Sprzedajny Wiśniewski
Ostatnio dość modnym tematem jest program "Jestem, jaki jestem", w którym główną rolę gra Michał Wiśniewski. Człowiek ten jest znany chyba wszystkim - swoją popularność zdobył on dzięki muzyce i jakby nie patrzeć robieniu wokół siebie dość sporego zamieszania.
Kiedyś Kazik śpiewał, że wszyscy artyści to prostytutki. Trudno nie przyznać mu racji, szczególnie w Polsce, gdzie cały biznes muzyczny jest bardzo mocno "sprzedany". Jednak każdy, kto przechadzał się nocą po ulicach wie, że są prostytutki i mega-prostytutki. Michał Wiśniewski w takim razie jest dla mnie mega-super-prostytutką. Jego piosenki niestety dla mnie są totalnym dnem, które nadeszło zaraz po disco-polo. Ludzie po pewnym czasie zrozumieli, że słuchanie disco-polo jest trochę jakby to nazwać "nie na czasie" ;). Więc przerzucili się na Ich Troje, które zbytnio się od wyżej wymienione nurtu muzycznego nie różni. Sam Michał jest osobą mocno sprzedajną niczym największa k&^5a, a jego ładne, proste teksty przynajmniej dla mnie nadają się na najwyżej festyn. Oczywiście komercja nie jest niczym złym, bo każdy chce zarabiać na utrzymanie rodziny. Jednak to co wyprawia Wiśniewski przynajmniej dla mnie jest szczytem komercji, sprzedania czego najlepszym dowodem jest program "Jestem jaki jestem".
Może nie każdy z was wie, że media po prostu w wielu sprawach kłamią lub naginają ogólną prawdę dla polepszenia oglądalności. Każdą rzecz można przerobić tak by wyszło jak najlepiej, pięknie. Ulizane prezenterki często podają gówno podane na złotej tacy, które wygląda może i na przepiękne danie, ale zawsze będzie smakować jak gówno. Tak, moi drodzy, media są kłamstwem przepełnione. Popatrzcie się tylko na "Informacje" Polsatu i "Wiadomości" w programie krajowym. Wszystko sztuczne jak Claudia Schifer z wodą Arctic. To samo jest w programie "Jestem, jaki jestem" i trudno temu zaprzeczyć. Gdyby ten sam program zrobiono z na przykład z Markiem Grechutą to kto by chciał to oglądać. Zero skandali, zero głupoty, za to sporo spokoju i inteligencji. Sam Wiśniewski jest typem buntownika dla szalonych 13-latek, które latają po dyskotekach i w pokazie swojego buntu przeciwko rodzicom oddają się każdemu dresowi. Niestety Michałowi do "Buntownika z wyboru" bardzo daleko. Człowieku, pomyśl o swojej godności, gdy patrzysz w lustro widzisz człowieka pustego bez wyrazu. Ja wiem, że bez skandalu ciężko jest się wybić, bo kto chce słuchać człowieka spokojnego, inteligentnego i fajnego. Każdy woli słuchać kogoś, kto jest raczej pokazem mody i skandalu niż możliwości i umiejętności.
Nie mówię tu o wyglądzie Michała, bo mam gdzieś to jak on się ubiera i jak wygląda. Jeśli chodzi o te sprawy to jestem bardzo liberalny i każdy ubierać może się jak mu się żywnie podoba. Mówię tu o sprzedaniu, dziwkarstwie w najgorszym wydaniu, oby tylko więcej i więcej. Tak inaczej tego nie mogę nazwać niż sprzedanie, bo na to nie ma innego słowa. Robienie wokół siebie jak największego zamieszania, tylko żeby zarobić. Naprawdę do samego wyglądu Michała nic nie mam, jego teksty też mnie ostro walą, gdyż każdy słucha tego, co chce i co mu się podoba. Ale nie mówcie mi o wspaniałym, pięknym, oryginalnym Michale, który tworzy dla wszystkiego innego niż nie dla pieniędzy. Ludzie tu nie ma z krzty oryginalności, ani tym bardziej prawdziwej sztuki dla szczęścia i spokoju ducha - tu jest tylko sprzedanie.
Caleb
amgry@o2.pl