|
|TITATNIC|
I co? Oczy wyszły wam na wierzch? Pewnie tak, bo któż dzisiaj chciałby opisywać "Titanica", kiedy wokół króluje "Matrix"? Tak szczerze przyznam, że mnie też się nie chciało :-). Tak, dobrze czytacie :-)), Zostałam do obejrzenia "Titanica" po raz n-ty niemal zmuszona... A wszystko działo się w pewną deszczową noc...
Wybór był niewielki - "Pan Tadeusz", "Ogniem i mieczem", "Akademia policyjna", "Sami swoi", a.... niech będzie "Titanic!" Początek filmu przespałam. Kiedy się obudziłam, Jack właśnie ratował Rose przed skokiem w mroczną toń oceanu. Przewróciłam się na drugi bok i wpatrywałam tępo w szybę, a do moich uszu dochodziły tylko strzepki dialogów. Znów zapadłam w sen. Następne co pamiętam, to zderzenie z górą lodową. Statek malowniczo wbił się w wielką bryłę, a ja założyłam słuchawki na uszy i stwierdziłam ze zdumieniem, że Manson to całkiem niezły podkład do tego filmu :-) {najlepiej było, jak Rose i Jack wiali na górę w rytm "Beautiful people", woda wdzierała się do wnętrza, po prostu miodzio :-) }. Koniec końców - baterie wysiadły, a ja nie miałam innego wyjścia, jak tylko obejrzeć film do końca (albo zamknąć się w toalecie i przeczekać, ale aż tak zdesperowana nie byłam :-)) I wiecie co? "Titanic" jest całkiem niezły. Jeżeli wzniesiemy się poza historię Jacka i Rose, wtedy zobaczymy kawałek całkiem nieźle nakręconego filmu, zasługującego na te wszystkie Oscary. Przede wszystkim widzimy niesamowity rozmach - makieta statku była tylko o około 10% krótsza od oryginału. Przypominają się wszystkie fakty, które docierały do nas przy premierze filmu - niesamowita dbałość o szczegóły, wierne odwzorowanie wnętrza i wyposażenia statku. Gdy tonął doznałam niesamowitego wrażenia. Sceneria za oknami była po prostu wymarzona - stroma droga, po lewej skała, po prawej przepaść i strugi wody wokoło. Akurat trafiliśmy na prawdziwe oberwanie chmury, więc bezradność pasażerów "Titanica" docierała do nas ze zdwojoną siłą (a gdybyśmy tak runęli z tej skarpy do morza?) A może i Ty, czytelniku, skusisz się kiedyś na "Titanica"? Koniecznie w mroczny, deszczowy wieczór... Zresztą, sami oceńcie ten film. Ja tylko was zachęcam :-)
Cytat: "Chciałbym, aby wszystko było zrobione perfekcyjnie, z niemal aptekarską dokładnością. W filmie nie widać, jakie dokładnie buty czy rękawiczki mają poszczególni aktorzy, ale wiesz, że to właśnie ta rękawiczka, ten but. I po kilku latach, kiedy zobaczysz taki klip, to on cię wciąż cieszy, wciąż cię bawi."
Nie jest to stwierdzenie Jamesa Camerona, ale myślę, że bardzo dobrze pasuje właśnie do "Titanica". Po kilku latach od nakręcenia tego filmu magia wciąż trwa.
Caron
ps - a jeśli wiecie, kto to powiedział, to macie u mnie buziaka :-)))
|