H.P. LOVECRAFT i AUGUST DERLETCH - "Obserwatorzy Spoza Czasu"

Lovecraft jest przez wielu uważany za jedynego i absolutnego mistrza grozy. Całkiem słusznie. Czytając jego opowiadania autentycznie czuje się strach i cierpi na bezsenność. (Albo zasypia się z nudów... Cóż, kwestia gustu. - m.) Obserwatorzy Spoza Czasu to właśnie kolejny zbiór jego dzieł. 

Howard Philips LovecraftAby jednak nie było zbyt przyjemnie są to opowiadania, których Lovecraft nie ukończył. Zadania tego podjął się właśnie August Derleth, notabene także piszący horrory (dużo gorzej), jego korespondencyjny przyjaciel. Niestety w niektórych miejscach widać jak na dłoni, w którym momencie Derleth przejął pióro. Opowiadanie zazwyczaj obniża wtedy loty i traci specyficzny klimat. 

Opowiadań jest tu kilkanaście. Różnią się od siebie głównie długością (od kilku do prawie dwustu stron), bo motyw jest w prawie każdym przypadku podobny: daleki potomek jakiegoś szarlatana zamieszkującego niegdyś te okolice wprowadza się do przepisanego mu domu, odkrywając tam różne dziwne rzeczy itd., nie oznacza to jednak nudy. Oczywiście opowiadania przesiąknięte są niepowtarzalną mitologią Cthulhu. 

Opowiadania są dość nierówne. Niektóre czyta się z wypiekami na twarzy, a inne tylko dlatego, że po nich może znów być coś dobrego. Do tej pierwszej grupy zalicza się na pewno "Wiedźmi Jar" opowiadający dla odmiany o nauczycielu zaintrygowanym swym dziwnym i nadzwyczaj inteligentnym uczniem (który tak na marginesie nosi nazwisko Potter;)). Opowiadanie to trzyma w napięciu od pierwszego do ostatniego zdania, a nawet dłużej. Czytałem to przed snem, co przypłaciłem wielkim stresem i bezsennością. Ale chyba o to chodzi, nie? 

Na zakończenie wypadałoby tę książkę polecić lub zjechać. Nie mogę jednoznacznie zrobić ani jednego, ani drugiego, choć bliższy jestem jej polecenia. Mimo wszystko w niektórych miejscach straszy okrutnie. Z drugiej jednak strony chwilami wieje nudą (jak na Lovecrafta oczywiście). Ostrzegam też lojalnie, że książka jest dość gruba, jednak patrząc na ilość zwolenników Tolkiena nie powinno wam to chyba przeszkadzać. Decyzję pozostawiam wam. 


Taywan
tajwan2@wp.pl