Rosół z gryfa

Wielu dzisiejszych smakoszy zastanawia się nad tym, jakiego dania jeszcze nie jedli. Być może ty jesteś jednym z nich. Być może nie - ale lubisz dobrą i egzotyczną kuchnię. Jeśli tak, to dzisiaj w poradniku znajdziesz przepis akurat na swoje wybredne podniebienie - rosół z gryfa! Danie, jakiego od lat nie jadł nikt. Możesz być pierwszy! Poza tym mięso gryfa świetnie nadaje się na kanapki - co powiesz, młody przedsiębiorco na MacGryfa?

Gryf to zwierzę, które posiada tylnią część korpusu lwa, a przednią orła. Jest zaś wielkości młodego słonia. Niezależnie od tego, co jest twoim powodem, dla którego chcesz przyrządzić to stworzenie, musisz je najpierw upolować. A to nie będzie proste. W dzisiejszych czasach zwierzę to można spotkać bardzo rzadko. Musisz udać się do Mongolii, względnie odwiedzić krainę dawniej zwaną Scytią. Niezależnie od krainy geograficznej gryfa szukaj zawsze w górach, na wyżynach, skałach i stosunkowo niedaleko od osad ludzkich (niedaleko dla niego, to jest, jakieś 50-100 kilometrów), bowiem stworzenia te karmią swoje potomstwo ludzkim mięsem. Jeśli już zlokalizowałeś miejsce, w którym stwór wiedzie swój żywot, musisz się odpowiednio wyposażyć. Będziesz potrzebować:

- roweru (względnie osiołka), aby jakoś dostać się na miejsce - gryfy żywią się końskim mięsem, a samochody są zbyt hałaśliwe - zdenerwują go, a on cię zaatakuje,
- średniowiecznej zbroi, dla obrony przed pazurami i dziobem (w razie gdyby cię zaatakował),
- strzelby ze śrutem na słonie (Dum-Dum), zamiennie możesz skorzystać z harpuna do polowania na wieloryby,
- wielkiej chłodziarki, lub telefonu do wezwania jej po upolowaniu stworzenia, względnie czegoś innego, co zamraża,
- paru worków na gniazdo (szczerozłote) i jaja (kamienie szlachetne),
- super mocnego dezodorantu do stłumienia zapachu ludzkiego mięsa,
- sprzętu wspinaczkowego do wdrapania się do gniazda,
- prowiantu, namiotu itp.

Jeżeli masz już to wszystko możesz wyruszyć w podróż. Po dojechaniu na miejsce masz trzy możliwości. Pierwsza - wdrapać się do gniazda, gdy gryf śpi i zabić go we śnie. Druga - przywołać gryfa (wystarczy, że raz nie skorzystasz z dezodorantu) i zabić go w otwartej walce. Trzecia - zabić go w jeszcze inny sposób (wymyślony przez siebie) i wysłać go do mnie w celu usprawnienia poradnika. Niezależnie od sposobu zabicie gryfa pozostawiam tobie. Podpowiem tylko, że póki twoja zbroja jest cała, nie grozi ci wiele. Chociaż - wyjątek ponoć potwierdza regułę. Po zabiciu stworzenia musisz, czym prędzej je zamrozić - masz 24 godziny. Po upływie tego czasu mięso zgnije i nie będzie nadawało się do niczego, nie mówiąc już o spożywaniu go. Jeśli już to zrobiłeś, to wdrap się do jego gniazda. Zabierz złote gniazdo i drogocenne jaja. Możesz je sprzedać lub zrobić z nich ozdóbki na kominek, czy w inne miejsce mieszkania. Jeśli wszystko to już zrobiłeś, to, razem z twoim trofeum udaj się do swojego domu.
Oporządzanie gryfa to rzecz ciężka. Zwierzę to jest monstrualnych wręcz wielkości, potrzebny ci więc będzie bardzo duży nóż. Właściwie lepsza od noża będzie siekiera lub piła łańcuchowa (w przypadku tej drugiej musisz liczyć się z tym, że czeka cię gruntowne sprzątanie mieszkania). Oto opis w punktach jak oporządzić gryfa.

1. Odetnij mu łeb - możesz zrobić z niego śliczną ścienną ozdóbkę lub sprzedać do muzeum.
2. Oskub zwierzaka.
3. Odetnij nogi, skrzydła oraz ogon. Ten ostatni nie nadaje się do jedzenia.
4. Nogi oczyść z sierści, odetnij pazury (podczas zetknięcia z trucizną zmieniają one kolor, więc możesz z nich zrobić sztućce lub sprzedać z zyskiem) i podziel na kawałki.
5. Skrzydła przyrządź podobnie jak kurze skrzydełka.
6. Rozetnij brzuch wzdłuż i wyjmij wnętrzności. Praktycznie wszystkie one nadają się do jedzenia, prócz flaczków, które są wyjątkowo niesmaczne.
7. Podziel mięso na kawałki.

Brawo! Właśnie oporządziłeś gryfa. Posprzątaj teraz kuchnię - tak, te czerwone plamy też. Czas wziąć się za przyrządzanie twojego wymarzonego rosołu. Do tego będziesz potrzebować:

- wielkiego garnka i jeszcze większego ogniska (na gazie w kuchni raczej się nie da),
- wielkiej łyżki,
- żołądka, skrzydeł, nóg i piersi gryfa (nie musisz używać ich w całości),
- wszelakiej włoszczyzny,
- dużych ilości czystej wody (w czymś go wszak musisz ugotować).

Sposób przyrządzania jest taki sam jak każdego innego, "normalnego" rosołu. Gotowe danie najlepiej podawać z makaronem. Smacznego!
I to by właściwie było wszystko, chociaż... Nie wykorzystałeś przecież całego swojego gryfa do jednego rosołu, prawda? Warto z tego, co zostało przyrządzić inne pyszne dania (kotlety z gryfa, pasztet z gryfa, zapiekanka z gryfem, hamburger z gryfem?). Czekam na przepisy od wiernych czytelników. I jeszcze raz - smacznego!



Ted Undead