Zapraszam na Tyską Biesiadę!!!
Co by nie powiedzieć, to ostatnio bardzo spodobała mi się pewna reklama pewnego produktu. Chodzi o
browar (alkoholowy) kryjący się pod nazwą Tyskie. Ten spot przypadł mi do gustu, ponieważ kryje w sobie
dwie bardzo fajne rzeczy: kobiety i piwo.
Widzimy tu kelnerkę z fajnymi, dużymi, czerwonymi ustami. A myśleliście, że z czym? W dodatku jest ona ubrana w worek od ziemniaków oraz chodzi wspak. Dał się ktoś na to nabrać? Kurde, kawał mi znowu nie wyszedł. No dobrze, jest ta kelnerka z_wiecie_czym no i roznosi te piwa klientom
w jakimś barze, gospodzie czy czymś takim. Kiedy już się nachyla, żeby podać facetom tego browarka, doskonale widać sami_wiecie_co. Niestety nie będziecie podziwiać tego obrazu długo, więc od razu skupcie się i wytężcie wzrok.
Następnie mamy scenkę z innej reklamy Tyskiego, mianowicie fragment o Oktoberfest. Wiecie, ten
facet, kiedy go podnoszą, piwsko lejące się dookoła i w ogóle demoralizowanie młodzieży na podstawie którejś tam ustawy. A na koniec podziwiamy mapkę Polski z terminami, kiedyż to Tyska Biesiada zjedzie do Twojego miasta.
Reklama sama w sobie jest ciekawa i dobra, ale zastanawia mnie jedno. Czemu zamiast pokazywać
tych facetów i lejące się piwo nikt nie uraczy nas reklamą z paniami o sami_wiecie_czym w roli
głównej? Gwarantuję Wam, że sprzedaż takiego trunku podskoczyłaby natychmiastowo, bo ja wraz z
paroma kolegami "zaprenumerowalibyśmy" skrzynkę tego czegoś raz na tydzień.
backsider
backsider@o2.pl