Wstępniak | Texty | Misje | Help Me! | Bronie | Linki | Download! | Listy | Redakcja | Kontakt | Exit to GC

  W zasadzie to nie wiem o czym mam napisać dziś, ale chyba mam pomysła.. Zobaczymy jak to wyjdzie(jeśli wejdzie[do kącika wy zboki:)]). Mym jakże oryginalnym pomysłem na dzisiejszy tekst jest: "W jaki sposób Hitman 2 SA wpływa na wydajniejsze planowanie taktyki". Wiem, temat głupszy niż ustawa przewiduje:), ale cóż... Może kogoś zaciekawi. Wstęp już był więc teraz pora na tekst właściwy, co następuje:

  Jeśli się gra w taką grę jak H2SA, to nie może się stać tak, żeby nie nauczyć się czegoś, co zwie się: sensowne planowanie. W tym tekście chodzi mi o to, że Hitman'a można uznać za grę w pewnym sensie edukacyjną:) Są takie misje w tej świetnej grze jak na przykład "terminal hospitality" gdzie jest "wrogów jak mrówków":), i nie można tam zrobić jatki(choć moj qmpel i takie szopki potrafił odwalić:). Chodzi w tej misji o zabicie przywódcy duchowego jakiejś sekty(?), który oczeqje na operację w SZCZELNIE chronionym szpitalu. Jakie jest wasze zadanie już napisałem, i nie będę tu pisał opisu przejścia tej misji. Ją bowiem ujżycie za kilka/naście numerów. Są również misje w których możecie sobie zrobić zabawę ludzkimi ciałami(rozwalić wszystko co się rusza), ale to nie jest najlepszy pomysł. Ja osobiście wolę kiedy przy najmniejszych stratach po stronie wroga, zabiję ich przywódcę, złożę pluskwę w zwłokach, czy wreszcie odbiorę walizkę trzymaną w sejfie. Uwielbiam scenki w stylu: przechodzę w przebraniu obok straży a oni nawet się nie orientują. To jest poprostu GENIALNE!!! Wyobraźcie sobie scenkę: jesteście przebrani za Pizaa-boy'a i zmieżacie by dostarczyć zamówienie. Wchodzicie do dość dużego pokoju i widzicie programistę siedzącego przy swych PieCach. Gdy tenże programista(wasz cel) odwróci się, zobaczy Pizza-boy'a i odczeka 1-2 sekundy, dowie się, że to nie jest oryginalny dostawca pizzy. Wiecie dlaczego? Bo w pewnym momencie z gracją opuszczacie pizzę i zza ubranka ukazuje się piękny "9mm pistol SD". Przez chwilę cel nie wie co się dzieje, ale po chwili już orientuje się w sytuacji i... ...Nie zdążył nawet nic powiedzieć. Idealny strzał prosto w głowę. Łuska po pocisku ląduje na ziemii. Nikt nic nie słyszału. Podnosicie pizzę i podążacie do miejsca swej ucieczki. Po drodze zmieniacie strój na ciuchy strażnika, i wychodzicie... Scena ta miała miejsce w prawdziwej wirtualnej rzeczywistości:)(chodzi mi o to, że ja tak właśnie wykonałem pewną zajefajną misję). Jeszce jedna scena(tym razem krótsza): Idziecie w stroju rosyjskiego strażnika ulicą. Prosto przed wami ukazuje się inny strażnik, zaczyna wam się przyglądać. Rozglądacie się czy nie ma nikogo kto mógłby wam zagrozić i podchodzicie do owego strażnika i... wariant 1) cios w tważ z kolby od kałacha:), strażnik uśpiony. 1a)strzał w głowę z jakiegoś "SD" 1b)czekanie aż w/w strażnik wstanie i wykańczacie go z "wibre fire". Wariant 2) jeden celny strzał prosto w środek czupryny:) Ze swojego (chorego:) doświadczenia mogę Ci czytelniku powiedzieć, że po sesji z panem Repier'em zaczynam inaczej patrzeć na świat. Obiawia się to tym, że zauważam rzeczy, których kiedy indziej nie widziałem ani nawet o nich nie myślałem... Przykład? Trochę, conajmniej dziwne:): zauważyłem jakby można okraść sklep:) I to nie "bylejaki". Sklep który przynosi bardzo duże dochody w ciągu jednego dnia. Heh... Jak sobie pomyślę jakie TO łatwe to aż sam się boję. Przecież jeśli człowiek jest troszkę inteligentny (nie chwaląc się zdałem do najlepszego liceum w powiecie:) to H2SA nauczy Go myślenia taktycznego i rozplanowywania swoich ruchów w taki sposób, że człowiek jest w stanie zrobić dosłownie wszystko... Troszkę przerażająca to wizja, nie powiem, ale dzięki tej grze gracz uczy się jak znajdować rozwiązanie w sytuacji beznadziejnej. Dzięki tej grze każdy może wykonać "mission impossible", i nikomu nie stanie się krzywda.

  Do podsumowania czas odpowiedni nastał, więc nie omieszkam tego uczynić. Hitman 2 jest grą doskonałą do ćwiczenia wyobraźni, taktyki, strategicznego myślenia i oczywiście do oderwania się od rzeczywistości. W pewnym momencie przestajesz być zwykłym uczniem, gnębionym przez nauczycieli, a stajesz się zabójcą na zlecenie. (swoją drogą to nawet fajna alternatywa:) Można sobie wyobrazić, że np. wasz cel to nauczyciel matmy. Wtedy to już spróbujesz każdego sposobu na wykonanie misji. :) Sorry wam wszystkim, że odbiegłem od tematu. Z Hitmanem trzeba uważać komu go polecać... Nie zafundujemy chyba braciszkowi, który ma 7 lat, tej gry na urodziny? Chyba, że chcemy mieć brata psychopatę. :) Uważajmy na wpływ gier na nas i bawmy się do woli odstrzeliwując głowy "bad guy'om" w Soldier of Fortune, czy budując armię w Age of Empires. Dobra kończę bo mi się robi jakiś wykład na temat szkodliwości gier czy cóś:) To UP THE IRONS wam wszystkim, i do przeczytania, i piszta luda!!!

Dickinson