Evanescence
"Fallen"
Od niedawna w mediach zaistniał zespół Evanescence. Może i już kiedyś miał jakiegoś hiciora, ale mi nie było dane go słyszeć. Evanescence wydał 2 płyty. Pierwszej nie znam, lecz jestem szczęśliwym posiadaczem drugiej- "Fallen". I to właśnie jej recenzja.
Zacznijmy od tego, kto tworzy Evanescence. Po pierwsze: Amy Lee i Ben Moody. Ta pierwsza to wokalistka, drugi rzępoli na gitarce. To tylko dwóch. Poza tym resztę zespołu stanowią muzycy "przelotni" (dziwna zresztą zbierzność- evanescence znazy przelotność, zanikanie), tak więc z nimi damy sobie spokój. Co oni tak w ogóle grają? Dziwaczne zdaje mi się nazywanie tego nu metalem, bo to z owym nie ma nic wspólnego. To porządny ostry (no trochę...) rock. A to, że w Bring me to life w refrenie występuje rap, to nic. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, to samo z Evanescence. Dobra, kwestie formalne mamy za sobą. Przejdźmy do płyty. Jak już powiedziałem zowie się Fallen. Na okładce widnieje twarzyczka Amy (niezła charakteryzacja). I co? Okładka jest perfekcyjna. Czemu? Bo ma i zdjęcia i teksty WSZYSTKICH piosenek, a także inne informacje. Po prostu ideał. Ale do sedna, czyli muzyki. Wokal jest lekki, miły, a zarazem ma coś zadziornego. Zespół robi dość ostre podkłady (nie takie jak w metalu, ale i tak nawet mocne), nie to co polski rock (są wyjątki oczywiście). Płyta utzrymana jest w smutnym, melancholijnym klimacie. Nie ma tu jakiś wesołych pioseneczek z idiotycznym tekstem. Teksty w większości to wyżalenia Amy do kogoś innego (zgadnijcie jakiej płci?:)) Nie, nie są jednak nudne, każda ma to coś. Właściwie to płyta jest niesamowicie spójna. Można zarzucić jej może, że muzyka jest do siebie zbliżona, ale myślę, że nie jest to jakiś poważny zarzut. Można powiedzieć o tej płycie, że jest kawałem dobrej, bardzo dobrej roboty. Słucham ją i jeszcze mi się nie znudziła:) W większoci utworów początek jest łagodny, po czym nadchodzi mozniejsze uderzenie. Ale nie tak w kółko. tylko na początkach. Potem jest w miarę równo. Cóż rzec jeszcze? Naprawdę warto mieć tą płytę.
ocena ogólna:8+/10