MENU

Nie ma co tu robić jakichś dużych wstępów. Rzeknę więc krótko: artykuł ten tyczyć się będzie transferów dokonanych przez polskie kluby pierwszoligowe, poza tym znajdziecie tu małe podsumowanie sparingów. Tak więc macie mini skarb kibica. ;)

AMICA WRONKI: jeden duży transfer. Na pewno Paweł Kryszałowicz po nieudanym pobycie w Niemczech powinien znacząco wzmocnić linię ataku. Duet Dawidowski - Dembiński był bardzo chimeryczny i nie zawsze w najważniejszych konfrontacjach zdobywał bramki, a Grzegorz Mielcarski miał słaby sezon. Maciej Mielcarz, który powraca z wypożyczenia do Górnika Łęczna powinien być dublerem Grzegorza Szamotulskiego, zwłaszcza, że nie przedłużono kontraktu z Jarosławem Stróżyńskim. Po stronie strat należy zapisać Tomasza Sokołowskiego II, przenoszącego się do stolicy oraz Dariusza Gęsiora, który znalazł się w płockiej Wiśle. Nie można zapomnieć o stracie Bajora i Króla. Może być trudno zastąpić ich młodymi zawodnikami, ale wronieckich może też spotkać miłe zaskoczenie. W sparingach drużyna prezentowała dobrą formę, wygrywając m.in. z Werderem Brema (1:0) czy remisując z Hannoverem 96 1:1. Wśród krajowych rywali nie było mocnych.

DOSPEL GKS KATOWICE: zmieniono trenera, Jana Żurka zastąpił Edward Lorens. Niestety, przed meczami o Puchar UEFA pozbyto się takich zawodników, jak Mirosław Sznaucner (Iraklis Saloniki) i Jacek Wysocki (Aluminium Konin). Tradycyjnie, ubytki mają zrekompensować wychowankowie oraz inni młodzi gracze oraz obcokrajowcy, w tym były reprezentant Bułgarii Anatoli Nankow (Spartak Warna). Poza tym jest znany z Pogoni Szczecin Admir Adżem i Dragomir Kurtović (Siroki Brijeg). Mimo wygranego sparingu z Energie Cottbus czy remisu z Anorthosisem nie widzę tego sezonu zbyt różowo.

DYSKOBOLIA GROCLIN GRODZISK WLKP: można powiedzieć, że kolejny już raz Zbigniew Drzymała zaszalał. Tym razem jednak efekty tego szaleństwa są głównie "zagraniczne". Tak więc Bogusława Kaczmarka zastąpił Słowak Dusan Radolsky (poprzednio Slovan Bratysława). Dokupiono czeskiego obrońcę Radka Mynara (Sparta Praga) oraz Rafała Kaczmarczyka z Górnika. Ponadto testowani są lewy pomocnik ze Slavii Praga Lumir Sedlacek i Chorwat Ronald Siklic. Jeśli drużyna zostanie właściwie "poskładana", to przed klubem rysują się ciekawe perspektywy. Może krakowska Wisła będzie miała godnego siebie rywala? Nie można wykluczyć dobrych występów na arenie międzynarodowej, wszakże rywal nie jest zbyt wymagający (łotewski Ventspils), a potem wszystko się może zdarzyć.

GÓRNIK ŁĘCZNA: beniaminek musiał wraz z zakończeniem meczów barażowych rozpocząć filtrowanie rynku transferowego. Pierwszym bramkarzem raczej zostanie Robert Mioduszewski (ostatnio Polonia Warszawa), pewne miejsce w składzie powinni mieć Prasnal, Budka i Kościuk. Nie wiem, jak jest z formą Krzysztofa Kłosińskiego, wracającego via Dyskobolia z Cypru. Problemy mogą być z defensywą. Pozbyto się na rzecz Piastu Gliwice Bartłomieja Wilka, więc liderami będą chyba Kościelniak, Boguś i Copik. Optymizmem nie napawa przegrana w Pucharze Polski 1:3 z Koroną Kolporterem Kielce.

GÓRNIK POLKOWICE: moim zdaniem bilans wyszedł na zero, ale Sly może tu mieć inne zdanie. Co prawda odeszli Szewczyk, Sławomir Gorząd, Jasiński i Kacprzak, ale zrekompensować to powinni Tomasz Romaniuk, Marcin Narwojsz a przede wszystkim Bartłomiej Jamróz. Forma (i skład), jaką zespół prezentował w sparingach, wygrywając z solidnymi drugoligowcami (Bełchatów, Piast Gliwice), każe mi twierdzić, że Górnik będzie w najbliższym sezonie skazany raczej na średniactwo, ale za rok czy dwa może już śmiało zaatakować czołówkę.

GÓRNIK ZABRZE: możnaby nazwać ten klub królem polowania, gdyby nie to, że pozbyli się kilku cennych zawodników. Otóż mam na myśli przede wszystkim Grzegorza Lekkiego (zrejterował do SV Wilhelmshaven - zaledwie trzecie niemiecka liga!), wspomnianego już Kaczmarczyka, Wiśniewskiego, Kompałę (obaj Szczakowianka) czy wreszcie Mariusza Nosala. Powracający po duńskiej przygodzie Rafał Niżnik wraz z Kazimierzem Moskalem powinien zapewnić spokój w pomocy, a dodając do tego Jarosława Popielę oraz Koźmińskiego, Pęczaka i Szulika mamy całkiem ciekawą mieszankę. Przejmujący udziały w klubie Koźmińśki junior wypożyczył z włoskich klubów Sladojevicia i Makriewa, którzy mają być czołowymi ofensywnymi graczami ligi. Na Wisłę czy Groclin raczej jeszcze za słabi, ale z Katowicami czy Odrą mogą już śmiało powalczyć.

LECH POZNAŃ: trochę trudno mi mówić o tym klubie, bo od dziecka jestem jego fanem. Karierę zakończyła legenda klubu (obecnie trener rezerw), Jarosław Araszkiewicz. Sylwester Czereszewski, grający mało w poprzednim sezonie, odszedł do Widzewa. Żałuję, że klubu nie było stać na wykupienie z Vojvodiny Novi Sad Mirko Poledicy oraz tego, że oddano do Pogoni Szczecin niedocenianego Krzysztofa Michalskiego. Jednak nie jest aż tak źle. Rafał Grzelak i Maciej Scherfchen powinni zwiększyć rywalizację w linii pomocy, a po kontuzji wraca Krzysztof Piskuła. Z wypożyczenia wrócił Mariusz Mowlik. Wydaje się, że nowy trener Libor Pala ma w każdej formacji dobrych zawodników, ale nie rozumiem słabych meczów sparingowych. Obowiązkiem było wygranie z Bełchatowem czy ŁKS-em. Trochę lepiej było juiż na Lech Cup 2003, jednak trzeba przyznać, że TSV Monachium nie prezentuje już tej klasy, co w poprzednim sezonie (Malaga również).

LEGIA WARSZAWA: Dragomira Okukę zastąpił Dariusz Kubicki (to już jego druga przygoda z trenowaniem Legii), ponadto dyrektorem sportowym obwołano Jerzego Engela. Na razie udało się zatrzymać Stanka Svitlicę, mocno kuszonego przez rosyjskie kluby. Ponadto klub jest blisko wypożyczenia błyskotliwego Manuela Garcii. A nie zapominajmy także o Marku Saganowskim. Zespół wzmocnili też Krzyształowicz i Sokołowski II. Nie obyło się bez strat. Szkoda na pewno Cezarego Kucharskiego i Marcina Mięciela (obaj Iraklis) a także Adama Majewskiego (Panionios). Wydaje mi się, że nadchodzący sezon będzie miał trzech faworytów: Wisłę, Dyskobolię i właśnie Legię.

ODRA WODZISŁAW: przegrana w pierwszej rundzie Pucharu Intertoto ze słabiutkim irlandzkim Shamrock Rovers oraz sparingi nie napawają zbytnim optymizmem. Ciekawsze twarze, które pozyskano to Mariusz Nosal, Marek Sokołowski oraz Łukasz Masłowski. Najciężej będzie zastąpić Michała Chałbińskiego, który odszedł do SSC Jahn Regensburg. W tym sezonie może być słabiej niż wczesniej, zwłaszcza, że konkurencja nie próżnowała.

POLONIA WARSZAWA: podobnie, jak Widzew, przed rozpoczęciem każdej rundy wielu zawodników sprzedaje ale jednocześnie pozyskuje wielu nowych. Tym razem zespół "wzmocnili" m.in. Piotr Plewnia, Maciej Michniewicz , Paweł Głowacki czy Maciej Wojtaś. Nic nie wyszło z planowanych transferów Rafała Ruty i Borisa Peskovicia. Ten pierwszy został przez PZPN zdyskwalifikowany dożywotnio a drugi na jeden rok. Niepowetowanymi stratami są Kęska, Mioduszewski, Wrzesiński, Ciesielski, Buśkiewicz, Kosiorowski ... Nie są to może zawodnicy najwyższej klasy, jednak potrafili dać Polonii bardzo dużo. Być może zespół w ostatniej chwili wzmocnią Piotr Stokowiec i Paweł Sobczak. Wygląda na to, że kolejny polski klub-legenda chyli się ku upadkowi. Szkoda.

ŚWIT NOWY DWÓR MAZOWIECKI: dostali się do ekstraklasy w ostatniej chwili. Wydział Dyscypliny na skutek postępowania wyjaśniającego relegował Garbarnię Szczakowiankę Jaworzno do drugiej ligi. Nie ma co ukrywać, życzę im jak najlepiej, ale w obecnym składzie nie będą mieli zbyt wiele do powiedzenia. Wspomnę tylko, że w pierwszej rundzie PP przegrali z Ceramiką Paradyż po rzutach karnych! Nie wykluczone są jednak w ostatniej chwili jakieś wzmocnienia. W razie czego pozostaje okres transferowy przed rundą wiosenną.

WIDZEW ŁÓDŹ: duet trenerów tworzyć będą byli zawodnicy Widzewa: Andrzej Kretek (jako pierwszy trener) i Tomasz Łapiński. Mieli ogromne problemy z otrzymaniem licencji, jednak po zabiegach prezesów Grajewskiego i Skrzydlewskiego udało się ją wreszcie zdobyć. Z zespołem trenują Czereszewski, Bonk, Nazaruk, Walburg i Rafał Pawlak. Pozbyto się chyba wszystkich obcokrajowców (mieli wysokie kontrakty a marnie grali) oraz Macieja Scherfchena i Damiana Seweryna. Po raz kolejny klub opuszcza Maciej Terlecki. Podobnie jak w zeszłym sezonie, za dużo to oni nie zdziałają, jednak mogą napsuć krwi faworytom.

WISŁA KRAKÓW: chyba cała Polska (przynajmniej piłkarska) wie, że Kamil Kosowski został wypożyczony na jeden rok do Kaiserslautern, a Marcin Kuźba gra w Olympiakosie Pireus. Niestety, nie dokonano na razie znaczących transferów, ale Wisła to klasa sama w sobie, więc nie powinno być gorzej. A Damian Gorawski może być za kilka lat wart tyle, co Kamil Kosowski dzisiaj. Po raz kolejny muszę powtórzyć, że przydałby się Kalu Uche w pierwszym składzie.

WISŁA PŁOCK: bardzo się wzmocnili, więc nikt nie powinien się sugerowac odejściem kilku starych wyg jak Maćkiewicz czy Wyłupski. Jakub Wierzchowski wraca z Bremy i ma duże ambicje, podobnie jak Andrzej Kobylański, któremu skończył się kontrakt z Energie Cottbus. Nie można przeoczyć zatrudnienia Macieja Terleckiego, Dariusza Gęsiora i Radosława Matusiaka. Być może szykuje się niespodzianka na miarę zeszłorocznej drużyny z Katowic..




design by Adam Matysiak