BIOHAZARD - "KILL OR BE KILLED" (2003)

Autor recenzji : Groovcio
Ocena: +9/10
Mail : groovcio@wp.pl
http://www.roots.fan.pl
Co tu dużo pisać - Biohazard po prostu po raz kolejny nagrał bardzo dobry krążek. Płyta ta już miała zarówno kilka razy zmienianą datę premiery jak i tytuł płyty się zmieniał, a wraz z nim cały projekt graficzny, który mieliśmy otrzymać wraz z krążkiem, ale co tam, można twardzielom z Brooklynu wybaczyć ponieważ nagrali chyba najlepszy krążek w swojej dyskografii.


Z każdego utworu bije taką agresją i nienawiścią do wszystkiego, że bez zawahania można stwierdzić, że Biohazard jeszcze nigdy nie grał tak jak właśnie to czyni na tym krążku o jakże wiele dającym nam do myślenia tytule "Kill Or Be Killed". Oprócz tego, że płyta jest bardzo, bardzo dobra to trzeba przyznać iż jej produkcja jest jeszcze lepsza. Brzmienie tej płyty po prostu wgniata słuchacza w fotel i nie pozwala mu nawet przez dłuższy czas wydusić ze swoich ust wydusić nawet jednego mizernego słowa. Co do utworów to są one bardzo zróżnicowane: od bardzo szybkich temp ("Beaten Senseless") do bardziej charakterystycznych dla grupy utworów (jak na przykład tytułowy "Kill Or Be Killed").

W momencie kiedy zespół debiutował pod koniec lat 80. wydając swój bardzo ważny, debiutancki krążek w 1990 roku nikt chyba nie przypuszczał, że zespół ten za kilkanaście lat będzie taką bestią od której aż emanuje nienawiść do świata... Bez dwóch zdań płyta wybitna!