*** KNŻ - "Las Maquinas De La Muerte" ***

I. Prologos
Pewnego pięknego dnia, za górami, za lasami (Lasy Pomorzaaaaaaaa ;P), zupełnie przez przypadek, w jednym z hipermarketów w wolnym mieście Gdańsku natknąłem się na Nią (tu chwila przerwy na zbudowanie tego mistycznego nastroju, który mi towarzyszył). Z pewnym dystansem spojrzałem na cenę - 17,90!!! O cholera, podejrzanie tanio, chyba ktoś podmienił ceny, ale biorę. Przy kasie okazało się, że czytnik nie widzi kodu kreskowego i jakieś 30 minut trwało zanim kasjerka dodzwoniła się do odpowiednich specsłużb i nabiła towar na kasę. Jednak warto było przez to przejść, w końcu tylko tej pozycji brakowało mi do pełnej dyskografii Knż-ta.
II. Stasimony, Epejsodiony i takie tam (czyli właściwą recenzję czas zacząć)
W porównaniu do poprzedniej - Porzozumienie Ponad Podziałami na pierwszy rzut oka, raczej ucha nastąpiło lekkie złagodzenie brzmienia, które jest tu bardziej "płynne", mniej surowe. Jednak ten materiał jest bardziej zróżnicowany. Obok mocnych, ciężkich, stanowiących o sile tego zespołu utworach jak Legenda Ludowa, Andrzej Gołota znajdują się spokojniejsze - trochę balladowe W Południe, Ich Bin Dobry Cattolico, czy oparte w większej części na basie i perkusji, rapowe Los Societas De Las Poetas Violentas.
Jak zwykle Kazik w warstwie tekstowej min. krytykuje polityków, polską rzeczywistość. Oberwało się obywatelowi Józefowi Oleksemu, oskarżanemu o kontakty z rosyjskim wywiadem (Łysy Jedzie Do Moskwy). Najbardziej, jak z gównem na taczce pojechano z Endrju Lepperem w Pierdolę Pera ze znanym tekstem: "Gdy jechałem do dziewczyny, to staliście na drodze. Ja jestem pamiętliwy i pamiętam to srodze". Co do polskiej rzeczywistości, to przemówiła do mnie Legenda Ludowa z tekstami "Ta kraina to ruina" czy "Przyjedź do nas, twój samochód jest tu od dawna". Z płyty można się dowiedzieć co Kazika denerwuje u dzisiejszej młodzieży - "Najbardziej mnie teraz wkurwia u młodzieży to, że już więcej do niej nie należę". Jak na tą kapelę przystało, nie brak zabawnych momentów. Od najczęściej wręcz absurdalnych przerywników, po całe piosenki (np. Jerzy Eine Sztuczna Kobieta Gekonstruliert).
Zespół jednoznacznie wyraża swoje poglądy wobec piractwa fonograficznego (i dobrze). Tytuły piosenek z tylnej okładki są zupełnie inne niż w rzeczywistości, bo zazwyczaj piraci drukują tylko zewnętrzne części. Pod nimi widnieje podpis, który mówi, że muzycy nie chcą, aby słuchał ich ten, kto kupuje płyty od złodzieja (czyli pirata jakby ktoś dalej grał idiotę :).
III. Exodos
Na pewno warto posłuchać tego co zaprezentował Kazik i spółka, jednak początkującym, nie przekonanym radzę najpierw posłuchać płyty Występ (np. w sklepie muzycznym lub u kolegi\koleżanki żeby nikt nie mówił o kupowaniu w ciemno). Jak na koncertowy album, bardzo dobrze brzmi i stanowi przekrój przez cały repertuar grupy. Jego wydanie można było wywróżyć z takich fusów jak jednej z bonusowych ścieżek LMDLM - koncertowej wersji Artystów.
IV. Chór Starców (Epilogos)
Do zakupu nie muszę przekonywać fanów Kazimierza - znowu bardzo dobry album i musicie to mieć. Nawet tych starszych, słuchających Kultu. Wnikliwie analizując zachowanie dzisiejszych 40 latków zauważam, że niektórym z nich delikatnie odbija i słuchają Knż-ta (kumpel znalazł u ojca w samochodzie kasetę Występ :).
Ocena: 8+/10 (po długiej bitwie z samym sobą, pomiędzy białą stroną - to nie ma słabych punktów, a czarną - i tak "Porozumienia..." nie przebije).
Info:
Wytwórnia: S.P. Records www.sprecords.com.pl
Rok wydania: 1999
Produkcja: Krzysztof Krupa, Wojciech "Nembronic" Przybylski
Skład:
Adam "Adamu" lub "Burza" Burzyński - gitara
Tomasz "Babangida" Goehs - perkusja
Kazimierz czyli Kazik "Kiełbasa" Staszewski - głos, sampler
Michał "Michael" lub "Kwiatek" Kwiatkowski - gitara basowa
Robert "Wielebny" lub "Litza" Friedrich - gitara
Wspomagali:
DJ Feel X - gramofony
Pierdziawa - Głos
Krupa - vocoder (to coś w Pierdolę Pera)
PS. Jak się podobał ten sposób recenzowania? Za dużo bajek, za mało treści, więcej czegoś takiego...? Piszczie!!!