Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Baldur's Gate II:Tron Bhaala

Snake


 
Gdybym miał wymienić najdłuższą grę, w jaką grałem, byłoby to z pewnością "Baldur's Gate". Mam tu na myśli całą sagę - pierwsza część, dodatek do niej, część drugą i jej rozszerzenie -"Tron Bhaala". Trochę tego jest - w sumie całość zajmuje 11 wypchanych po brzegi płyt CD, a ukończenie wszystkich Baldurów jedną postacią jest równoznaczne z niemal całkowitym straceniem kontaktu z rzeczywistością. Przy okazji zakupu dodatku do Cieni Amn miałem pretekst, by tak uczynić...

Fabuła

  Po zgładzeniu Jona Irenicusa i odzyskaniu swojej duszy bohater pozostał jeszcze przez jakiś czas w Suldenessellarze, lecz nie na długo, bo oto zaczęła się wypełniać przepowiednia mędrca Alaundo - Dzieci Bhaala mordują się między sobą i rzeź ta nie zakończy się, dopóki nie pozostanie najpotężniejsze z nich. Największym zagrożeniem są armie prowadzone przez pięciu zjednoczonych potomków dawnego Boga Mordu. Niszczą one całe miasta i zabijają wszystkich ich mieszkańców, jeśli wśród nich znajduje się choćby jedno Boskie Dziecię. Dlatego każdego, kogo podejrzewano o bycie pomiotem Bhaala, skazywano na śmierć.
Większość rodzeństwa bohatera było, więc w zasadzie skazane na zagładę - w miastach nie mogli znaleźć schronienia (zostaliby od razu zabici), poza nimi zginęliby niechybnie z rąk swoich braci. Jedyną szansą na ratunek, jakby się mogło wydawać, była Melissana - kobieta, która stanęła w obronie pomiotów i większości z nich zapewniła schronienie w grodzie Saradush. Niedługo jednak potem miasto zostało oblężone przez oddziały olbrzymów prowadzonych przez Yaga Shurę. Należał on do Piątki (tak nazywał się sojusz najpotężniejszych Dzieci Boga Mordu) i podobnie jak jego poplecznicy był olbrzymem (napisałem to, bo właściwie dziwne jest, żeby ten Bhaal był na tyle zdesperowany, co by się do olbrzymki dobierać, jeśli wiecie, co mam na myśli, ale w końcu w każdej rasie w Krainach jest choćby jeden potomek Boga Mordu - nawet wśród smoków).
Tymczasem główny bohater za radą elfiej królowej Ellesime udał się do Gaju Starożytnych, by wysłuchać, co na temat jego przeznaczenia mówią sami bogowie. O właśnie tam zaczyna się gra...

Nowe rozdziały

  "Tron Bhaala" składa się z rozszerzenia i dodatku. Rozszerzenie to nowa lokacja na mapie głównej Cieni Amn - rozległa Twierdza Strażnika. Można tam zdobyć mnóstwo dodatkowych punktów doświadczenia i przydatnych przedmiotów, nie trzeba się jednak do tego miejsca w ogóle udawać. Grę urozmaicono też kilkoma przydatnymi opcjami, jak choćby mapa nie zatrzymująca rozgrywki (ale to było już w pierwszym "Icewind Dale") czy klawisz podświetlający wszystkie drzwi i pojemniki w danej lokacji. Niby takie nic, a jednak się przydaje, bo bez tego można przegapić kilka naprawdę fajnych przedmiotów.
  Z kolei dodatek to trzy nowe rozdziały - 8, 9 i 10. Żeby zagrać w "Tron Bhaala" wystarczy zwyciężyć Irenicusa w Piekle, ale można rozpocząć ósmy rozdział bez tego - wystarczy stworzyć nową postać, która zostanie wyposażona w kilka przedmiotów i doświadczenie. Dodatek wymaga mimo to zainstalowanej podstawowej wersji BGII.

Modyfikacje

  Kolejną nowinką jest podwyższenie górnej granicy punktów doświadczenia - z 2900000 do 8000000, czyli prawie trzykrotnie. Najwyższy poziom doświadczenia dla np. wojownika to 40. Do tego od dwudziestego poziomu każda postać może, co awans wybrać specjalną zdolność np. u zbrojnych cios śmierci (po użyciu wojownik jednym ciosem zabija każdą istotę na poziomie niższym niż 10) czy trafienie krytyczne. Nie raz takie umiejętności mogą przesądzić o zwycięstwie nawet w najtrudniejszej potyczce.
  Skoro są nowe zdolności to i nie obeszło się bez czarów. Najwyższy poziom zaklęć maga to dziewiąty, a najciekawsze czary warte wzmianki to uwięzienie,s moczy dech(!) czy przyzwanie planetara. To drugie jest moim zdaniem najbardziej interesujące - rzuca się je dość szybko (pomaga, więc wyjść cało z sytuacji beznadziejnej), a w efekcie wszyscy wrogowie (czar nie działa na członków drużyny) zamieniają się w dymiące wywłoki walające się po kątach. Czar nie zadziała w ten sposób na smoki, lisze itp. - taki wróg będzie dalej stał niewzruszony, ale i tak otrzyma kilka punktów obrażeń.
  Dodano też nową klasę postaci - dziki mag. Sam nigdy nie parałem się tą profesją, ale napotkałem raz chochliki (!) władające dziką energią. Rzeźnia to była niesamowita - na głowy moich postaci spadały wybuchające krowy. Zamiast dziką magią, ja nazwałbym to dziwną magią. Dziki mag podczas rzucania zaklęcia może spowodować losowo wybrany efekt, np. zwykły czar z pierwszego poziomu może pozbawić wroga odporności. Dziki mag jest odporny na dziką energię, ale podczas czarowania losowo zmienia się na jakiś czas poziom jego doświadczenia, np. przed rzuceniem czaru może być na 24, a po - 20 lub nawet 27.

A na koniec...

  Nie mogło się obejść bez nowych rodzajów wrogów, oczywiście. Te najdziwniejsze to m.in. magiczne golemy (zupełnie niewrażliwe na broń magiczną, ale można je zatłuc po prostu piąchą), cienie diabła (taki z kolei po śmierci pojawia się ponownie rozdwojony - można z nimi walczyć jak Herkules z hydrą) czy piaskowe trolle (odporne na ogień; można je dobić jedynie kwasem lub lodem).

  Bohater raz dziennie może użyć zdolności "Sfera Kieszonkowa". Cała grupa zostaje wtedy teleportowana do małej sfery (wcześniej został tam pokonany Irenicus, ale miejsce to zostało znacznie zmienione), gdzie można bezpiecznie odpocząć, przyzwać z Amn któregoś z niegdysiejszych towarzyszy(!) lub wykuć albo ulepszyć jakiś przedmiot. Sferę zamieszkuje Cespenar - chochlik, który potrafi wykuć lub przekuć wiele przedmiotów, ale, rzecz jasna, nie za darmo.

That's all

  "Tron Bhaala" niestety kończy sagę BG, ale za to, w jaki sposób! Jedyne wady dodatku to to, że jest niezwykle krótki - jakieś góra 40 godzin grania. Lokacje są zbyt małe i niemal wypełnione wrogami. Gdzie się więc nie udasz - przygotuj się na niezłą sieczkę. To tylko pokazuje, jak bardzo seria BG zmieniła się od pierwszej części. Nie będę tego tekstu przedłużał i ostatecznie ocenię "Tron Bhaala" na 8+.

8+/10
:: PLUSY:
+ Fabuła
+ Nowe czary i umiejętności
+ Nowa profesja - dziki mag
+ Kilka zmian w obsłudze gry
+ Dobra zabawa
+ Podwyższono górną granicę punktów doświadczenia
:: MINUSY:
- Za krótka
- Wszędzie ta walka
- Mało zadań opcjonalnych

:: INFO O GRZE:
Autor nie podał.
.:. Wyjście do AM .:.