Michał "deggial" Romaniuk

CZERWONY KAPTUREK

          Pewnego dnia mama powiedziała do Czerwonego Kapturka:
          - Dzisiaj zamknę Cię w trumnie. Kiedy z niej wyjdziesz założysz tę zbroję, weźmiesz koszyk i przyjdziesz do domku na Południowej Polanie.
          I tak jak powiedziała zamknęła Kapturka w trumnie. A była to trumna inna niż zwykłe. Bo w niej nie było poduszki i materaca, a jedynie podłoże ze skruszonego szkła.
          Kapturek spędził w niej bardzo dużo czasu. Nie mógł unieść wieka więc zaczął skrobać je paznokciami. Kiedy w końcu wydrapał w nim dziurę nie miał ani jednego paznokietka a otwarte rany rwały tępym bólem.
          Podniósł się z trumny wziął koszyk i włożył do niego 3 bułki, sałatę, kostkę masła oraz dojrzały ser. Założył ciężką, niewygodną zbroję i ruszył przez Ciemny Las do domku na Południowej Polanie.
          W Ciemnym Lesie Czerwony Kapturek spotkał Wilka, który zapytał:
          - Dokąd idziesz Kapturku?
          - Idę do mamy – odparł Czerwony Kapturek.
          - A co tam niesiesz w koszyczku? – zapytał znowu Wilk.
          - Niosę dla mamy 3 bułki, sałatę, kostkę masła i dojrzały ser – odpowiedział grzecznie Czerwony Kapturek.
          - A powiedz mi, gdzie mieszka Twoja mama? – zapytał chytrze Wilk.
          - W domku na Północnej Polanie – odpowiedział Czerwony Kapturek.
          I Wilk pobiegł na przełaj do domku na Południowej Polanie.
          Czerwony Kapturek dotarł tam wieczorem. Był zmęczony a niewygodna zbroja otarła ciało w wielu miejscach. Podszedł do drzwi i zapukał, tak jak uczyła mama.
          - Kto tam? – zapytał Wilk.
          - To ja mamo. Przyniosłam koszyk i mam na sobie zbroję, jak kazałaś – odpowiedział Czerwony Kapturek.
          - Wejdź kochanie. Drzwi są otwarte – powiedział Wilk.
          Ale drzwi były zamknięte. I Kapturek zaczął w nie drapać otwierając świeżo zasklepione rany. Drapał tak długo, aż kości stały się widoczne. I w końcu wydrapał w nich otwór.
          Zobaczył mamę leżącą w łóżku. Zdjął zbroję i usiadł.
          - Dobry wieczór mamo. Przyniosłam Ci koszyk – rzekł Czerwony Kapturek.
          - Cieszę się skarbie – odpowiedział Wilk.
          - Mamo jestem głodna – powiedział Czerwony Kapturek.
          - Idź i weź mięso z lodówki – rzekł Wilk.
          I Kapturek wziął z lodówki mięso zarżniętej przez Wilka mamy. A kiedy jadł z za pieca wyskoczył świerszcz i powiedział:
          - Czerwony Kapturku ty jesz mięso z ciała swojej mamy.
          - Mamo, dlaczego ten świerszcz mówi takie rzeczy? – zapytał Czerwony Kapturek.
          - On kłamie. Nie wierz mu moja droga – powiedział Wilk.
          Kiedy kapturek skończył jeść usiadł i powiedział:
          - Mamo chce mi się pić.
          Wilk odparł:
          - Weź wino z karafki i ugaś nim swe pragnienie.
          I Kapturek wziął krew swojej mamy zarżniętej przez Wilka i zaczął ją pić. A kiedy to robił przyleciał wróbelek i powiedział:
          - Czerwony Kapturku ty pijesz krew swojej mamy.
          - Mamo, dlaczego ten wróbelek mówi takie rzeczy? – zapytał Czerwony Kapturek.
          - Nie wierz mu skarbie. On kłamie – odpowiedział Wilk.
          Kiedy Kapturek wypił całą krew powiedział:
          - Mamo jestem zmęczona.
          - Chodź połóż się obok mnie – powiedział Wilk.
          I Kapturek położył się przy Wilku.
          - Mamo, dlaczego masz takie duże uszy? – zapytał.
          - Po to aby Cię lepiej słyszeć kochanie – odpowiedział Wilk.
          - Mamo, dlaczego masz takie duże oczy? – zapytał Czerwony Kapturek.
          - Po to aby Cię lepiej widzieć kochanie – odpowiedział Wilk.
          - Mamo, dlaczego masz takie duże szpony? – zapytał Czerwony Kapturek.
          - Po to aby Cię lepiej trzymać kochanie – odpowiedział Wilk.
          - Mamo, dlaczego masz takie duże zęby? – zapytał Czerwony Kapturek.

...


          Przechodzący obok myśliwy zobaczył przez okno Wilka pożerającego Czerwonego Kapturka. Sięgnął po broń, wymierzył i strzelił. Cały ładunek wybuchł mu w twarz zdzierając tkankę i ukazując białą kość.
          Czerwony Kapturek z rozszarpanym gardłem zapytał:
          - Mamo, dlaczego to się tak kończy? Przecież Wilk zawsze przegrywa.
          I Wilk odpowiedział:
          - Ale tylko w tych bajkach, które napisali ludzie.
          I uśmiechnął się.

KONIEC




©RPG Chamber 2003