O muzyce kilka słów


          

W tym artykule postaram się odpowiedzieć na pytanie: czym jest dla mnie muzyka. Nie będzie to, jak z początku się zdaje, proste. Jak to zwykle bywa, pytania banalne są tymi najtrudniejszymi. W tym przypadku jest nie inaczej. Otóż czym jest to zjawisko? Muzyka, w różnych formach, istnieje już od tysiącleci i umila życie człowiekowi. Sprawia, że zmęczony po całym dniu mógł wrócić do domu i odprężyć się, czy to poprzez słuchanie melodyjnych rytmów, czy też przez samodzielne wydobywanie dźwięku z instrumentu. Podstawowym czynnikiem, który sprawia, że muzyka jest dla człowieka atrakcyjna, jest jej melodia, prosty i chwytliwy rytm oraz miły dla ucha dźwięk. To wszystko składa się na muzykę, lecz jest to tylko akustyczna otoczka, poprzez którą można nadać, wprowadzić jakiś klimat. Często można go wytworzyć za pomocą instrumentów, ale także i z pomocą wokalu, który także staje się nieodzownym elementem muzyki. To dzięki głosowi wokalisty można odebrać emocje, treści, które stara się przekazać. Odpowiednia tonacja głosu może wprowadzić zarówno nastrój melancholii, zadumy, smutku, także grozy lub też radości i pogody ducha. Niekiedy klimat ten udziela się słuchającym, którzy reagują we właściwy dla niego sposób. Ważne aby muzyka miała odbiorców, gdyż jeżeli takowych zabraknie to nie będzie miała sensu. Odbiorcą muzyki jest każdy, komu się ona podoba. Nie zależnie od wieku, płci czy nacji. Każda bowiem z jednostek ma swój własny gust muzyczny, któremu pewne rytmy sprostać mogą, inne zaś nie koniecznie muszą odpowiadać.

Jak wspomniane było wcześniej, muzyka musi być atrakcyjna dla ucha, tzn. być przystępna. Jednym z elementów owej atrakcyjności jest melodia. Można rzec, iż jest to szkielet, na którym opiera się jakiś utwór. Każda pieśń czy "przygrywka" instrumentalna posiada melodię, a przynajmniej posiadać takową powinna. Jest to warunek, który spełnić powinien
każdy utwór, aby został odebrany. Kompozytor tworzy linię melodyczną po to, ażeby jego dzieło miało jakiś sens. Nie wystarczy przekazać uczucia w płaskiej formie. Należy je w jakiś sposób przybrać. Taka właśnie jest funkcja melodii. "Utwory" jej pozbawione, a raczej rytmy, są chaotyczne, nie przystępne, trudne do odbioru, więc nie mają świadomych odbiorców (jak mówi znane powiedzenie: "Każda potwora znajdzie swojego amatora", toteż nawet taki rytm może znaleźć przynajmniej naśladowców ideologicznych, trudno tu mówić o odbiorze treści czysto akustycznych). Zwykle człowiek znajduje sobie upodobanie w prostych, chwytliwych melodiach, takich "do zanucenia". To jest ważne. Wtedy piosenka znajdzie większe grono odbiorców, a co za tym idzie więcej osób będzie w stanie ją zrozumieć i polubić. 

Innym elementem, choć wprawdzie niekoniecznym, ale bardzo często wykorzystywanym przez twórców, jest wokaliza. To głównie za pomocą śpiewu muzyka może przekazywać jakieś emocje, uczucia lub też nawet ideologię. W zasadzie nie jest to czynnik konieczny, ale w praktyce jest bardzo przydatny. Także bardzo ważne, aby barwa wokalu była, potocznie mówiąc, ładna. Nie każdy może być dobrym wokalistą. Głos piosenkarza musi wyrażać ekspresję. Są różne rodzaje śpiewu (w niektórych wypadku bardzo odbiegają one od definicyjnej formy): od pomruków, nieartykułowanych dźwięków (wyrażających krańcowe emocje, czasami nawet naśladujących zjawiska w przyrodzie itp.), wrzasków, dzikich (opętańczych) ryków (bardzo dobrze wyrażający ekspresje, w tym przypadku talent nie koniecznie jest potrzebny) po piękne śpiewy wokalisty o znakomitej, czystej barwie głosu (ten zaś rodzaj wokalu sprawia, że muzyka jest bardziej czytelna w treści i przystępna). Wokal niezwykle pomaga słuchaczowi przy odbieraniu przekazu.

Przy początku wspomniałem, iż melodia jest szkieletem muzyki. Bardziej bliskie rzeczywistości byłoby określenie tym mianem rytmu. Trudno określić czym jest rytm. Mam nadzieję, że każdy czytelnik wie. Rytm odpowiada za narzucanie tempa muzyce. Bynajmniej nie wyraża emocji. Rytm może być szybki, wolny. Opiera się na nim melodia.

Tak oto wygląda muzyka z technicznego punktu widzenia. Jest jeszcze jedna płaszczyzna postrzegania muzyki - jest nią przekaz. Przedmiotem tego może być wszystko: miłość, nienawiść, zło, dobro, smutek, melancholia, radość itp. Uczucia, a także historie, opowieści, poprzez które także wyrażane są emocje. To właśnie przekazowi podporządkowane są wszystkie czynniki tworzące muzykę. To co jest wyrażane przez nią, może być poczynione na różne sposoby. Np. aby wyrazić smutek, można posłużyć się różnymi instrumentami, różnymi barwami głosu, różnymi melodiami. Chodzi o to, aby treść została wyrażona i odebrana. Toteż mamy obecnie tak wiele gatunków muzycznych. Można w końcu dojść do wniosku, że zarówno muzyka hip-hopowa jak i klasyczna potrafi wyrazić te same emocje, jednak na różny, przystępny danemu środowisku sposób. Czasem sposób wyrazu może opierać się dobitnym, stanowczym przekazaniu treści (muzyka heavy-metalowa), jak też i subtelnym i głębokim (blues). 

Gwoli podsumowania: każdy gatunek muzyczny potrafi wyrażać emocje, w różny sposób, przystępny dla różnych ludzi. Często twórcy muzyki posługują się "ładną otoczką" po to, aby dzieło tworzone przez niego miało wielu odbiorców. Niektórzy uważają ten "proceder" za, nie wiedzieć czemu, coś złego i nie służącemu "prawdziwej" muzyce. Wg mnie nie jest to złe, w końcu od wieków już tak było, że ten kto tworzy stara się przyciągnąć potencjalnych odbiorców. W epoce pieniądze, której prawdziwość coraz bardziej zanika na rzecz brzęczącego, złotego krążka, pojawia się wielu "artystów", którzy dzięki temu, że utrzymują się z pisania muzyki, postanawiają dowolnie przekształcać treści w wygodny dla odbiorców sposób, co wg mnie jest wielkim nadużyciem.

Podczas pisania tegoż tekstów przygrywała mi muzyka z albumu B. Dickinsona - "Scream For Me Brazil", wokalisty, który potrafi w znakomity sposób wyrazić emocje wykorzystując do tego nienaganną muzykę. Polecam! 


© Faust <count_faust@o2.pl>

Copyright by © Faust 2003