.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


|DZIEŃ ŚWIRA|

Powiem szczerze, że jest to moja ulubiona komedia produkcji krajowej. Ukazuje ona życie zwykłego Polaka, o słabej pracy, bez rodziny, bez marzeń, jego bytowanie jest po prostu puste. Wszystko przedstawione jest w strasznie prawdziwy sposób. Wszyscy mamy dziwne nawyki, po kilka razy dla pewności sprawdzamy dawno wykonaną czynność, wszyscy dookoła zdają się robić nam na złość, psy srają nam pod oknem, baby w sklepie stoją przy kasie i zamiast kupować gadają o majtach, ludzie koszą hektarowe trawniki zwykłą podkaszarką, rozmowy współczesnych młodych dziewczyn wyglądają jak dialog małpiej rodziny, chłopaki chodzą w pomarańczowych kurtkach i spodniach o kroku w kostkach itd.

Dzień Świra Cała bajka zaczyna się rano, (Jak wielu Polaków budzi się rano i mówi "O kurwa! Następny dzień" - mi się coś takiego zdarzało kilka razy) pan Adam wstaje z łóżka, towarzyszy temu cały rytuał, jak sam mówi zawsze to samo, monotonia, herbatka, kawka i praca w domu (pisanie, skąd ja to znam;). Ale jak tu pracować, gdy za oknem młot pneumatyczny? Jak usiąść żeby było wygodnie? Jak uciszyć sąsiada? W takich warunkach nie da się pisać, czas wyjść do pracy w szkole. Wchodzi mówi uczniom wiersz i zauważywszy, że nikt go nie słucha wychodzi. Idzie po wypłatę. Paranoja jakieś grosze! Za tyle zmarnowanych lat poświęconych na studia. Odwiedza mamę, ta tylko o zupie nawija, niby słucha, co on mówi, ale tak naprawdę, zupa jest ważniejsza od niego. Czas wpaść do syna, który żyje z matką, z którą Adam jest po rozwodzie. Syn zjarany, praktycznie nie umie zbudować zdania w ojczystym języku, szerokie spodnie i bluza MASS (typowy polski młodzian;). Nasz tytułowy "świr" wraca do domu, oczywiście po drodze wpada do sklepu i tu masa przygód, z jakimiś babami.

I tak do końca. Z życia wzięte! Wszystko dzieje się na tyle realnie, iż czujemy, że już gdzieś to kiedyś widzieliśmy, zastanawiamy się i okazuje się, że nas też już to spotkało. Najzabawniejsze jest jednak to, że wszyscy myślimy podobnie do bohatera, mamy podobne nawyki, niepokoje, czujemy prawie tak samo. Tylko, że jak sam tytuł mówi, on jest świrem, tak, więc czy wszyscy Polacy powinni siedzieć w wariatkowie? Racja, że jego paranoje są nieco przegięte, ale każdy ma coś podobnego, wkurza nas jak ktoś drze ryj pod oknem, to że nikt nas nie słucha, mało tego wkurza nas niewygodne krzesło, spodnie wpijające się w tyłek itd. Dla mnie ten człowiek nie jest wariatem, on jest zmęczonym życiem Polakiem, złym na samego siebie, że zmarnował życie, że nie umiał żyć tak jak chciał. Smutne, ale tak jest w przypadku sporej ilości mieszkańców naszej ojczyzny, wielu ma depresję (badania z roku 2002, co piąty Polak) a to mówi samo za siebie.

Na koniec kilka najlepszych cytatów:
(była żona)-Wychodzę za mąż.
(Adam)- Za psa!
(ona)- Za gówno!
(on)- Suka powinna wyjść za psa, wychodzić!

Na ulicy:
(Cezary)- Patrz pan, co za głupota, żeby w siedem osób manifestację robić.
(Adam)- Po to jest właśnie demokracja, żeby każdy se nawet w pojedynkę mógł pójść.
- Z takimi durnymi hasłami.
- Z najdurniejszymi właśnie to jest tolerancja.
- A pierdolisz pan tolerancja.
- Sam pan pierdolisz.
- Tylko nie pierdolisz, bo w ryj dać mogę, dać.

W pociągu:
(Baba postury Agaty Wróbel) -Czy byłby pan tak uprzejmy i pomógł mi znieść bagaże?
- Nie!
- Słucham?
- Po prostu nie! Mi, kto pomaga?
- Jest pan mężczyzną chyba?
- Ale ja jestem za pełnym równouprawnieniem kobiet. Gorącym zwolennikiem jestem. A pani jest przecież w pełni równouprawnioną kobietą.
- Pan za to chyba nie jest w pełni mężczyzną.
- Widzicie w nas mężczyzn w pełni, przypominacie sobie tylko jak trzeba wynieść śmieci, kontakt naprawić, zwolnić miejsce w tramwaju albo autobusie. Nie jestem już w pełni mężczyzną, bo nie ma takiej potrzeby. Pani jest w pełni mężczyzną za to.

Jest tego więcej, szczerze mówiąc każda scena jest dla mnie kultowa, każda pokazuje coś, co jest prawdą, nieco ubarwioną, ale prawdą, pokazuje coś, co gryzie ludzi i utrudnia życie. Podsumowując, kultowy film, dużo lepszy niż jakieś tam emcekwadraty, czy chłopaki nie płaczą. Mnóstwo prawdy, ukazania naszego świata z najgorszego punktu widzenia, który jednak jest realny. Bardzo prawdopodobne jest, iż gdzieś żyje taki człowiek, zastanów się czy to przypadkiem nie jest twój sąsiad, twoja koleżanka. Nieszczęście, aż leje się z ekranu, ukazuje nam się w taki sposób, że wywołuje uśmiech na twarzy.

Ocena: 9/10
(jedyny dobry polski film, jednak nie wszyscy mogą go zrozumieć)

Odi
metalowy_Odi@poczta.fm


P.S. Słuchałem "Modlitwy Polaka". Nie powiedziałem nic o grze aktorskiej, muzyce i zdjęciach, bo to nasza rodzima produkcja i każdy wie, że te sprawy należy przemilczeć.


|strona 9|