MACHINE HEAD - "THE BURNING RED" (1999)

Autor recenzji : Groovcio
Ocena: +9/10
Mail : groovcio@wp.pl
http://www.roots.fan.pl
Trzeci album Machine Head - "The Burning Red" to dla mnie jeden z najciekawszych albumów jakie do tej pory powstały w kręgu muzyki określanej jako nu-metal [aczkolwiek jestem bardzo daleko od stwierdzenia, że Machine Head, gra muzykę taką jak LB czy LP]. Na płycie debiutuje nowy gitarzysta zespołu - Ahrue Luster, którego aktualnie już nie ma w zespole, bowiem od 2003 roku jego miejsce zastępuje Phil Demmel, ale wróćmy do tego pierwszego. Otóż po wielkiej kłótni jaka zaistniała w zespole z grupy odszedł utalentowany i niestety samolubny gitarzysta Logan Mader, jego następcą został Luster, który być może wpłynął na lekką zmianę brzmienia muzyki proponowanej nam przez zespół. Wciąż dostajemy ten sam pocisk energii w postaci elektryzujących riffów, jednak to już nie jest ten sam Machine Head co na "Burn Of My Eyes". Tu i ówdzie zostały wprowadzone melodyjne bądź hip-hopowe wokale Robba, które mu wychodzą bez dwóch zdań fenomenalnie. Na tym albumie słyszymy jak głos lidera grupy rozwinął się ogromnie na przód, uważam, że to wszystko to w głównej mierze zasługa producenta płyty - Rossa Robinsona, który wyprodukował przecież tyle świetnych płyt jak: "Roots" Sepultury, "Life Is Peachy" KoRna czy "Iowa" Slipknota.

Zawartość "The Burning Red" prezentuje się wspaniale, dostajemy tutaj bardzo zróżnicowane utwory: skoczne ("Desire To Fire", "From This Day"), ciężkie ("The Blood, The Sweat, The Tears"), psychodeliczne ("The Burning Red") czy też zaskoczenie w postaci fantastycznie zaaranżowanej wersji coveru The Police - "Message In A Bottle". Uważam, iż płyta ta nie ma swoich słabych stron, dlatego też wystawiam jej bardzo wysoką notę...