Oprócz znanego ze swych "małych szarych komórek", Hrekulesa Poirot, Agatha Christie stworzyła jeszcze parę detektywów-amatorów - Prudence Cowley oraz Tommyego Beresforda. W "Tajemniczym przeciwniku" poznajemy ich po raz pierwszy. Od razu też Tommy i Tuppence (przezwisko Prudence, które powstało od słowa "two pence" określającego dwópensówkę) zostają rzuceni na głębokie wody i staje przed nimi sprawa najwyższej wagi, która może zaważyć nad losami Anglii. Książka ta spodobała mi się na tyle, że spróbuję przekonać Was do niej bardziej, niż robię to zwykle. Ale po kolei...
Tommy i Tuppence, to dwoje starych przyjaciół. Poznali się, gdy Beresford trafił podczas wojny do szpitala w którym Prudence była pielęgniarką. Wracając do spotkania - poznajemny na nim głównych bohaterów dokładniej, oraz jesteśmy świadkami założenia przez nich spółki o nazwie "Młodzi Łowcy Przygód". Spółka od razu rozpoczyna swe podwoje i to w dość nietypowy sposób. Nietypowy, bowiem Tuppence po spotkaniu z tajemniczym panem Whittingtonem poznaje przedstawiciela rządu Brytyjskiego o nazwisku Carter. MŁP dowiadują się od niego o zaginięciu Jane Finn - kobiety, której pewien agent wywiadu Angielskiego powierzył ukrycie BARDZO ważnych dokumetów zagrażających rządowi Wielkiej Brytanii. Tommy i Tuppence podejmują się rozwiązania sprawy, co - jak póżniej się dowiecie - nie będzie im przychodzilo tak łatwo.
Muszę szczerze przyznać, że "Tajemniczy przeciwnik" jest jednym z najlepszych kryminałów, jaki czytałem. Bardzo spodobał mi się pomysł na parę detektywów - mężczyznę i kobietę. Ciekawy był także pomysł na samą historię opowiedzianą w książce - zwroty w akcji i rozwiązanie zagadki były świetnie przemyślane. Nie obyło się jednak bez kilku mankamentów. Jednym z nich może być np. to, że istnienie dokumentów, które mogłyby obalić rząd Brytyjski jest raczej mało prawdopodobne. Nawet gdyby było inaczej, to uważam, że Anglicy są zbyt przywiązani do obecnego rządu, królowej i demokracji. Jak już pisałem "Tajemniczy przeciwnik" to świetny kryminał wart przeczytania, więc nie zastanawiajcie się dłużej i bierzcie się do lektury!