O
tym, że wszystkie zespoły są komercyjne...
(Proszę
aby Ci którzy już, mają zamiar kliknąć na hiperlink do mojego mejla niech
przeczytają to co się znajduje pomiędzy tytułem a owym nieszczęsnym
hiperlinkiem)
Tytuł pewnie zaskoczył wielu. Nie będzie to nawalanka X
grają komerchę, ale Y nie, bo ja tak mówię. Potrzebny jest ktoś kto Was w
końcu oświeci. Nadszedł czas pomsty!! Argh... przepraszam. Ale najpierw coś
od czego większość osób powinna zacząć (dobrze wiedziec o czym się pisze)
KOMERCYJNY albo KOMERCJALNY - 1.
'oparty na zasadach handlowych, obliczony na zysk' 2. 'taki, który kieruje się
wyłącznie chęcią zysku, nie uwzględniający w życiu żadnych wartości'
KOMERCJALIZACJA - 'oparcie działalności
jakiegoś przedsiębiorstwa, jakiejś organizacji na zasadach komercyjnych,
dbanie o to, by przynosiło ono zysk'
(Łatwy Słownik Trudnych Słów, Andrzej Markowski)
Od razu lepiej, skoro już wiemy co to jest ta słynna
"komercha" można przystąpić do rozwijania tematu tego tekstu.
Dlaczego? Może dlatego, że artysta to tez człowiek i tak
jak każdy musi zjeść (trywialny przykład), czasem zabalować, pójść na
panienki lub kupić dzieciom buty na zimę. Tak, wydatki ma jak każdy z nas. A
jeśli postanawia żyć z muzyki to musi ją sprzedać. Nie można przecież grać
za kompletną darmochę, to się nie kalkuluje. Słyszałem kiedyś, że pewna
grupa amerykańskich raperów nagrała (w garażu) kilka piosenek. Chcieli aby
ich muzyka dotarła do wielu osób więc nie nagrali płyty... a swoje utwory
zamieścili w Internecie jako mp3. Mamy kapitalizm i za darmochę pracuje tylko
wolontariat. Jeśli wasze ulubione zespoły nie grają dla kasy to dlaczego płyty
kosztują 60-80 złociszy? Dlaczego artyści tak walczą z piractwem? Przecież
chodzi im o dotarcie do jak największej liczby osób. Więcej osób stać na
pirata. Faktem jest, że płyt nie tłoczy się za darmo, a wydanie ich i
dystrybucja też tanie nie są. Cena może być przecież taka aby zwróciło się
to cośmy wydali na wydanie tej nieszczęsnej płytki.
XXX nie jest komercyjne - powiecie tak jeszcze nie raz. Ale
wiedzcie drodzy czytelnicy, że ze swoim uporem jesteście jak Qnie w zaprzęgu,
takie z klapkami po bokach co by się na boki nie rozglądały tylko szły przed
siebie. I te Qnie mogą iść tylko przed siebie sztywno trzymając się
wyznaczonej trasy. Ja zrozumiałem, że zespoły których słucham są
komercyjne i zaakceptowałem ten fakt, bo gdyby nie były to nie mogły by
istnieć. A nam chodzi tylko o muzykę. Słucham tego co lubię, co mi się
podoba. Słucham komercyjnego rocka i metalu... i jakoś nie dzieje mi się
krzywda.
Dziękuję.
Ijon Tichy