, zajebista. Zglanowaliśmy, kurwa, pięciu psów, kurwa, a "Balas", kurwa, ma rozjebany kosą bebech. Było, kurwa, super. Potem zapoznaliśmy, kurwa, trzy, kurwa, kurwy z "odzieżówki" i poszliśmy, kurwa, na browar do parku... I tak dalej, kurwa... Podczas oglądania meczupiłkarskiego malec pyta ojca: -Tata, którzy są nasi? -Nasi są gośćmi - odpowiada wpatrzony w telewizor tata. Policjant wraz ze swoimcywilnym kolegą wybrali się na mecz piłkarski. -Nieźle grają - mówi w przerwie meczu kolega - szkoda tylko, że nie ma bramek... -Jak to nie ma? - dziwi się policjant. - przecież stoją dwie. Spotykają się dwaj kibice.-Jak tam wczorajszy mecz? -Eee, nie ma o czym mówić, sędzia uciekł z boiska... Spotyka się dwóch kibiców sportowych.-Słyszał pan, jak teraz wygląda mecz po polsku? -Chyba normalnie, jak każdy inny. -Nie, bo mamy Gierka w bramce, rząd w obronie, naród do ataku. Legia rozgrywa mecz piłkinożnej z niedźwiedziami. Nagle na płytę boiska wbiega spóźniony piłkarz. Staje zdyszany na środku i krzyczy: -Hej, a którzy to są nasi?! Materiały pochodzą z: książeczki "Humor piłkarski" Podesłał: |
|
|
|