1. To Death We Ride
2. Ragnarok
3. Our Time Will Come
4. As Darkness Descends
5. Eric Banks Lives On
6. White Revolution
7. New Dawn Horizon
8. My Honour (Forever Thinking of You)
9. NHS Hail Victory
10. Forward into War
11. The Will
12. Remembrance
13. We Will Play On
14. Pride and Pain
  Mój pierwszy kontakt z kapelą ODIN'S LAW, to utwór pochodzący właśnie z tej płyty, noszący tytuł "Ragnarok". Wpadł w moje łapki w sumie przez przypadek, jako pojedyncze nagranie na które zwróciłem uwagę dzięki sugestywnemu tytułowi. Kawałek mi się spodobał bardzo no więc zacząłem szukać płyt tego zespołu po sklepach.
  Niestety nie znalazłem sklepu ani nawet wytwórni która miałaby dystrybucję płyt ODIN'S LAW na Polskę. Jedyny wydawca tej kapeli to wytwórnia która często wzbudza u mnie salwy śmiechu - Panzerfaust Records. Salwy śmiechu nie są niczym niezdrowym, ale jeśli ktoś miał kontakt z tą wytwórnią, to wie czego [ideowo] można się spodziewać po zespole. I tak oto standardowy członek ODIN'S LAW to łysy, przypakowany gość, z tatuażami na całym ciele i koszulce z białą pięścią uniesioną do góry i stosownym podpisem.
  Tutaj nastąpiło we mnie pewne rozdarcie między muzyką a ideologią. Faszyzm, nacjonalizm i tego typu klimaty raczej nie wywołują we mnie specjalnie miłych emocji. Ale thrash metal z tekstami zahaczającymi o mitologię skandynawską - przeciwnie.
  "The Battle Legions Of Wotan" pełna jest nawiązań do Eddy co doskonale widać choćby po tytule płyty [Wotan = Odyn], poszczególne kawałki też przejawiają w swoich lirykach fascynację nordycką mitologią ["To Death We Ride", "Ragnarok", "Forward Into War"]. Jednak obok nich znajdują się teksty o oddźwiękach neonazistowskich, gloryfikujące ideały III Rzeszy i potępiające inne nacje etniczne ["Our Time Will Come", "White Revolution", "My Honour"]. Chyba szczyt owych przesłań przypada na kompozycję "NHS, Hail Victory" [dla niezorientowanych NHS jest skrótem od North Hammer Skinheads]. I tutaj czegoś nie rozumiem. Członkowie zespołu uważają się za wielkich następców Wikingów, choć wszyscy pochodzą z... Kanady! Taki mały paradoks który jeszcze bardziej miesza odczucia względem tego zespołu.
 
Ale może wróćmy do samej muzyki. Ta jest przednia. Thrash metal
zmierzający delikatnie w kierunku death. Wokalista mógłby nawet
udawać że potrafi śpiewać, gdyby nie jeden utwór - "Remembrance".
Jest to ... ups, przeprasza - *z założenia* miała to być klimatyczne
ballada [coby sie łysole pobujały ;-)] ale wyszła komedia. Nawet ja przy
goleniu śpiewam lepiej niż wokalista na tej balladzie... ba! nawet Last
Child lepiej śpiewa!!!
Muzyka faktycznie, w owym kawałku dojść urzekająca, no ale
chropowaty wokal i płytki oddech wokalisty nie wyszedł pozytywnie na
balladzie [już "My Honour" troszkę śmieszy, ale "Remembrance"
to istna parodia].
  Niezłym utworem jest "Erik Banks lives on" gdzie członkowie zespołu oddają hołd tytułowej postaci - zamordowanemu [przez Murzynów jak zdołałem się zorientować] pierwszemu wokaliście minesockiej kapeli BOUND FOR GLORY. W tekście przyznają że nigdy nie mieli przyjemności poznania Erika ale mimo to wszyscy odczuwają jego stratę. Aż się łezka w oku kręci.
  Warta przytoczenia jest też świetna kompozycja - "We Will Play On", która opowiada o tym że pomimo iż nowi fani ciągle przychodzą i odchodzą to ODIN'S LAW i tak będzie grało swoje [co udaje im się od 14 lat]. Bardzo fajna kompozycja, jedna z lepszych [obok "Ragnarok"] na płycie.
  Muzyka ODIN'S LAW nie jest skomplikowana. Ale skomplikowany thrash? Przecież takie zestawienie się ze sobą kłuci. Jeśli nie przerażają Cię nazistowskie poglądy i jeśli masz dojście do takich płyt, to warto jest przesłuchać ten krążek.
Ocena : 8,8 /10+iommi+