MG i postacie kobiece

Disclaimer: tekst nie jest inspirowany ostatnimi wydarzeniami w życiu prywatnym autora
Aczkolwiek dedykuje go Tobie, M... przynajmniej tyle mogę zrobić...

Jedną z najtrudniejszych rzeczy, z jakimi musi zmierzyć się Mistrz Gry jest wprowadzenie do rozgrywki postaci kobiecych.
Dlaczego?
Odpowiedź na to pytanie jest zasadniczo prosta: stereotypy. W zależności od systemu, lub jak kto woli settingu, ulegają one co prawda modyfikacjom, zmieniają się priorytety, sposoby postrzegania płci przeciwnej... Ale w gruncie rzeczy pozostają one takie same. A większość drużyn składa się z samych przedstawicieli płci brzydszej...
Postaram się nieco przybliżyć kilka ‘głównonurtowych’ archetypów kobiet, rozgraniczając ich cechy uzależnione od konwencji systemu.

A więc jakie?

Zasadniczo większość MG dzieli kobiety na trzy zasadnicze kategorie:

  1. najpopularniejsze są Dodatki: typowe NPC stworzone tylko i wyłącznie do trzecioplanowych epizodów: karczmarki (lub jak kto woli kelnerki), służące, niańki, prostytutki i cała reszta tła. Jednym słowem: kompletnie nic nieznaczące postaci. Typowe podejście graczy: najczęstsze są dwie opcje – pierwsza: gracze ignorują takie postaci, albo kontakty z nimi ograniczają tylko do ich wyznaczonej przez MG roli: składają u karczmarek / kelnerek zamówienie, służącymi się wysługują itd. ... Druga opcja też nie jest zbyt oryginalna: Dodatki stanowią idealny sposób pozbycia się nadmiaru testosteronu i gotówki. Oczywiście przez naszych BG.
  2. Drugą kategorią są Xeny... buntowniczki, nonkonformistki, wojowniczki, czarodziejki... Nie muszę mówić, że jest to najbardziej lubiana przez graczy kategoria. Nie dość, że ładna i hmm... wykształcona to jeszcze przypie**lic potrafi... NPCki tej kategorii są dziedzicznie obarczone cholernie zagmatwanym życiorysem, pełnym bezsensownych tragedii i nieszczęśliwych splotów wydarzeń: śmierć obojga rodziców i całej reszty bliższej i dalszej familii czasem nawet do kilku pokoleń wstecz z rąk jakiegoś cholernie złego NPC... Albo rodzice nieznani i biedne dziewczę zostało odnalezione niemowlęciem przez dobrych albo i złych ludzi, co tylko umocniło jej charakter? Dzieci ulicy / lasu muszą być twarde, twardsze niż otaczający je świat... Tego typu postacie są idealnymi towarzyszami podróży, źródłem wielu przygód i.. doświadczenia... Dla MG stanowią idealne źródło fabuły na przygodę lub kampanię...
  3. Trzecią, najmniej lubianą kategorią są Lilie Wodne – dziewice (zazwyczaj, choć nie jest to regułą), które ratować trzeba z mniejszej lub większej opresji. Preferowane profesje: księżniczki, szlachcianki, córki zamożnych i ważnych NPC... Preferowane problemy życiowe: niechciani adoratorzy, wrogowie rodziców, przeciwnicy polityczno-społeczni, przerośnięte jaszczurki zwane niekiedy smokami (na cholerę gadzinie dziewica?), magowie, szaleńcy i cała plejada zboczeńców. Preferowany sposób zachowania: histeryczka, hipochondryczka, dumna i rozkapryszona, niedojrzała... Ogólnie mówiąc wrzód na dupie. Pod ścianę i ogniem ciągłym.. po uprzednim rozdziewiczeniu oczywiście.

OK., pobieżny przegląd dziewoj zakończony.
Co więc zrobić, żeby postaci kobiecej odgrywanej przez mężczyznę (cóż, myślenie o MG jako mężczyźnie jest może i stereotypowe, ale zazwyczaj prawdziwe) nadać odrobinę głębi, w odróżnieniu od tak lubianego przez graczy: ‘no to rzucaj na Charyzmę’?
Najważniejsze jest zaintrygowanie graczy postacią – po prostu musi być ona wyjątkowa. Nie chodzi tu jednak o wyjątkowość w sensie zestawienia współczynników na karcie postaci – ale o tym już wiecie doskonale.
Wyjątkowym można być na wiele sposobów: postać może mieć świetnie stworzoną historię, może być kimś szczególnym, może też stanowić źródło pożądania dla graczy... Przykłady? Proszę bardzo: ciekawa historia: nasza NPC jest dyplomatką, jednakże dyplomatka szczególną – była bowiem uważana za niezbyt rozgarnięte dziewczę, które dostało się na dwór tylko i wyłącznie dzięki protekcji... tymczasem jest to bardzo inteligenta kobieta, która pod płaszczykiem nieporadności skrywa swą przebiegłość... Uwodziła i zdobywała, dobrze wiedząc, że jest to o wiele łatwiejsze od intryg i zdrady, a tak samo skuteczne. Skrywa jednak pewną tajemnicą – otóż w wyniku swojej misternej gry poczęła dziecko z jednym z dyplomatów... Chłopiec urodził się cały i zdrowy, lecz matka musiała ukryć jego istnienie przed światem...
Ktoś szczególny? Dajmy na to istotę nadprzyrodzoną. Wampirzycę, strzygę, upiora... Za dnia – piękna kobieta, w nocy potwór... Jednak nie oceniajmy jest, jako mieszaniny dobra i zła. Niech postać będzie jednolita – co powiecie na strzygę będąca dowódcą straży przybocznej jakiegoś władcy? Albo dekadentystyczną artystkę – dziecię nocy, chętnie witaną we wszystkich zamożnych domach w stolicy?
Źródło pożądania? To jest akurat najprostsze. Typowa postać gracza w systemie fantasy myśli zazwyczaj tylko jedną szarą komórką. Bez względu na ilość wpisanych na karcie punktów inteligencji...
Inną sprawą jest właściwe przedstawienie postaci – stworzenie wokół niej odpowiedniej atmosfery. Opowiem wam krótką historię: do mojego przyjaciela przyjechał z Krakowa jego kuzyn, który zaoferował się, że poprowadzi nam krótką, czterosesyjną kampanię. Oczywiście zgodziliśmy się, bo to zawsze powiem nowej, świeżej krwi. Facet wprowadził nam postać Claudii – wampirzycy, w której zakochała się jedna z postaci . Prowadził przeciętnie, zresztą jego akcent (nie wiem, czy można go nazwać galicyjskim – nie mówienie ‘ą’ tylko ‘om’ itp.) można nawet było uznać za drażniący (krakusów od razu przepraszam), jednakże ta postać przykuła uwagę nas wszystkich. Była po prostu idealna – kompletna historia, znakomite wplecenie w fabułę... Claudia uratowała pierwszą sesję, zaś potem stała się motorem napędowym całej kampanii, mimo, że była postacią mocno drugoplanową. Pasje, dajcie mi więcej takich sesji!
Na tym skończę w tym miesiącu moje rozważania na temat postaci kobiecych w RPG. Za miesiąc postaram się nieco bardziej rozwinąć temat. Póki co dziękuję za uwagę, zaznaczając, że nie jestem feministką, wręcz przeciwnie – jestem facetem, może nie stuprocentowym mężczyzną, ale ciągle facetem...;D

Pozdrawiam, Tsalarioth


©RPG Chamber 2003