Silmarillion

Niektórzy po przeczytaniu Władcy Pierścieni uważają, że znają całą historię i przeszłość Śródziemia. Jednak, jak bardzo się mylą. Książka "Silmarillion" jest właśnie dla takich ludzi, a także dla tych, którzy chcieliby wiedzieć więcej o Śródziemiu. W tym wypadku utwór ten "staje na wysokości zadania". Przedstawiono tam losy wszystkich ważniejszych postaci, krajów i ras, wszystkich, którzy nie znaleźli się we WP. Książka ta z pewnością zachwyca. Zachwyca nie tylko fakt, że napisał ją nie kto inny jak... Christopher Tolkien, syn J.R.R. Tolkiena, opierając się na "Mistrzowskich" notatkach prowadzonych przez całe życie ojca, ale rozmach, oczywiście wykonania, a nie komercyjny, jak to jest z Harrym Potterem. I dopracowanie. Nie ma bowiem jeszcze książki (bynajmniej ja takiej nie czytałem), która tak dokładnie i tak wciągająco opowiada o początku świata. Świata nierzeczywistego. Książka miała powstać jako małe uwieńczenie całego sukcesu J.R.R. Tolkiena ze Śródziemiem. Czy ten pomysł się powiódł? Oczywiście! Takie zaawansowanie projektu, fabuły, powikłań między bohaterami, konfliktów, itd., itp. Wmjw. (wymieniać można jeszcze więcej) to rzadkość. Jeżeli mam być szczery, to dokładniej świat opisano chyba tylko w Biblii.

Do lektury bardzo chętnie zapraszam, co jest już u mnie chyba nawykiem, chociażby ze względu na możliwość zaznajomienia się z losami Śródziemia, a te są wielce... Przeczytacie, to się dowiecie.



Peter