Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja | |||||||||||||||||
|
.::.
Soldat
Przeglądając
jedną z wielu stron poświęconych grom multiplayer, zupełnie przypadkiem trafiłem
na tą giere. Wchodzę na stronkę, już mam wybierać wersję językową, a tu bach!
Własnym oczom nie wierze, polski??? Tak moi mili, jak widać Polak też potrafi
:). Gra pod tytułem Soldat, stworzona przez Michała Marcinkowskiego to, jak sam
autor pisze, gra czerpiąca z najlepszych cech z tytułów takich jak Liero, Worms,
Quake i Counter-Strike. Jednym słowem latamy sobie żołnierzykiem i napieprzamy
do innych żołnierzyków :). Pewnie zapytacie co w tym nadzwyczajnego? Pomimo, że
pomysł stary jak świat, ta gra ma w sobie tyle miodu, że nie jedną pszczołę by
zatkało :P. Zacznijmy od tego, co mnie urzekło w tej grze: przede wszystkim graficzka. Fani Liero pewnie zaraz zjedzą mnie na śniadanie, ale dużo bardziej urzekła mnie grafa w Soldacie. Szczegóły dopracowane są niemal perfekcyjnie. Wystarczy chociażby spojrzeć na menu konfiguracyjne postaci. Można zmieniać praktycznie wszystko począwszy od ubranka i fryzurki, a skończywszy na łańcuchu, jaki nasz żołnierzyk nosić będzie na szyi :). Dobrze wykonany teren, eksplozje też niczego sobie, ale to, co mnie naprawdę powaliło z nóg, to zachowanie się martwego wojaka. Tego nie da się opisać, to po prostu trzeba zobaczyć!!! Muzyczka: szczerze przyznam, że jest to element, na który najmniej zwracam uwagę oceniając grę. Muzyka w Soldacie prezentuje wysoki poziom, choć znam ludzi, których doprowadza do białej gorączki :). Wszystko kwestia gustu. Osobiście zrobiłem tak jak zwykle, czyli posłuchałem 5 minut i wyłączyłem, by rozkoszować się odgłosami walki :). Danie główne, czyli grywalność: niesamowita dynamika gry, zawsze coś się dzieje. Czasem nawet nie ma czasu na zmianę broni :). Tu nie ma zlituj się, zagapisz się - zgon, skoczysz nie tak jak trzeba - zgon. To wszystko sprawia, że trzeba mieć oczy naokoło głowy i baaardzo mocne nerwy, adrenalinka gwarantowana! Ponadto wszechobecne flaki i latające głowy.. trzeba czegoś jeszcze? Z czym i do kogo? Wybór broni jest spory, nie odbiega od standardów. 10 giwer, różniących się siłą ognia, szybkostrzelnością, pojemnością magazynka i czasem przeładowania. Dwa rodzaje granatów, zwykłe i odłamkowe. Jest, z czego wybierać, każdy znajdzie coś dla siebie. Cena: hmm jakby to powiedzieć.. FRIKO! Tak, tak, dobrze słyszycie, jest to gra freeware. Czasem trudno mi w to uwierzyć, gdy pomyśle ile godzin Michał musiał poświęcić na tworzenie tego cuda. Popularność: Jest to pierwsza polska gra, jaką znam, która zyskała taką popularność. I nie chodzi tu tylko o polonię, serwery Soldata są praktycznie wszędzie, z dominacją Europy i Azji. Dobra dość wychwalania, czas na małe łubudubu:P Cheaty: Niestety są nawet tutaj. Naprawdę wszelakiego rodzaju. Kilka przykładów: kolo pruje do ciebie z miniguna, który ma siłę snajperki? Tak to cheat. Kolo pruje z kałacha, którego każdy nabój wybucha? To też cheat. Najpaskudniejszy, jaki widziałem, powodował totalną wariację wszystkich postaci, oprócz kolesia, który czitował. My kompletnie nie wiemy, co się dzieje, a tak naprawdę stoimy w miejscu, a ten ^%$@$# łazi ze snajperką i robi co chce. Ehh.. czasem mam tego dosyć i włączam sobie giere z botami... Plansze: jak na mój gust grafa planszy jest zbyt banalna, mało urozmaicona i zbyt mało naturalnych przeszkód. No, ale to tylko moja opinia. Drobiazgi: takie jak nieskończona liczba magazynków, strzelanie przez podłoże (trzeba umieć :P), trudne do wyczucia posługiwanie się granatami (przydałby się jakiś wskaźnik siły wyrzutu). Podsumowanie: Soldat to bardzo solidnie zrobiona gra, która fanom tego typu jatek umili niejeden wieczór. Zdecydowanie najlepsza polska, amatorska produkcja, w jaką dane mi było zagrać. Chylę czoła przed autorem gdyż wykonał naprawdę kawał dobrej roboty. Polecam każdemu znudzonemu tłuczeniem w Q3 i CS'a.
| |||||||||||||||||