Pewien gościu żył sobie dobrze. Rabował, zabijał, gwałcił... eee...
to nie ta bajka... Po prostu był złodziejem, kradł samochody,
przywłaszczał sobie zawartość sejfów itd. Jednak długa ręka
sprawiedliwości go dosięgnęła i facet poszedł siedzieć. W jail'u
jak jest - wiadomo. Nuda, nuda, nuda. Nawet mu Amigi nie dali :).
Postanawia się stąd wyrwać i my mu w tym pomagamy.
Vabank to nawet ładna platformówka. Wygląd więzienia nie odstrasza.
Jest ono bogate w szczegóły. Są lampy, kolorowe platformy, różne
meble, a nawet cegły w ścianach :). Po drodze zbieramy banany i
pomidory, które służą nam jako broń. Nie jest ich dużo więc musimy
je oszczędzać. Przeciwnik, w którego rzucimy przewraca się i przez
chwile zostaje w bezruchu. Dzięki temu możemy przejść obok niego
i nic nam nie zrobi. Jednak jeśli nie zaatakowaliśmy go to najczęściej
oberwiemy i trochę życia nam ujdzie, a te możemy regenerować
dzięki zbieranym sercom. Podczas wędrówki przyjdzie nam także zebrać
cztery niezbędne do ukończenia gry przedmioty: obcęgi, latarkę, klucz
i jakąś kartkę. W odpowiednich chwilach same się użyją. Ciekawa jest
komiczna animacja i wygląd postaci i bynajmniej nie chodzi mi o to,
że są brzydkie, ale o to, że wyglądają, no, fajnie. Podczas gry w tle
przygrywa jeden, ale za to całkiem fajny utwór. Sweet!
Vabank to gra całkiem trudna. Po kilku podejściach miałem tej gry
dosyć (jeżeli ktoś ją uczciwe ukończy to niech da mi znać, a w nagrodę
dostanie ode mnie mój config do WinUAE :). Zanim jednak zdałem sobie
sprawę, że nie ma sensu dalej próbować (bo gra jest dla mnie
zbyt trudna) grało się w Vabank naprawdę fajnie. Do ukończenia gry
brakowało mi już niewiele i tu autorzy (a było ich trzech) pokazali,
że próbowali swoje dzieło sztucznie wydłużyć. Wyśrubowany poziom
trudności (tu zastosowany) to nie jest sposób na zwiększenie
atrakcyjności danego tytułu. Przynajmniej jeśli chodzi o gry krótkie.
Daliście plamy panowie, na szczęście nie na całej linii, bo gra wcale
nie jest spartolona. Choć można było trochę więcej nad nią popracować i
jeszcze raz przemyśleć rozkład poszczególnych elementów, bo te całe
więzienie wygląda jak labirynt, a tak być raczej nie powinno.
Jednak jeśli ktoś chce sobie pograć w jakiś polski tytuł i mieć
trochę zabawy, lub jest masochistą to nic nie stoi na przeszkodzie,
aby ją sobie ściągnąć, tym bardziej, że zajmuje tylko jedną dyskietkę.
Gatunek: Platformowa
Dyskietki: 1
Ocena: 6/10
Plusy:
-Muzyka i grafa.
Minusy:
-Więzienie jako labirynt.
-Za dużo przeciwników.
Kamil Kostrzewa (uobooz_15@wp.pl)
|