Edgar Allan Poe
Edgar urodził się 19 stycznia 1809r. w Bostonie, niebawem później jego rodzice (aktorzy z zawodu) zmarli a Poe'm zajęła się bezdzietna rodzina z Richmond.
Nauki pobierał w szkole Mr Bransdy'ego w Anglii (warto zaznaczyć iż napisał o tym opowiadanie które zatytułował "William Wilson"). Po zakończeniu nauki wstąpił na dwa lata do armii - zmusił go do tego brak środków do życia. Powrócił do Bostonu i tam dopiero zaszalał, w 1827 ukazał się jego pierwszy tomik poezji zatytułowany "Tamerlane and other Poems", zaraz potem wyszła jego rozszerzona wersja "Al Araaf Tamerlane and Minior Poems". Pierwszą nagrodę w konkursie literackim otrzymał za opowiadanie pod tytułem "Rękopis znaleziony w butli" (1833), jakoż że dane było mi je przeczytać zgadzam się z nagrodą gdyż to jest naprawdę świetne (ale nie najlepsze... o tym jednak dalej). J. P. Kennedy wprowadził go do branży dziennikarskie, Poe pracował w "Southern Literary Messenger", Gentleman's Magazine", "Graham's Magazine".
W 1842 napisał jedno z najlepszych opowiadań jakie kiedykolwiek czytałem, mówię tu o "Morderstwie przy rue Morgue", które to okazało się twórcą nowego gatunku literackiego i prekursorem dla opowieści detektywistycznych takich jak "Scherlock Holmes" czy "Herkules Puiro"
(urocze... Chodzi oczywiście o Sherlocka H. i Herkulesa
Poirot - m.) później powstało jeszcze bardzo dobre opowiadanie "Tajemnica Marii Roget" i "Skradziony list" które to opowiastki posiadały tych samych bohaterów, Dupina i jego niedorozwiniętego kolegi.
Jako hobby Poe wybrał sobie rozwiązywanie szyfrów (heh...) dzięki któremu to otrzymaliśmy niezwykle wciągające opowiadanie "Złoty żuk" (które z resztą zostało uhonorowane kilkoma nagrodami). Kobieta z którą się ożenił zapadła na nieuleczalną chorobę, a sam Poe popadł w skrajną rozpacz. Przeniósł się do Nowego Yorku gdzie wreszcie wydał własne pismo "The Broadway Journal". Ponoć powstał tam jego wybitny wiersz "Kruk" który przyniósł mu wielką sławę na całym świecie, niestety mi jakoś poezja nie podchodzi - pewnie i tak bym go nie zrozumiał. :)
Napisał także pracę krytyczną i został cenionym krytykiem - tak jak to piszę to wydaje mi się że w ogóle się Poe nie natrudził żeby zyskać taką sławę - ukazał się też kolejny zbiór opowiadań "Tales" a jeszcze troszkę później poemat oparty na kosmogonii. Jego żona zmarła (na jej cześć powstało piękne opowiadanie "Ligeja", tak przesiąknięte grozą że mnie zwaliło z nóg, a jednocześnie ukazał swą rozpacz z powodu jej odejść - POLECAM!).
W drodze do Nowego Yorku znaleziono go (w tajemniczych okolicznościach oczywiście) leżącego na ulicy w Baltimore nieprzytomnego, niestety tej nie odzyskał i zmarł 7 października 1849. :(
Poe nie był świętoszkiem, liczne stresy oraz śmierć żony spowodowały że ten jakże genialny pisarz popadł w alkoholizm, narkomanię (właśnie w takich stanach pisał najczęściej opowiadania).
Twórzczość Poe'go wyróżnia się spośród milionów pisarzy. Oryginalność, bujna wyobraźnia, wiele różnorodnych zamiłowań (okultyzm, mesmeryzm, magnetyzm, metempsychoza
(*) i co najważniejsze senne wizje których doświadczał podczas zażywania narkotyków czy alkoholu spowodowały że wszystko co stworzył było oryginalne i niepowtarzalne, podobnie jak jego styl pisania który mi wręcz imponuje. Wszystkie opowiadania Poego są przemyślane i nie da się dostrzec w nich żadnego błędu. Tworzone przez niego historie były czasem nawet "chore" i "wypaczone" (takie słowo wpada mi do głowy gdy przeczytałem "Prawdziwe fakty w sprawie p. Waldemara", "Czarny kot") ale nie pozbawione sensu. Wierzył w Boga jednak miał obsesję na punkcie śmierci co przedstawił w m. in. "Upadku Domu Usherów" i wspomnianych wyżej "Prawdziwych faktach w sprawie p. Waldemara" (ludzie, ale to opowiadanie zostawia ślad w psychice) oraz "Przedwczesny pogrzeb".
Jak już powiedziałem ten genialny poeta, pisarz, znamienity krytyk, odszedł w wieku 40 lat do pięknej krainy zwanej "RAJEM" pozostawiając po sobie wspomnienie wielkiego człowieka, sprawdza się powiedzenie "Myślę, więc jestem", ja sądzę że jeszcze długo o tym człowieku będzie się pamiętać, a jego mroczne opowiadania czytać będą ludzie za tysiąc lat i delektować się nimi jak ja dzisiaj.
Winix
< winix@wp.pl >
* - Uprasza się autorów o nieużywanie w tekstach zwrotów których naczelny nie rozumie, w celu zaoszczędzenia mu przeszukiwania encyklopedii, a przynajmniej o wytłumaczenie owych zwrotów. I tak: mesmeryzm to "system leczniczy oparty na przenoszeniu przez magnetyzera na chorego uzdrawiającego magnetyzmu zwierzęcego, przez wykonywanie dłońmi pasów magnetycznych" (cokolwiek to oznacza); metempsychoza zaś "wędrówka duszy, jej przenoszenie się z jednych ciał w inne; reinkarnacja". Pozostałych dwóch terminów nie objaśnię, ufając w inteligencję czytelników. - military