daj, zadzwoń (...) ona też ma POPa
-=Reklama na chybił trafił odc. 6=-
W tym sposobie recenzowania reklam chodzi o to, że recenzuję nie tę reklamę, która mi się podoba, ale tę, na którą trafię po włączeniu karty telewizyjnej.
Właśnie jest 13:37 2003-07-01,a ja włączam kartę...
To dopiero szósta reklama, jaką recenzuję w ten sposób, a już drugi raz trafiłem na reklamę POPa. Jaki z tego płynie wniosek? Mam pecha :). Ale ostatnim razem zamiast pisać o samej reklamie, opisałem, co sądzę o reklamowanej promocji i Tawi dała mi żółtą kartkę. Dziś więc promocję zostawię na boku, a zajmę się reklamówką. A ta nie wypadła wcale tak źle...
Spot ten przedstawia dwóch przyjaciół (tych samych, którzy wystąpili już chyba w pięciu innych reklamach POPa) - jeden jest z dredami, a drugi bez. Dzisiaj nasi bohaterowie bawią się w rowerzystów. Każdemu dano rower do potrzymania (ten z dredami udaje, że coś przy nim naprawia) i kazano im przeprowadzić taki dialog:
- weź zadzwoń
- eee tam
- no weź
- ale czemu ja
- ona też ma POPa
Tutaj narrator powiadamia nas o promocji: tańsze połączenia wewnątrz sieci. W sumie żadna promocja, ponieważ w każdej sieci tak jest. Ale wróćmy do reklamy. Otóż pomysł dialogu jest fajny, bo ile to razy prosiliśmy kogoś (albo ktoś nas), żeby nam dał zadzwonić i wtedy padały takie, a może i nawet ciekawsze argumenty. Ja tam też zawsze dam zadzwonić :) ot, samo życie. I za to ocena reklamy: dobry.
GDF
gdf@op.pl
GG:4129984