Bruce Dickinson - Tattoed Millionare

Ocena 7/10

Debiutancki album Bruce'a był swego rodzaju odpoczynkiem od Ironów. Został on wydany dwa lata po genialnym Seveth Son Of The Seventh Son. Płyta jest utrzymana w stylistyce rockowej. Nie można się na niej spodziewać kolejnych kompozycji Maiden. Bruce jest na tyle wszechstronnym wokalistą, że potrafi pisać pod różne gatunki muzyki i je wykonywać. Właśnie na płycie znajduje się dziesięć utworów. Osiem napisanych przez duet Dickinson/Gers, jedna przez samego Bruce'a (No Lies) i cover Dawida Bowie All The Young Dudes. 
Utwory są dynamiczne, choć znalazło się i miejsce dla ballad - Born In '58, Gypsy Road. Obie trzymają niezły poziom, są miłe dla każdego ucha. Reszta pisenek to typowe rockowe przeboje. Wszystkie łatwo wpadają w ucho, ale już wychodzą z niego z lekkim oporem ;).
Reasumując Tattoed Millionare to płyta dobra, lecz nie genialna. Po prostu są tu zebrane niezłe rock 'n' rollowe kompozycje.

The LasT Child