| |
Będąc na wakacjach pewnego dnia nie miałem dostępu do jedynego słusznego moim zdaniem dziennika regionalnego - Dziennika Bałtyckiego. W tej sytuacji musiałem kupić Głos Wybrzeża.
Już po pierwszym przeglądnięciu całej gazety zauważyłem sporo jej wad. Największą z nich było to, że dziennik ten mimo tego, iż rozprowadzany jest w całym województwie pomorskim, traktuje niemalże tylko o Trójmieście - w porywach o innych miastach Wybrzeża. W takim wypadku jaki jest sens sprzedawania i kupowania gazety jeśli nie jest się Gdańszczaninem? No właśnie... Żaden. Kolejną wadą jest mała objętość artykułów na szerokie tematy. Na przykład relacja z koncertu Bjork w Sopocie zajmuje ledwie połowę połowy (innymi słowy - ćwierć :)) strony. Czyżby dziennikarzom brakowało nieco profesjonalizmu? Kolejną rzeczą rzucającą się w oczy (a może raczej nierzucającą się) sprawą jest archaiczna oprawa graficzna... Z tym jest bardzo słabo. Podrasować można by trochę logo, które o ile się nie mylę nie zmieniło się od pięćdziesięciu czterech lat istnienia, którymi to Głos Wybrzeża chwali się na pierwszej stronie. No proszę - dziennik istnieje tak długo, a mimo to wygląda, jakby nie miało prawie
żadnego doświadczenia. Dużym minusem jest jego cena - wydanie codzienne (sobotnie jest nieco droższe) kosztuje 1,50 zł, podczas gdy wydanie Dziennika Bałtyckiego (trzy razy większego i cztery razy ciekawszego) - 1,30. Nie widzę więc sensu wyboru Wieczoru zamiast Dziennika...
W Internecie:
www.glos.gda.pl
www.trojmiasto.pl
| |