Tele Tydzień vs To & Owo

Zapraszam do 15 rundowego pojedynku bokserskiego dwóch wiodących gazet telewizyjnych w naszym kraju.
Prooooszę państwaaaa....... Przed nami waaaaaaaaaalka wieeeeeczoruuuuu! (tutaj aplauz)

W niebieskim narożniku znajduje się "Tele Tydzień" (nr 26), pseudonim "Brukowiec".
W czerwonym narożniku znajduje się "To & Owo" (nr 27),! pseudonim "Satelita".

Runda 1: "Okładka"
Loga obydwu gazet mają już wyrobioną markę na rynku, ale "Tele Tydzień" jest jednak bardziej rozpoznawalny. "To & Owo" posiada jednak okładkę twardszą od Tele Tygodnia i odpiera atak przeciwnika. Napisy, jak i jakość fotografii jest podobna. --Gong-- Po pierwszej rundzie mamy remis 2:2.

Runda 2: "Treść (poza programami)"
Brukowiec ruszył niesłychanie szybko na Satelitę. Wręcz bombarduje przeciwnika ciosami - te brukowe artykuły o J Lo i Britney są nie do odparcia przez Satelitę. Ale chwilka, Satelita przechodzi do kontrofensywy serwuje artykuł o Gillan Anderson. Jednak jeszcze nie będzie zwycięstwa Brukowca przez K.O. --Gong-- "Tele Tydzień" jednak prowadzi w walce 5:3.

Runda 3: "Jakość papieru i ilość stron"
Mamy podobną sytuację jak w poprzedniej rundzie, mianowicie Brukowiec ostro zaatakował Satelitę jakością i kolorystyką stron, kilka mocnych sierpowych. Jednak Satelitę już drugi raz ratuje lepszej jakości okładka, ale co tu się proszę państwa dzieje - Satelita zaatakował jak tygrys swoją ilością stron, a posiada ich o 30 więcej od Brukowca. Czy będzie nokaut? --Gong-- Jednak nokautu nie będzie, walkę przerwał gong. Wynik: 6:5 dla Brukowca.

Runda 4: "Opisy filmów"
Tym razem pierwszy zaatakował Satelita, przed każdym dniem tygodnia serwuje dwie strony opisów filmów. Silne uderzenia, ale Brukowiec nie pozostaje mu dłużny - wyłożył nam 1 stronę opisów z najlepszymi filmami przed opisem programów z całego tygodnia . --Gong-- Odrobinę lepszy był Satelita. Mamy więc remis 7:7.

Runda 5: "Cena i wydawca"
Zawodnicy jakby spowolnili walkę, nikt nie atakuje... Co się dzieje? A tak! Wszystko jasne! Obaj kosztują 1 złoty 80 groszy i obydwóch wydaje wydawnictwo Bauer. (monopolista na naszym rynku wydawniczym) --Gong-- Runda nudna jak jazda autobusem w godzinach szczytu. Wynik 9:9.

Runda 6: "Ilość stacji"
Widać, że zawodnicy zapomnieli już o poprzedniej rundzie. Ruszyli na siebie tak ostro, że Brukowiec aż zgubił ochraniacz na zęby. Ale czemu sędzia nie przerywa walki? Satelita tak mocno obsypał Brukowca 91 stacjami, że ten aż zawisł na linach, jego 40 stacji na nic się zdaje. Satelita jeszcze uderza... Tak jest! Prawy sierpowy prosto w nos Brukowca, ten pada na deski...

Cała sala ucichła... Słychać głuche odliczanie sędziego: 10... 9... 8... 7... 6... 5... 4... 3... (Satelita unosi do góry ręce w geście zwycięstwa) 2... 1... Mamy zwycięzcę!!! Satelita wygrywa walkę przez K.O. (w tle słychać "We are the Champions")

Walkę komentował dla państwa GDF. Oddaję głos do studia...

GDF
gdf@op.pl
GG:4129984