|
Hypocrisy - 10 Years Of Chaos And Confusion
autor: kaReL
Rok 2001 przyniósł z obozu Hypocrisy płytkę z serii "the best of". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że niektóre kompozycje zostały nieco zmienione lubkto woli lekko podrasowane.
Krążek zawiera materiał przekrojowy z całej twórczości zespołu, która powstała do momentu wydania płyty. Hypocrisy jest już skandynawską legendą, a wyczyny Petera Tägtrena (znanego także jako producent w Abyss Studio) i spółki długo pozostaną w pamięci metalowych maniaków. Czternaście kawałków z "10 Years of Chaos And Confusiuon" stanowi wyśmienitą mapkę muzycznego rozwoju zespołu. Pomimio tego, że starsze nagrania różnią się nieco od tych nowszych, płyty słucha się dobrze i nie występuje zjawisko niespójności. Być może geniusz Tägtrena je wszystkie łączy, kto wie... Mamy tu naprawdę sporo ostrego brzmienia: od klasycznego szwedzkiego death metalu/grindu ("Pleasure of Molestation" czy "Left to Rot"), aż po death metal z klawiorami ("The Fourth Dimension", "Fractured Millenium"). Wszystko w ciekawych aranżacjach, ze znakomitym brzmieniem i utrzymane w mocno trashowych klimatach. Nie brakuje tutaj także kilku spokojnych i niezwykle nastrojowych epizodów zabarwionych dźwiękiem "parapetu" ("Apocalypse", "Deathrow (No Regrets)") - słowem wszystko czego sobie dusza zapragnie. I jeżeli ktoś jeszcze nie zapoznał się z muzyką "szwedzkich obłudników" powinien bez żadnych wyrzutów sięgnąć po ten album, który jeśli chodzi o nawigację po twórczości zespołu jest doskonałym drogowskazem. Polecam!
Ocena: 9+/10
|
|