Iron Maiden - The X Factor

Ocena 8+/10

"Czynnik X" to wyjątkowy album. Chyba najważniejszą rzeczą jest zmiana wokalisty. Bruce Bruce'a zastąpił Blaze Bayley. Poza tym cechą tego albumu są teksty. Nie są one zbyt optymistyczne. Często mówią o źle np o wojnie: Fortues Of War, Blood On The World Hands. Kolejną rzeczą łączącą te utwory jest to, że rozkręcają się one dosyć długo. Wstęp zazwyczaj jest wolny cichy klimatyczny, później dopiero utwory się rozkręcają, stają się dynamiczne. Na szczęście są wyjątki jak choźby singiel Man On The Edge. Ten atrybut ma zarówno wady jak i zalety. Wadą jest to, że te początki nas czasem usypiają. Zaś pozytywną stroną jest klimat utworu. Czasem świetnie jest usiąść w ciemym pokoju i słuchać wstępu do The Sign Of The Cross. Piosenki stoją na wysokim poziomie. Są oczywiście przeboje takie jak Man On The Edge, Sign Of The Cross, Lord Of The Flies jak i te niewiele gorsze, czyli cała reszta albumu.
Ciężko jest mi wystawić ocenę temu albumowi. Lubię go, ale nie zawsze jest odpowiednia atmosfera by wyczekać, aż utwór się rozkręci. Niestety to jest duża wada tej płyty. Do reszty nie można mieć zastrzeżeń gitarki robią swoje, Blaze pokazuje, że nie jest gorszy od Dickinsona. Po prostu kolejna dobra płyta Maiden.

The LasT Child