Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja | |||||||||||||||
|
.::.
Soldier of Forutne - Platinium Edition
Gra, którą chciałbym Wam, szanownym czytelnikom, zaprezentować, jest wielce szanowana, wśród maniaków old schoolowych gier, FPS-ów (jakby nie patrzeć, to jest FPP, a piszą, że FPS, no... :)) jak i tych, którzy lubią sobie pograć w starsze, cenione gry... Zapowiadaną grą jest Soldier of
Fortune. Okrągły miesiąc temu został on dołączony do popularnego magazynu Cd-Action. Szczerze mówiąc redaktorzy tego pisma strzelili w dziesiątkę wybierając tą właśnie grę. Nie będę tutaj kłamał - kupiłem bez wahania pismo w pierwszym dniu wyjścia wrześniowego numeru. Co więcej, SoF jest w wersji platynowej, a więc zawiera dodatkowe mapy pod multiplayera, poradnik strategiczny itd. Nie dostaliśmy jednak filmu, w którym John Mullins udziela wywiadu... Ale jak zapewniają redaktorzy - nie jest to nic specjalnego. A szkoda, bo nie ukrywam, że chciałbym zobaczyć ten film, nawet jeżeli byłby w wersji obcojęzycznej. Wracając do gry - bije na łeb, na szyję Unreal Tournamenta, a także Quake`a 3 (który okazał się strasznym niewypałem...) pomimo, iż jest trochę starszym rywalem z branży. Jako że gra nadzwyczaj dobrze się sprzedawała, twórcy postanowili stworzyć sequel, który postaram się zrecenzować za miesiąc. Tyle słowem wstępu, zaczynajmy... Fabuła Na imię masz John Mullins. Posiadasz trzy purpurowe serca, za zasługi w czasie wojny w Wietnamie. Oddziały specjalne ASZ (Armia Stanów Zjednoczonych), wyszkoliły cię na członka grupy PHOENIX, której zadaniem było likwidowanie wysokich funkcjonariuszy Vietcongu. Wojna już dawno się skończyła, tak samo jak twoja kariera wojskowa. Teraz próbujesz prowadzić swój własny biznes, razem z towarzyszami broni, Arronem Hawkiem, Parsonem i Samem Gladstonem - przyjaciółmi z wojska. Akcja rozgrywa się w dzisiejszych czasach. Wcielasz się w rolę najemnika, za odpowiednią opłatą zlikwidujesz każdego, kogo wskaże twój zleceniodawca. Wszystkie misje są świetnie zaprojektowane, dzięki czemu zaczynasz odczuwać, jak to jest stać się prawdziwym najemnikiem... Realizm Jak na czasy w których powstała gra, realizm jest wręcz niesamowity... Odpadają dosłownie wszystkie części ciała, w zależności od tego, w którą jego część trafisz. Oczywiście trafiony przeciwnik nie ginie od pierwszego strzału - parę kulek w brzuch, koleś się zwija na podłodze, oddaje parę strzałów i wykrwawia się... Pewnie znacie ten system zachowań... O tym później. Wiadomo - trafiając prosto w głowę, przeciwnik ginie momentalnie. Pięknie także rozbryzguje się krew na ścianach :). Oczywiście nie zabrakło także efektu dziur po kulach w ścianach, czy różnych obiektów, które tylko chcą, aby je zniszczyć. Strzelając w kubły na śmieci, można je przewrócić, a oddając strzały w telewizor, można go rozbić. Ze zwykłego pokoju, da się zrobić dosłownie burdel... Gra jest brutalna, to fakt, ale twórcy pomyśleli także o młodszych graczach i zaimplementowali opcję redukującą sceny przemocy (jak można, przecież bez krwi gra traci swój klimat... :P). Grafika W grze pieczę nad oprawą graficzną sprawuje mocno poprawiony silnik od Quake 2. Znacznie go ulepszono, co widać na screenach. Moim zdaniem to, co twórcy gry zrobili z silnikiem jest naprawdę niesamowite. Początkowo chciano, aby efekt końcowy sprawiał jak najbardziej filmowe wrażenie... Tak też jest, gra jest szybka, widowiskowa, i co najlepsze - mocno grywalna! W enginie użyto przeróżnych technik, chociażby motion capturingu. Animacją postaci zajęły się chłopaki ze stajni Raven Sofware. Również dzięki nim przeciwnicy mają bardzo wysokie AI. Potrafią nieźle przestraszyć, wychodząc zza ściany, chwilę potem chowając się. Potrafią także zachodzić cię od tyłu, uciekać, krzyczeć, skakać i co najważniejsze - wykonywać efektowne uniki. Mocną stroną są także filmy na enginie gry. Jak dla mnie gra bardzo dużo zyskała dzięki poprawionemu silnikowi. Dzięki niemu, mam kolejny powód, aby SoF był jednym z lepszych shooterów w mojej kolekcji...Multiplayer Także pod tym względem gra prezentuje się wyśmienicie. Możliwym jest wcielenie się w każdą postać z 'single playera', do tego świetna mapa i żyć, nie umierać... Gra w multiplayerze jest tak ostra, że wycelowanie w przeciwnika snajperką graniczy z cudem. Rozbudowany 'MP' oferuje nam różne tryby gier - Capture The Flag, Deathmach itd. Czyli to, co powinien posiadać dobry Multiplayer. Jasnym jest, że MP nie posiada samych plusów. Przejdźmy zatem do negatywnych stron. Pierwszym problemem, z którym się spotkałem jest wejście na siebie dwóch graczy - nie można się w ogóle poruszać. Jedynym wyjściem jest przechodzący obok gracz, któremu nic nie pozostaje, jak rozstrzelać któregoś z 'zaplątanych'. Kolejny błąd to bardzo źle rozmieszczone bronie, jak i amunicja. Amunicję do broni można znaleźć na drugim końcu mapy... Bardzo ciekawie. Bez przesady, gra jest naprawdę stara, więc czepiać się takich szczegółów jest naprawdę złośliwe. Podsumowanie Prawdę mówiąc dużo słyszałem o SoF, lecz nigdy nie rzuciłem okiem na żadną recenzję, nigdy nie miałem ochoty nawet zakupić tej gry z prostego powodu - nie lubiłem za bardzo tego typu gier. Jednak dzięki temu tytułowi jest mi miło zakomunikować, iż jestem kolejnym fanem gier FPS. Do gry nie posiadam żadnych zastrzeżeń, jest znakomita. Grając można zarwać niejedną noc. Ponad 20 leveli (!) wypełni każdemu wolny czas. Nie jest to gra, typu Q3, czy UT - trzeba nad grą trochę pomyśleć, co rzadko zdarza się w dzisiejszych FPS`ach. Krótko mówiąc - gra jest na wysokim poziomie, otrzymuje wysoką ocenę, nie za to, że jest w CDA, ale dlatego że, jak na tamte czasy, jest niesamowicie dopracowana pod (prawie) każdym względem. Warto grę kupić, bo grzechem jest opuszczenie tak ważnego rozdziału w historii gier FPS.
| |||||||||||||||