Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja | |||||||||||||||||
|
.::.
Postal Plus
Dwa miesiące minęły... Od premiery brutalnego FPP-ka pod nazwą Postal 2. Grając w demo tej gry zdawało mi się, że autorzy wyszli z prostego założenia: "Słuchaj! Zrobimy grę FPP, gdzie będzie multum przemocy i krwi. To, co że nie będzie grywalne. Damy napis OD 18 LAT i sprzeda się w milionach egzemplarzy!" Przy okazji wpadł mi w łapki Postal Plus - ulepszona wersja Postal 1. Szczerze mówiąc, to byłem prawie pewien, że moje obcowanie z tą grą skończy się po kilku, może kilkunastu minutach. Jeżeli w 2003 roku zrobili taki badziew to, co mogło być w 1997? Ale cóż, wszak jak gra jest, to trzeba zobaczyć co to, a nóż będzie można to zrecenzować i poznęcać się nad gierką. :) Odkryj, kim naprawdę jesteś! :) Po włożeniu płytki z grą do napędu oczywiście grę zainstalowałem. Wszystko przebiegło pomyślnie, bez większych zgrzytów. OK, włączam. Ukazało mi się menu dość podobne do tego z demka dwójki. Włączam tryb Single Player, Wszystkie misje. Pokazuje mi się jakaś chatka, obok buda (i nie mówię tutaj o szkole :)), a przy tym shotgun i amunicja doń. Oprócz tego miałem jeszcze karabin maszynowy i kilka granatów. Dobra, za furtką widzę paru policjantów. Wychodzę z karabinkiem i wciskam [CTRL]. Hmm... Chyba źle się ustawiłem, nie dostał. Obracam się nieco i jeszcze raz walę w klawisz strzału. O! Dostał! Co? Jeszcze żyjesz? Podchodzę do gościa i wciskam klawisz odpowiedzialny za dobicie takiego. Ha! Teraz po tobie! No, to jeszcze jeden się tu szwenda! A rąbać go ze strzelby! Taaaa... Hej! Jeszcze ktoś siedzi w tych krzakach. O ty @#$*%&, ja ci dam z rakiet we mnie! Widzisz, takiego masz zeza, że nie możesz trafić! No to masz granat! Ale dostał! No, jeszcze tych dwudziestu pięciu i będzie po wszystkich! Taaak! Nareszcie wszyscy poszli do grobu. To jak to się przechodziło do następnej misji? Ach tak. Oczywiście, że [F5]. Co??? Musisz wytępić 87% ludzi na mapie??? Że niby jak mam 100%, to nie zaliczyłem misji? Hmm... A może tylko mi klawiatura nie chodzi? :) No to wciskam [Q]. Gościu przystawia karabin do głowy i strzela seryjką. Świetnie, zaczynam od nowa. Chyba będę musiał uważniej śledzić wskaźnik zabitych... Grafika No tak, byłbym zapomniał. O czym? O kilku(dziesięciu) :) bluzgach na grafikę. Otóż: tła są, co bardzo prawdopodobnie rysowane ręcznie. To w strzelankach z 1997 roku raczej standardem nie było, gdyż właśnie wtedy powstały takie hity, jak: Quake II, Grand Theft Auto i wiele innych, naprawdę dobrych gierek. Co najgorsze, mamy tu rzut izometryczny. Jednak nie widzimy postaci z góry, tak jak w GTA I i II, lecz z lekkiego ukosa, co bardzo utrudnia celowanie. A co do tego, to w grze NIE MA niczego, co mogłoby pełnić rolę celownika. Czyli celowanie jest złe i strzelamy prawie na oślep. Możemy się kierować jedynie faktem, że osoba, która jest na wprost przed nami powinna dostać kilo ołowiu. Jeszcze tylko dwa zdania poświęcę na ochrzanienie Running With Scissors (producent gry) za wygląd postaci. :) Od czego by zacząć...? Dobra: głowa w grze, to kilka pikseli na czapkę i jeszcze mniej na twarz. Nie widać nawet żadnego czegoś, co mogłoby przypominać oczy, nos lub usta. Nothing. Ubrania też wyglądają jakoś tak nijako. Jedyny plus grafiki to brak większej pikselozki. No i broń ogniowa - efekt całkiem, całkiem. Muzyka A w tej grze w ogóle jest takie "cuś"? Bo ja chyba nie dosłyszałem. A może jest, tylko że nie wpada w ucho ani trochę? Wiem natomiast, że są odgłosy. Strzałów i chyba nasi wrogowie sobie czasem pokrzykują. Ale to jest słabe! Czyli mamy kolejny minus tej gry. Ile to my ich już mamy? Nie, nie chcę mi się liczyć. Sterowanie Jest to jedyna rzecz w grze, która nie została spaprana. Ot, chodzimy za pomocą kursorów, [CTRL] służy nam jako klawisz strzału, a wybór broni mamy na klawiszach od [1] do [0]. Oprócz tego mamy jeszcze chodzenie bokiem na [ALT] + kursorki, odzyskiwanie sił na [SPACJI], dobicie pod [X], popełnienie samobójstwa na klawiszu [Q] i jeszcze parę innych czynności. Podsumowując... Postal Plus jest to zwykły badziew. Gdyby Caleb zrobił w kąciku dział Kaszanka Center, to nie wahałbym się długo nad tym, żeby poprosić naczelnego o zamieszczenie tego tekstu w takim właśnie dziale. Grafika jest słabiutka, dźwięki również, a grywalność to ma małą, a raczej nie ma jej w ogóle. Główny bohater zachowuje się jak Caleb po paru(nastu) napojach wysoko energetycznych. Jeżeli chcesz gry, w której głównym zadaniem jest nawalanie do wielu wrogów, zaopatrz się lepiej w Serious Sama albo w Will Rock. Chyba, że chcesz się mocno rozczarować. Jednym słowem: LIPA!
| |||||||||||||||||