![]() | |
|
|
Bayern ma zapłacić za Sebastiana Deislera czterdzieści milionów złotych...
STEFAN: Jeśli Deisler trafi do Bayernu, to będzie najlepsza rzecz, jaka mogła go w życiu spotkać. Ten transfer zapewne wpłynie na jego piłkarski rozwój. I wkrótce zabierze Ci miejsce w składzie Bayernu? STEFAN: (z uśmiechem) Nie! W wieku 22 lat jest na to jeszcze za wcześnie. Ale ciągła gra o najwyższe cele w Bundeslidze, a także rozgrywkach Champions League, pozowli mu nabrać doświadczenia. Poza tym Deisler będzie w Bayernie pod znacznie wiekszą presją, niż miało to miejsce w Berlinie. Czy nie obawiasz się, że Deisler poprowadzi Bayern do jeszcze większych sukcesów? STEFAN: Powiem krótko: ostatnie cztery lata obfitały w Bayernie w naprawdę ogromne sukcesy. Bardzo trudno będzie powtórzyć te osiągnięcia. Ostatnio sporo mówi sie o tym, że niedługo zamierzasz opuścić Niemcy. STEFAN Być może wujadę do Stanów, choćby na Florydę. Ale wątpię, abym miał tam grać w piłkę. Póki co, jeszcze ze trzy lata chcę zostać w Europie. Reprezentacja Niemiec awansowała do mistrzostw świata dopiero po barażach. Czy nie chcesz jej pomóc w finałach? STEFAN: To absolutnie nie wchodzi w rachubę. Ten temat jest dla mnie zamknięty. Nawet teraz? STEFAN: Pewnie byłbym powołany do drużyny, ale to jeszcze nie gwarantuje, że wystąpiłbym na boiskach Japonii. A może byłoby lepiej, gdyby Niemcy nie zakwalifikowali się do finałów? STEFAN: Bzdura! Musieliśmy awansować. Tylko w ten sposób młodzi zawodnicy mogą zdobyć doświadczenie. Czy nie uważasz, że ostatnio brakuje w Niemczech piłkarskich talentów? STEFAN: Nasi młodzi piłkarze grają dobrze, ale brakuje im wsparcia starszych, bardziej doświadczonych zawodników. Kiedyś taką rolę spełniali Rudi Voller, Lothar Matthaus czy Andreas Brehme. Co dla Ciebie znaczy gra w reprezentacji Niemiec? STEFAN: Niemcy, to naprawdę wielki piłkarski naród. Dlatego występy w reprezentacji tego kraju uważam za wielki zaszczyt. Ale młodzi zawodnicy tak tego nie widzą. STEFAN: Nie podzielam ich zdania. Dzisiaj gra w reprezentacji nie jest już potrzebna, aby pokazać się za granicą i zarabiać więcej pieniędzy, Teraz dużo wiekszą kasę można dostać w Lidze Mistrzów. Jesteś uważany za osobę bardzo kontrowersyjną. STEFAN: Pewnie dlatego, że nigdy nie boję się wypowiadać własnego zdania... ...a czasem rzekomo posuwasz się nawet do rękoczynów. W pewnej monachijskiej dyskotece podobno spoliczkowałeś kobietę. Ona Cię nawet oskarżyła. STEFAN: Rzeczywiście, zostałem oskarżony. Ale poza tym, w całej tej historii nie ma nawet ziarna prawdy! Z jaką słwną osobą chciałbyś porozmawiać? STEFAN: Z prezydentem Stanów Zjednocznych, I to nie tylko o aktualnych problemach świata... Źródło nieznane |
|
|
|