.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


|STARY, GDZIE MOJA BRYKA?|

Jest to kolejna amerykańska komedia o nastolatkach z gatunku nieambitnych. Jednak podobał mi się ten film i często go oglądam. Jest momentami kretyński, ale obfituje również w wiele śmiesznych sytuacji. Ale od początku. Całość zaczyna się od ukazania głównych postaci, czyli Jesse’ego ( w tej roli obecny facet Demi Moore, czyli Ashton Kutcher) i Chestera (Sean.W. Scott). Obaj chłopcy znani są już z innych filmów, bądź seriali (Kutcher ma na swoim koncie m.in. "Różowe lata 70-te", a Scott "American Pie 1,2"). Sprawdzają się jak widać w rolach komediowych. No, ale miało być o filmie. Jesse i Chester budzą się w swoim mieszkaniu (nie wiem, dlaczego, ale mieszkają razem) i dochodzą do wniosku, że kompletnie nie pamiętają, co robili poprzedniej nocy. Nie przejęliby się tym zbytnio, gdyż rzadko się czymś przejmowali, gdyby nie fakt, że właśnie obchodzili rocznicę bycia ze swoimi dziewczynami- bliźniaczkami (tak, zaczęli z nimi chodzić w tym samym czasie) i panie wielce oburzone zadzwoniły do nich, żeby im o tym przypomnieć, jak i o tym, że poprzedniej nocy zdemolowali im całe mieszkanie. No to chłopcy, chcąc naprawić sytuację i otrzymać "przyjemność" (bo jak wiadomo w produkcjach zza oceanu chodzi o jedno) postanawiają udać się do dziewcząt z prezentami, które są w samochodzie Jesse’ego. Wychodzą na dwór a tu się okazuje, że samochodu nie ma. Wtedy pada tytułowe zdanie i to nawet nie raz. Młodzieńcy są poważnie wystraszeni, więc postanawiają udać się do swojego kolegi wróżbity, żeby przypomnieć sobie, co robili poprzedniej nocy. Oczywiście nie udaje im się to, ponieważ w pewnym momencie Jesse wybucha złością i niszczy sprzęt w chińskiej restauracji, do której poszli coś zjeść. Nelson się obraża i zostawia chłopców samych. Dalej nie będę mówić, film trzeba obejrzeć. Zdradzę tylko, że oczywiście na końcu okaże się, dlaczego chłopaki nic nie pamiętają i gdzie podział się samochód. O! I najważniejsze. Po drodze spotykają przeróżne osoby, np. pięć gorących lasek w kostiumach z lateksu, dwóch przypakowanych gości, przypominających posturą Arnolda z czasów "Terminatora 2", grupę szalonych ufomaniaków, striptizerką-mężczyznę i hodowcę strusi. Wszyscy (poza hodowcą i striptizerką) chcą się od nich dowiedzieć, gdzie jest Continuum Transfukctioner, które jest "Bardzo potężnym i tajemniczym urządzeniem. A jego tajemniczość ustępuje tylko jego mocy". Jesse i Chester oczywiście nie mają pojęcia, co to jest, ale mimowolnie tego szukają. No nic, trzeba zobaczyć, co z tego wyniknie. Film naprawdę śmieszny (te teksty, np. "Patrz, to lamy. To nie lamy, to strusie", albo "Tresowany delfin pracowałby lepiej od was. Tak, ale pizze byłyby wtedy mokre"), czasami słychać ciekawą muzykę( "You sexy thing"). Mam ten utwór na kompie i często go oglądam, bo zawsze się śmieje w tych samych momentach. Niektórym może się wydać głupi, ale mi się podoba.

Ocena: 7/10
(jak na komedie, pamiętajcie)

rok produkcji 2001
obsada:
A. Kutcher
S.W. Scott
J. Garner
Fabio( to niespodzianka, nie?)

Nemezis


|strona 20|