| |
Twój własny
bazyliszek
Być może bardzo lubisz zwierzęta, być może im bardziej egzotyczne tym
lepsze dla ciebie. Jeżeli tak, to ten tekst będzie dla ciebie
nieocenioną pomocą. Opierając się na instrukcjach tu zawartych
będziesz mógł wyhodować własne egzotyczne zwierzątko domowe. Dzięki
niemu zaszokujesz wszystkich przyjaciół, niektórzy nawet skamienieją z
zazdrości! Jednym słowem - wyhoduj własnego bazyliszka!
Zanim wyhodujesz bazyliszka musisz stworzyć mu dobre miejsce do życia.
Chyba nie chcesz, aby twój pupil zmarniał na słońcu, lub żeby łuski mu
poodpadały od suszy (słońce powoli go zabija)? Idealnym miejscem dla
tego egzotycznego zwierzaczka będzie miejsce ciemne, wilgotne, nie
musi być w nim zbyt ciepło. Dobrze, jeśli będzie znajdować się tam
dużo wody - bazyliszek bardzo potrzebuje jej do szczęśliwego życia.
Idealnym miejscem będzie piwnica - dobrze by było żeby mieściła się
ona w domku jednorodzinnym, a nie w bloku - tam bowiem inni mieszkańcy
lubią trzymać swoje rzeczy. Nie będą one, co prawda przeszkadzać
bazyliszkowi, ale ludzie mogą protestować, jeśli ich zabytkowe komody
zostaną doszczętnie zniszczone przez twojego pupila. Ale kto by się
tam przejmował ludźmi... Piwnica w bloku ma jednak jedną wielką zaletę
- nie musisz martwić się o wodę - w razie czego zwierzaczek sam
przebije rurę wodociągową. Gorzej, jeśli pomyli ją z rurą gazową...
Bazyliszek musi także gdzieś spać. Wystarczy mu trochę sianka
przyozdobionego kupką naturalnego nawozu (najlepszy będzie koński,
stanowczo odradzam kurzy - twój pupil może mieć po nim wzdęcia i
czkawkę). W miarę jak zwierzaczek będzie rósł sam przyozdobi swoje
posłanko - kośćmi, głowami zabitych, kamiennymi statuetkami. I jeszcze
jedno - bazyliszki nie znoszą piania kogutów, w końcu mogą od nich
nawet umrzeć. Także, jeśli w pobliżu jego siedziby znajdują się jakieś
koguty - czym prędzej się ich pozbądź. Ma to jeszcze jeden plus - z
"produktów" takiej pracy możesz zrobić pyszny rosół (tak dla ciebie, z
tego, co wiem bazyliszki nie gustują w rosołkach).
Jeśli przygotowałeś już bazyliszkowi wygodne i przytulne miejsce do
życia, możesz zająć się jego wyhodowaniem. Jak to zrobić? Poniżej
przedstawiam instrukcję w kilku krótkich punktach.
Potrzebne będą:
- kogut,
- ropucha,
- kupa gnoju.
Jeśli masz już to wszystko to postępuj zgodnie z dalszą instrukcją.
1. Zmuś koguta do zniesienia jajka. Nie wnikam jak zamierzasz to
zrobić. Podpowiadam, że w każdym kogucie znajduję się zalążek jajka -
trzeba go tylko zmusić do wykształtowania się. Przydatne będą:
szczypce, kleszcze, gumowe rękawice (w razie gdyby kogut zniósł, co
innego) oraz jakaś śliczna kurka na zachętę.
2. Pozbaw rzeczone jajko żółtka - przyda się technika tworzenia
wydmuszek. Pamiętaj jednak, że białko powinno zostać w środku jajka.
3. Spreparowane jajko umieść na samym szczycie kupy gnoju.
4. Zmuś ropuchę do wysiedzenia tego jajka.
5. Czekaj, a robiąc to wyposaż się w maskę gazową i ciemne okulary
przeciwsłoneczne - oddech bazyliszka zabija, a wzrok zamienia w
kamień. Przy okazji zaopatrz się w maść z Mandragory - przywróci ona
wszystko, co zamienione w kamień do postaci pierwotnej. Mandragorę
znajdziesz pod nogami wisielca. Jeśli żadnego nie ma w pobliżu... Może
warto się postarać o jakiegoś?
Jeżeli twój pupil już się wykluł, to czym prędzej przenieś go na jego
posłanie. Nie wyrzucaj ropuchy - pokaż ją twojemu pupilowi. W zamian
masz śliczną ozdobę do kominka. Jeśli wywiercisz w niej otwory będzie
świetnie służyć jako solniczka.
A więc masz już swojego kochanego bazyliszka! Zanim przejdziesz do
dalszej części poradnika, nazwij swojego pupila. Może Pimpuś?
W pierwszych miesiącach życia bazyliszek będzie niewielki. Zaraz po
wykluciu będzie wielkości niewielkiej jaszczurki. Jednak już po
dziewięćdziesięciu dniach powinien podrosnąć do wielkości psa. Po
kolejnych 50 dniach osiągnie swoją stałą wielkość - czyli rozmiar
mniej więcej bernardyna.
Opieka nad bazyliszkiem jest ciężka i wymagająca. Każdego dnia musi on
zjadać odpowiednią ilość mięsa i pić dużo wody. Mięso powinieneś mu
donosić samemu - jeśli tego nie zrobisz sam je sobie znajdzie
(prawdopodobnie i tak będzie to robił, ale na mniejszą skalę i nie tak
często). Co do wody to bazyliszek sam ją sobie znajdzie - pod
warunkiem, że załatwisz mu miejsce jej pełne. Stworzenia te
najbardziej gustują w ludzkim mięsie, choć nie pogardzą jakimkolwiek
innym rodzajem. Nie jadają ludzkiej padliny - jeśli zamierzasz
podesłać swojemu pupilowi jakiś okaz homo sapiens, to musi to być żywy
okaz. Bazyliszek sam zadba o to, aby nie został on przemieniony w
kamień, a zagryziony i schrupany. Zwierzę to oczywiście najbardziej
lubi mięso młode - także unikaj podsyłania mu babć z parteru. Za to
możesz łatwo podesłać mu grupkę nastolatków po imprezie - wystarczy
wcisnąć im jakiś kit o piwnicy (czy gdzie tam trzymasz swego pupila).
I zawsze pamiętaj o jednym - głodny bazyliszek to zły bazyliszek. Zły
bazyliszek to niebezpieczny bazyliszek. Niebezpieczny bazyliszek to
koniec twojej kariery jako hodowcy czegokolwiek. No chyba, że aniołów.
Nigdy, ale to przenigdy nie pokazuj swojemu pupilowi jego odbicia - w
rezultacie będziesz miał tylko średnią przydatną rzeźbę. Zwierzęta te
nie tolerują także pielęgnacji. Zapomnij o szczotkowaniu, myciu zębów,
przycinaniu pazurków, a także o głaskaniu. Czemu? Pielęgnowany
bazyliszek to zły bazyliszek.
Jeśli chodzi o zabawy to... Zapomnij. Jedyną zabawą, jaką to zwierzę
toleruję jest "zamień w kamień brzydkiego pana".
Hodowla w przypadku tych stworzeń jest kompletni bezsensowna. Nie
dość, że nie mogą one mieć potomstwa, to i tak nie istnieje coś
takiego jak "męski", czy "żeński" bazyliszek. W najlepszym przypadku
po rozpoczęciu hodowli będziesz miał kilka ślicznych rzeźb.
Mam nadzieję, że mój poradnik pomoże ci wyhodować to wspaniałe
egzotyczne zwierzę, jakim jest bazyliszek. Mam także nadzieję, że twój
zwierzaczek nie zabije zbyt wielu osób. W najgorszym przypadku
będziesz musiał przeprowadzić się do sąsiedniego państwa. Ale to nic -
bazyliszki bardzo dobrze znoszą podróże samochodem (pamiętaj o
zaciemnionych szybach!).
Ted Undead
|
|