"Guilty" powstał by pomować płytę "Reconciliation" poznaniaków. Ale oprócz tego, że znajdował się na tej płycie raczej nie uświadczylismy jego obecności w mediach (chociaż mogę się mylić, wydaje mi się, że kiedyś widziałem go w TV!, ale co do tego nie jestem pewien). A szkoda, bo według mnie ta płyta jest najbardziej wyrazista z całej twórczości zespołu.
Teledysk posiada swój klimat - dominują ciemne barwy, wszędzie czai się mrok. Nie znajdziemy tu ani rażących efektów specjalnych, ani roznegliżowanych panienek. Zamiast tego możemy zobaczyć muzyków grających w bardzo mrocznym pomieszczeniu, wypełnionym tajemniczym dymem i zagadkową grą świateł. Ale jest tu także ktoś jeszcze - persona przypominająca swoim zachowaniem sławnego polskiego mima - Ireneusza Krosnego. Pojawia się on w większości ujęć pogłębiając tym samym uczucie grozy i napięcia. Muzycy nie zachowują się biernie i podczas obsługiwania instrumentów pozwalają sobie na ostry headbanging. Nawet klawiszowiec "Migdał" (swoją drogą genialnie grający) nie pozostaje obojętny. Dzięki temu utwór nabiera dynamizmu i żywiołowości. Muzycznie Aion wypada bardzo ciekawie, serwując nam nowoczesne gitarowe granie podsycone klawiszowym brzmieniem.
Nie jest to jakieś szczególne osiągnięcie wypełnione po brzegi fajerwerkami, ale całość ogląda się dobrze. Nie można narzekać również na jakość, gdyż od strony nie można mu nic zarzucić.
Ocena: 8/10
|