Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja | |||||||||||||||
|
.::.
Championship Manager 4
Przed Championship Managerem 4 stawiano wiele wymagań, dystrybutorzy w reklamę zainwestowali poważne pieniądze, producenci obiecywali, że wniesie on wiele nowych opcji i udoskonaleń, fani Championship Managera w Polsce po cichu oczekiwali, że do sklepów wybiorą się tłumy, że gra się spodoba (głównie dlatego, że będzie w polskiej wersji językowej), a co za tym idzie w Internecie powstanie dużo więcej stron i klanów na temat ich ulubionej – często od wielu lat – gry. Czy te wszystkie oczekiwania doczekały się realizacji? Czy CM4 jest grą, na którą warto wydać ponad 100 zł? Wszystkim pytaniom postaram się sprostać w tejże recenzji. Po włożeniu krążka z grą do napędu moim oczom ukazał się klimatyczny screen z okienkiem postępu przygotowania do instalacji. Dalej wszystko standardowo. Po wybrania pełnej instalacji gry, która zajęła mi na dysku około 450 MB z wielkim zapałem przystąpiłem do zostania managerem mojego ulubionego klubu. Tuż po uruchomieniu gry ujrzałem standardowo kilka screenów prezentujących wizerunki producenta i wydawcy gry. Jak to się przyjęło w serii CM – bez żadnego nitro, a to by się niepomiernie przydało. Następny ekran także standardowy. Bez zastanowienia wybrałem opcję edytującą ustawienia gry. I tam pierwsze nieznaczne (ale zawsze... :)), nowości, m.in. wybór wyglądu gry (skina lub skórki jak kto woli), dodanych kilkanaście walut czy możliwość ustawienia puli dźwięków. Później wybrałem nową grę i oczom moim ukazał się ekran z wyborem ligi i jak to przystało na porządną grę, oczywiście dodanych kilka nowych jak np. izraelska, RPA czy Korea Południowa. Gra w tak nie znanych prze fanów Championship Managera ligach może nieść ze sobą wiele ciekawych doznań a także odkryć. Później ponownie nowość – komunikat nakazujący podanie swojego imienia i nazwiska, a także daty urodzenia i ulubionego klubu! Tych dwóch (data urodzenia i ulubiony klub) opcji jakoś tak po trochu brakowało w CM 01/02. Następnie już wkracza właściwa gra i bardzo dużo nowych opcji zarazem. Przebudowane jest prawie wszystko, od opcji zarządzania swoim składem do wyszukiwania nieznanych talentów. Inny jest układ przycisków oraz okien, co na początku może sprawiać małe problemy, lecz do wszystkiego można się szybko przyzwyczaić. Mój zachwyt wzbudziła masa nowych opcji, których ni sposób wymieniać. Nowość możemy zobaczyć dosłownie wszędzie; przy opisach zawodników, przy przeglądaniu wymagać zarządu , przy przeprowadzania transferów... Jak pisałem za dużo tego jest aby wymieniać. Podam jeszcze tylko jedną z ważniejszych nowinek. Jest to ekran pokazujący aktualnie rozgrywany przez nasz mecz! Co prawda jest to widok 2D i zamiar foremnych piłkarzy po boisku przesuwają się nam kuleczki z nazwiskami, ale dla mnie jest to bezcenne źródło wiedzy o taktyce, którą stosuję jak i urozmaicenie meczu. Teraz przedstawię w skrócie stronę techniczną najnowszego CM-a. Jak w poprzednich wersjach mowy nie ma o jakiejkolwiek muzyce umilającej nam godziny siedzenia nad statystykami. Zupełnie nie wiem dlaczego. Muzykę przecież można zawsze wyłączyć (jeśli nie programowo, to można wyłączyć głośniki ;)), a jestem pewien, że klika utworów ze spokojnym rytmikiem przyjęłoby się wśród graczy. Jedynymi dźwiękami są te podczas meczu. To stanowczo za mało. Następnie grafika. Gra zdecydowanie nie jest dla amatorów grafiki 3D – i dobrze. Jestem za tym aby tradycja SI Games związania z odzianymi w mało efektowną grafikę oknami była kontynuowana. Żadnych wodotrysków i urozmaiceń gra nie potrzebuje. Z poprzednią wersją – 01/02 zmieniono wygląd programu na bardziej estetyczny a także dodano opcję umożliwiającą zmianę wyglądu gry. Następnie szybkość działania. Oj z tym nie jest najlepiej. Powiem więcej – jest źle. Gra, nawet na szybkich komputerach, działa jakby była zaprogramowana na uprzykrzające życie bardzo wolne działanie. Wszystko zrobione jest w rozdzielczości 1024x768 pixeli, co prawdopodobnie powoduje (jak pisałem – nawet na „szybszych” komputerach) wciskanie się przycisków z opóźnieniem – nie jest to poważna wada, lecz na dłuższą metę przeszkadza.
Czas na podsumowanie. Championship Manager 4 jest zdecydowanie grą bardzo
dobrą i godną nabycia nawet za tak „ciężkie” pieniądze jak 120 zł – tym
bardziej, że została wydana w polskiej wersji językowej. A co się tyczy
popularności CM-a w Polsce, to prócz zapewne wszystkich fanów serii, nabyli ją
także zupełnie początkujący, jeśli chodzi o gry pozwalające na wcielenie się w
managera (już teraz można zauważyć pozytywny wpływ na polską internetową scenę
gry – powstają nowe, nienajgorsze stronki lub większe strony, które mają dużą
szansę na przerodzenie się w duże, dobrze prosperujące serwisy).
| |||||||||||||||