| |
Gutten-morrgen. Po kilkunastu minutach zastanawiania się nad jakimś ciekawym tematem na arta stwierdziłem, że będę kolejną ofiarą losu znęcającą się nad pismem-matką (ojcem jest chyba Qnik, tak przynajmniej mówią lekarze...) tego molocha - CDA.
CD Action jest pismem na wskroś nowoczesnym, to nie ulega dyskusji - nie odstaje poziomem od pisemek zachodnich, wiele z nich przewyższa. Ludzie, którzy pracują przy narodzinach każdego kolejnego numeru są świadomi potęgi narzędzia jakim się posługują w kontaktach z nami - Bogu ducha winnymi czytelnikami. Widać to na każdym kroku - CDA stało się pismem snobów. Czują się lepsi - mają ku temu powody - więc czemu mi to przeszkadza? O ile 'po drodze' nie bije to po oczach - kunszt samochwalczy Smuggler'a przekracza wszelkie normy - powinien udzielać lekcji Lepperowi! Jedni mówią, że jest chamski - inni chwalą go za humor w stylu 'Młonti pajtona'. Całość ogranicza się do oceny gustów - Monty jest fajny dlatego, że obraża - humor szyderczy i świętokradzki. Osobiście wolę Benny'ego Hill'a - Smuggler dla mnie jest snobem - nie pozbawionym racji, ale tylko snobem. Swoim snobizmem zaraził dużą część redakcji - to powoduje nieco konsternacji u zwykłego szarego czytacza, nikt nie lubi być
traktowanym 'z góry', bo niby czym sobie zasłużyłem, żeby ten koło mnie olewał? CDA kupowałem dla dwóch pierwszych literek nazwy - jak większość ludzi, których znam (czytają jeszcze 'Na luzie'). Na szczęście zmiany poszły tak daleko, że zamiast katować graczy kolejnymi demkami 'tetrisów' i 'arkanoidów' zaopiekowali się grającą częścią czytelników. Zdaje się, że CDA chce zostać czasopismem kreującym dzisiejszą młodzież - wszystko idzie w dobrym kierunku - dużo kolorków, bajeranckie teksty, bajery dołączone do pisemka - to przyciąga kolejnych ludzi poszukujących jakiejś 'cool' grupy do podłączenia się do niej, żeby być wśród lepszych. Co ciekawe - jakiś czas temu ktoś zauważył, że teksty w AR są w stylu 'monty'ego' - później doczekaliśmy się lawiny listów chwalących ten rodzaj szydery. A piszcie od razu, że chcecie, co by wam SMG napisał coś miłego (szczególnie pannom (i wodnikom ;)). Pociąg pośpieszny w kierunku płci niekoniecznie pięknej (ale 'pociągającej' ;) SMG ma niczym napalony
siedemdziesięciolatek - niektóre liściki w Ladie's corner przypominały zwierzenia wysyłane do 'Bravo' - SMG musiał jednak pokazać jaki to z niego drżentelment - całość była doprawdy śmieszna - i to w dobrym stylu, autokrytyka - choć ukryta - rlz! Ale dlaczego ja się przyczepiłem do biednego Smugglera - tyra chłop jak może, niech ma trochę radości!
Dalej o samym CDA - Bajerkowe kolorki, rameczki, duperelki - dobrze, że są, zawsze to skutecznie odrzuci od gier (oczopląs ;). W tym punkcie plus za tzw. wymiar dydaktyczny. Ale tak na serio - atrakcyjność wizualna musi zostać podtrzymana, tym bardziej, że mimo wszystko odbiorcami gazety (a wściekaj się Smuggler, wściekaj ;) są zwierzęta, które często określa się 'wzrokowcami'. Jednym się podoba, innym nie. Treść - jest 'politycznie poprawna'. Z powodu owego snobizmu mnie nie podchodzi, ale jest rzetelna - to samo człowiek znający angielski znajdzie w necie - pozostaje sentyment do papieru (toaletowego ;). Działy - jedne mają poparcie, inne nie - normalka. Ciężko jest dogodzić wszystkim, tym bardziej, że wielu coś się nie podoba 'bo nie!'. Action Mag jest cudownym dzieckiem, które przez rok trzymało mnie przy tym piśmie - ale kilka miechów temu zrezygnowałem z zakupu szacownego czasopisma - gry jako takie przestały mnie interesować - otwieranie kolejnego numeru nie przynosiło już tego
dreszczyku emocji - zestarzałem się. Jestem sk8em - wyraźnie qńciki w 'Bonusach' pomijają moją mniejszość wyznaniową (nie pisząc o narodowej i ideowej, którą wręcz tępią :( - kreując lepszych po drugiej stronie muru mojej kamienicy. Przyzwyczaiłem się i do tego - nie jest tak od dzisiaj, a trening, jak powiadają, czyni mistrza.
CDA nie jest dla mnie z prostego powodu - niezgodność gustów. Jeśli kupujesz tę gazetkę dla CD nie płacz na cenę, bo naprawdę nie jest ona zbyt wysoka. Jeśli wydaje ci się zbyt komercyjna - popatrz w lustro i pomyśl nad swoim niekomercyjnym wyglądem i spróbuj nie uciekać choć przez minutę. Ktoś wkłada w to ciężką pracę - ty wydajesz pieniądze mamusi - ciesz się z tego co masz, or try 2 make it better. Jest aż tak dobrze, że nie mogłem tego strawić.
Przepraszam Smugglera, jeśli poczuł się urażony przez nazwanie go 'snobem' - w swej ograniczoności nie znalazłem słowa, które wierniej oddałoby mój stosunek do tego gościa. Nie chcę też polemiki z jego strony - tu chodzi o wypowiedzenie mojego zdania, nie dyskusję.
W Internecie:
www.cdaction.pl
| |