ULTIMATE REVENGE - A GUIDE TO POLISH DEATH BLACK METAL SCENE

Autor recenzji : Groovcio

Ocena: 9/10

Mail : groovcio@wp.pl
http://www.roots.fan.pl
Zawsze byłem zdania, że "metalowe składanki" to kiepski pomysł. Owszem taki dodatek do jakiegoś magazynu muzycznego jako tzw. promos najnowszych utworów to pomysł jak najlepszy, ale wydawanie takiej składanki za sprawą zarobienia tylko na CDku nigdy mi nie odpowiadał. Metal uważam, za rodzaj muzyki z którego nie można robić jakiś składaków z różnych zespołów, dlaczego? Dlatego, że każdy zespół posiada swój własny nie powtarzalny styl. Każda grupa stara się wykreować własne brzmienie i dźwięki, a mieszając je na składaku z dźwiękami innej grupy kompletnie burzy całość (nie mylić ze splitami gdzie np. dwie grupy wydają swoje demówki na jednej płycie). Tym razem jednak okazało się zupełnie inaczej! Ultimate Revenge "A Guide To Polish Death Black Metal Scene" to rzecz absolutnie fenomenalna! Na płycie znalazło się 21. utworów świetnych Polskich grup. Twierdzę, że dobrze także zrobiono nie wrzucając tutaj takich kapel jak Vader, Behemoth, Decapitated, które i tak cieszą się sporą popularnością w naszym kraju... a tak otrzymujemy tutaj dwadzieścia-jeden utworków Polskich zespołów z najwyższej półki (żeby sobie ktoś nie pomyślał, że to jakiś "podziemny" składak). Mamy tu zarówno black metalowy Thunderbolt, ekstremalny death w wykonaniu Hell-Born czy też lżejsze brzmienia proponowane nam przez Darzamat oraz Asgaard.

Na pierwszy rzut oka (a raczej ucha) rzuca się "Lethal Dreams" w wykonaniu Enter Chaos, jest to pierwszy utwór z całego składaka i chyba stwierdzę iż najlepszy. W utworze bowiem słyszymy pełno melodyki, a zarazem muzyka ta pokazuje swojego "pazura". Następnie przechodzimy przez m.in. dźwięki black/gotykowej kapeli Asgaard oraz całą masę znanych w naszym kraju kapel death bądź black metalowych jak: Esqarial, Dissenter, Azarath itd. aż do momentu gdy dojdziemy do największej moim zdaniem niespodzianki na płycie, jaką bez wątpienia jest utwór "When The Dreams Died" gotyckiej formacji Darzamat. Co oprócz tego się rzuca? Na pewno chyba jedna z najbardziej znanych kapel na składaku a mianowicie - Witchmaster, który oferuje nam ekstremalny black/thrash jak najwyższych polotów. Przelatując przez kolejne ekstremy na pewno uwagę zwróci Horrorscope, który w naszym kraju zwany jest "nadzieją polskiego thrashu". Płytę kończy natomiast utwór "Alcoholic Suicide" Krakowskiego Anal Stench, utwór ten już poznałem przy okazji fantastycznego debiutu Krakowiaków - "Stench Like Six Demons".

Uważam, że składaka tego bardzo warto jest kupić chociażby po to aby się przekonać, że Polak też potrafi, a potrafi i to bardzo dobrze!