GUNS N'ROSES
"Use Your Illusion II"
Use your Illusion II to mój ulubiony album gansuff i chyba właśnie dlatego postanowiłam go zrecenzować. Składa się z dwóch płytek, łącznie 14 utworów, trwa przeszło godzinę (dla mnie i tak za krótko! ;)) i... reszta poniżej :)
Part 1
Kaseta (płyta) I składa się z zaledwie siedmiu utworów, i do tego dosyć krótkich ;( (całość trwa ok. 36 minut), ale naprawdę fajnych. Na pierwszy ogień pójdzie kawałek "Civil Blues". Piosenka śmieszna nie jest, ale to co słychać na samym początku (takie jakby intro mówione zabójczym głosem ;)) jest... zabawne. Dopóki nie znamy słów. W rzeczywistości jest to smutny kawałek o wojnie domowej. Właściwie to cała płytka jest raczej 'niewesoła'. Kolejnym utworem jest "14 Years". Fajny, nawet bardzo, aczkolwiek są lepsze. A teraz czas na mój ulubiony kawałek.. "Yesterdays"! (klask! klask!). Przez wielu okrzyknięty "utworem pod publikę", jednak mimo wszystko wspaniałym. Moim zdaniem jest najlepszy w całej historii gansuff, naprawdę genialny, nie potrafię go nie lubić. Potem mamy "Shotgun Blues". Hmm... całkiem sympatyczny, wart przesłuchania kawałek. Kolejny jest "Knockin' On Heaven's Door". Trzeba przyznać, że niewiele ustępuje "Yesterdays". Bardzo sympatyczne, tutaj wyraźnie słyszymy dwa wokale, no i takie fajne chórki pod koniec...:))) Dalej mamy "Get In The Ring". Szybki, chwilami także zabawny (głownie poprzez głośny śmiech w niektórych miejscach:)) i ogólnie fajny utwór. No i został jeszcze jeden. Jest nim "Breakdown". Fajne. Po prostu fajne i tyle.
Part 2
Tutaj mamy już nieco więcej słuchania - 39 minut ;)) Przykro to mówić, ale kawałki z płyty drugiej praktycznie niczym szczególnym się nie wyróżniają! Wszystkie stoją na dobrym poziomie, w każdym słyszymy cudowny głos Axela, w każdym Slash doskonale gra na gitarze, ale... no cóż, trzeba przyznać, że płytka pierwsza jest zdecydowanie lepsza. Może i Part 2 jest dobry technicznie itd. (może nawet lepszy od poprzedniej), ale czegoś mu brakuje. Trudno powiedzieć czego, może oryginalności? A może to tylko ja odnoszę takie wrażenie... Jednak, żebyście nie myśleli, że płyta jest nudna/nieciekawa/itp. to powiem, że są co najmniej dwa nagrania, które naprawdę lubię. :) Pierwszy to oczywiście "So fine", drugi natomiast "My World". Te kawałki są extra, co prawda nie tak, jak "Yesterdays" (z Part 1), ale zawsze :). Pozostało mi jeszcze powiedzieć coś o... "Don't Cry". Ten utwór znają chyba wszyscy. Nie uważam, że jest zły, tylko jakoś tak... komercyjnie brzmi. Może mi się wydaje, ale nie jest to tylko moje zdanie. Zrobiono z niego wielki hit, i pewnie dlatego mój stosunek do niego jest taki, a nie inny. Zresztą nie ważne. W każdym razie utwór jest fajny, tyle że nagrany (IMHO) pod publikę.
Podsumowanie
Tą płytę (płyty?) mogę polecić każdemu; zarówno tym, którzy znają Guns N'Roses dobrze, jak i tym, którzy swą przygodę z tym zespołem dopiero zaczynają. Nie spotkałam osoby, która byłaby rozczarowana (pomimo tego, iż niektóre kawałki są rzekomo pod publikę, w jednym przypadku się zresztą zgodzę). Wydaje mi się, iż ta płytka jest dużo dojrzalsza od swych poprzedniczek (np. "Appetite For Destruction" i Use Your Illusion 1 - także polecam). Trzeba przyznać, że się chłopaki postarali, całość jest doskonale dopracowana w najmniejszych szczegółach. Gorąco zachęcam do przesłuchania, naprawdę warto! Odradzam tylko tym, którzy są baaardzo wyczuleni na... bluzgi - znajdzie się ich kilka :D
Utwory
Part 1:
1. "Civil War" ("Wojna domowa") 7:36
2. "14 Years" ("14 lat") 4:17
3. "Yesterdays" ("Wczorajsze dni") 3:13
4. "Shotgun Blues" ("Blues śrutowej strzelby") 3:23
5. "Knockin' On Heaven's Door" ("Pukając do bram nieba") 5:36
6. "Get In The Ring" ("Stań w ringu") 5:29
7. "Breakdown" ("Załamanie") 6:58
Part 2:
1. "Pretty Tied Up ("Nieźle związana")4:46
2. "Locomotive" ("Lokomotywa") 8:42
3. "So Fine" ("Tak piękna") 4:09
4. "My World" ("Mój świat") 1:22
5. "Estranged" ("Wyobcowana") 9:20
6. "You Could Be Mine" ("Mogłaś być moją") 5:48
7. "Don't Cry (Alt. Lyrics) ("Nie płacz") 4:42
Ocena: 9/10