MENU
- Hajto nie zostawił na tobie suchej nitki. Co ty na to?

- Nic nie wiem na ten temat. Co powiedział?

- Że masz gdzieś reprezentację, że nie chcesz jej pomóc.

- Nie wierzę, że mógł coś takiego powiedzieć.

- Ale to zrobił. I jak skomentujesz jego słowa?

- Nie chcę nic komentować, bo nie wierzę, że Hajto mógłby mówić takie rzeczy.

- Ale mówił. Że ma już dość twojego zachowania.

- Ma już dość?! A co on ma do tego?! To nie jego sprawa. Co to? Trenerem jest czy co? Jestem zszokowany tym, co mówi. Jeżeli to prawda.

- Zaręczam ci, że tak powiedział...

- Mam gdzieś to, co opowiada. To jego problem. Ale teraz się zdenerwowałem!

- Twierdzi też, że po mistrzostwach świata zupełnie się odizolowałeś, że nie ma z tobą kontaktu.

- A jakie wcześniej mieliśmy kontakty? Praktycznie żadnych. Mówiliśmy sobie na zgrupowaniach "cześć" i tyle. Nic więcej.

- Hajto zastanawia się, czy twoje kontuzje nie są wymyślone. Zawsze łapiesz je wtedy, kiedy kadra ma mecz towarzyski albo gdy trzeba zrezygnować z urlopu.

- Nie wiem, o co chodzi. Przecież przyjechałem do Warszawy, rozmawiałem z doktorem, wspólnie ustaliliśmy, że nie ma sensu, bym jechał do Estonii, bo boli mnie kolano. To dlaczego Hajto tak się czepia?

- Mówił, że przy innych okazjach też zgłaszałeś urazy, że nie chcesz po prostu pomagać kadrze.

- Jeżeli jest taki mądry, to niech sam pomoże. Skoro tak, to niech inni za mnie grają. Pewnie są lepsi.

- Według greckich dziennikarzy, po wylądowaniu w Atenach stwierdziłeś, iż czujesz się już lepiej i być może wystąpisz w niedzielę w lidze. To prawda?

- Nie wiem, czy zagram. Noga ciągle mnie boli. Nie potrafię powiedzieć, kiedy wrócę na boisko.

- Ale wiesz, jak kibice w Polsce przyjęliby wiadomość, że w kadrze nie zagrałeś, a wystąpiłeś w meczu ligowym?

- Wiem. W Grecji niektórzy mówią na odwrót. Że bardziej niż Panathinaikos liczy się dla mnie reprezentacja Polski.

- Ale jak w takim układzie widzisz swoją przyszłość w narodowej drużynie?

- Jeżeli jej kapitan tak się wypowiada, to łatwo sobie wyobrazić, jaka będzie atmosfera. Niedobra. A ja nie jestem przygotowany, aby grać w zespole, w którym dzieją się takie rzeczy.

- Co to dokładnie oznacza?

- Sam się możesz domyślić.

"Super Express"
design by Adam Matysiak