Badania przeprowadzone przez SMG/KRC A Millward Brown Company na zlecenie Polsatu wyraźnie wskazują na pozytywne zmiany w wizerunku stacji. Widzowie doceniają jej przyjazność, atrakcyjność, a także kreatywność oraz dynamizm. Polsat wygrywa z TVP1 i TVP2, znacząco też przybliża się do TVN. Rosną również pozytywne oceny "Informacji". Widzowie szczególnie doceniają pracę prezenterów - zwłaszcza Doroty Gawruluk, odbieranej jako naturalną i profesjonalną - oraz wiarygodność przekazywanych informacji. W większości badań program ustępuje jedynie TVN-owskim "Faktom". Doceniono także główne pasmo filmowe Polsatu - MegaHit. Czy Polsatowi udało się ostatecznie zerwać z wizerunkiem disco-polowej telewizji?
"Tak czy nie" - to tym razem nie wezwanie do opowiedzenia się za którąś ze stron, ale tytuł nowego serialu kryminalnego, który będziemy mogli oglądać w TVP1 już od 5 października. Serial wyreżyseruje Ryszard Bugajski. Wystąpią w nim między innymi Bogusław Linda, Krzysztof Kolberger, Renata Gabryjelska i Krzysztof globisz. Obecnie zdjęcia do "Tak czy nie" kręcone są w Katowicach. Producentem została VILM Production. Serial ma znacząco różnić się od innych produkcji tego typu - jak informuje Artur Łobodziński. "Po każdym odcinku telewidzowie będą mogli prowadzić własne śledztwo, m.in. za pomocą SMS-ów". Miejmy tylko nadzieję, że owe "własne śledztwo" będzie interesującą atrakcją, a nie tylko kolejną metodą wyciągnięcia od widzów pieniędzy, tym razem zaaplikowaną przez telewizję publiczną.
4fun.tv - telewizyjny kanał interaktywny - wbrew wcześniejszym zapowiedziom ma wystartować dopiero 18 sierpnia. "Nie potrafię dziś powiedzieć, czy jest to data ostateczna startu naszej stacji" - mówi Marek Massalski z firmy Comtica (za: wirtualnemedia.pl). Termin premiery zmieniono ze względu na opóźnienia w negocjacjach z sieciami kablowymi i niegotowe programy. Telewizja ma być skierowana do osób w wieku od 14 do 25 lat. Wśród propozycji programowych znajdą się między innymi bloki interaktywne, wywiady z gwiazdami show-biznesu czy recenzje gier komputerowych.
O pensjach pracowników telewizji krążą legendy... Kilka liczb ujawnia "Super Express". Według opublikowanego w nim artykułu, prezes TVP Robert Kwiatkowski zarabia średnio 47 tysięcy złotych miesięcznie, zaś szefowie anten - Sławomir Zieliński i Nina Terentiew - po 21 tysięcy. To nie wszystko = dochodzą do tego premie, bonusy, nagrody. Nie mniej zarabiają gwiazdy szklanego ekranu - nawet do 48 tysięcy. Taką kwotą dysponuje co miesiąc Piotr Kraśko. W przygotowaniu są kolejne trzy kotrakty. Bycie prezesem TVP czy członkiem zarządu to jednak nie tylko spora sumka na koncie co miesiąc, ale i dodatkowe świadczenia - telewizja opłaca samochód służbowy z kieorwcą, ubezpieczenie na życie, wynajem duuużego mieszkania, leczenie, służbowy telefon komórkowy. Żyć, nie umierać :). Skąd pochodzą fundusze na pensje pracowników? "Są one wypłacane z ogólnej puli, do której spływają pieniądze z abonamentów, reklam i innych źródeł" - mówi "Super Expressowi" Agnieszka Lebioda z biura prasowego TVP.
Po tym, jak TVP zapowiedziała, że poda gazetę do sądu, "SE" przeprosił telewizję. A ja sobie marzę o ciepłej posadce prezesa TVP ;).
MTV czy VIVA? Nie ma już wątpliwości, kto jest liderem na rynku stacji muzycznych w Polsce. W okresie od 16 czerwca do 13 lipca VIVA osiągnęła ponad dwukrotnie większą oglądalność niż MTV. Z danych AGB Polska wynika, że nie tylko wyprzedza ona swoją bezpośrednią konkurencję, ale też osiąga w swojej grupie docelowej lepsze wyniki niż niektóre stacje ogólnotematyczne.
Kilka liczb? We wspomnianym okresie, w grupie wszystkich powyżej 4 roku życia średnia oglądalność minutowa VIVY wynosiła 29 216 osób, zaś w wypadku MTV - 13 245. Większy jest również jej średni zasięg dzienny - MTV dociera dziennie do 0,9 mln osób, VIVA - do 1,4 mln. Co więcej, VIVA jest oglądana dłużej niż MTV - ATS (średni czas oglądalnia) wynosi 25 minut, podczas gdy z MTV widzowie spędzają tylko 17 minut...
Wiele z nas, choć nigdy by się do tego otwarcie nie przyznało, po cichu marzy o sławie, pieniądzach i wielbicielach. Może dlatego castingi do programów telewizyjnych cieszą się niesłabnącą popularnością? Od kilku dni trwają przesłuchania do dwóch nowych programów rozrywkowych TVN - "Milionera" i "Dla Ciebie wszystko".
W pierwszym z nich, "Milionerze", stacja będzie szukała żony dla młodego mężczyzny - przystojnego, bogatego i dobrze wykształconego (marzenie :)). Oprócz niego wystąpić ma 25 "pięknych i niezwykłych" dziewczyn. Będą one rywalizowały w wielu konkurencjach. Uczestniczki muszą wykazać się wiedzą, sprawnością fizyczną, spostrzegawczością i doświadczeniem. Program, przygotowywany przez firmę Endemol ("Big Brother", "Milionerzy") reklamowany jest hasłem... "Myślałaś kiedyś, żeby bogato wyjść za mąż? A może chciałabyś zostać żoną milionera? Jeśli jesteś odważną, niezamężną kobietą, chciałabyś przeżyć niezapomniane chwile w niezwykłym programie..." No, a kto by nie chciał ;).
Drugi program, powstały na licencji BBC, ma łączyć w sobie reality show z teleturniejem. Stacja nie udziela szczegółowych informacji na temat obu propozycji, wiadomo jednak, że mają stać się ważnymi elementami jesiennej ramówki.
O specyfice okresu wakacyjnego w TV można by pewnie rozwodzić się godzinami. Tym razem jednak postarajmy się porównać tegoroczny lipiec z tym samym okresem w ubiegłym roku. Na wszystkich kanałach znacznie spadła liczba emitowanych programów rozrywkowych, wzrasta zaś udział programów informacyjnych. Przyznam szczerze, że bardzo mnie to dziwi - zawsze wydawało mi się, że właśnie w wakacje mamy wystarczająco dużo czasu, by oglądać programy rozrywkowe. Dla porządku należy jednak dodać, że są wyjątki - w Polsacie udział emisji wszystkich programów rozrywkowych wzrósł o ponad połowę w porównaniu z ubiegłym rokiem. Z drugiej strony, TVP2 odnotowuje spadek, jeśli chodzi o programy informacyjne, zaś TVN7 w ogóle nie ma ich w swojej ofercie.
Polsat zwiększył nie tylko liczbę programów rozrywkowych, ale również - publicystycznych. Choć wzrost o średnio 28 minut dziennie nie wydaje się imponujący, to prawie osiem razy tyle co rok temu! Największe komercyjne stacje wydłużyły czas emisji filmów fabularnych - Polsat o 3 godziny, zaś TVN o 4 godziny dziennie. Na Polsacie jest jednak emitowanych mniej seriali i telenoweli, zaś w TVN - filmów animowanych dla dzieci i telenoweli dokumentalnych. W stacji Waltera wzrósł za to czas nadawania telenoweli fabularnych.
A jak jest z reklamami? Z danych AGB Polska w okresie 1 - 21 lipca 2003 jasno wynika, że lipiec to sezon zwiększonego czasu nadawania bloków reklamowych jedynie dla niektórych stacji. Tu liderami są TVP3 (dziennie o ponad 36 minut reklam więcej niż w ubiegłym roku - czterokrotny wzrost!), TVN7 (30 minut więcej) i Polsat (25 minut). Prawie bez zmian pozostały TVP1 i TVP2, zaś TVN i TV4 emitują mniej reklam - TVN średnio o 10 min, zaś TV4 o 14.
Nieoficjalnie mówi się, że czas prezesa TVP - Roberta Kwiatkowskiego - powoli dobiega końca. Według "Super Expressu" wraz z jego ewentualnym odwołaniem odejdą również inne osoby sprawujące władzę w telewizji - między innymi szef TVP1, Sławomir Zieliński, szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, Tadeusz Skoczek i dyrektor programowy TVP - Maciej Kosiński. Kto zajmie więc miejsce Kwiatkowskiego? Według "SE" duże szanse ma obecna szefowa Dwójki, Nina Terentiew, zwłaszcza, że cieszy się sympatią Aleksandra Kwaśniewskiego.
W telewizji zaczynała jako stażystka. Potem realizowała reportaże dla "Pegaza" i felietony kulturalne. Jednym z programów, z którymi jest kojarzona, jest "Bezludna wyspa". Cztery lata temu została dyrektorem TVP 2. Czy uda się jej wspiąć jeszcze wyżej?
Największa polska platforma cyfrowa - Cyfra+ - w połowie wakacji do swej oferty ma wprowadzić dwa nowe kanały. Jednym z nich będzie TVN Meteo - pogodowy kanał telewizyjny. Pojawić ma się też dziesiąty już kanał radiowy, którego nazwy jednak jeszcze nie zdradzono.
Sopot i Opole - te dwa festiwale niezmiennie kojarzą się nam z polską piosenką. Ten monopol udało się jednak przełamać Polsatowi. 2 i 3 lipca w Operze Leśnej w Sopocie odbył się festiwal TOP/TRENDY 2003, w telewizji retransmitowany 5 i 6 lipca (nie licząc późniejszych niezliczonych powtórek :)). W koncercie - TOP - udało się zgromadzić czołówkę polskich artystów. W TRENDY widzowie mieli okazję poznać nowe gatunki i zjawiska muzyczne, a często także młodych, jeszcze nieznanych szerzej artystów. średnia oglądalność wyniosła 1 mln 913 tysięcy widzów. Największą widownią cieszyła się druga część koncertu - aż 3 mln 9 tysięcy widzów, co stanowiło niemal 3/4 udziału stacji w rynku telewizyjnym. Wpływy brutto z reklam i billboardów sponsorskich wyniosły - bagatela! - 4 mln 68 tys. zł.
"Myślę, że TOP/TRENDY to sukces, zwłaszcza z perspektywy piorunującego tempa organizacji tego wydarzenia. Zasadniczą wartością jest to, że festiwal zaistniał i ochrzczono go festiwalem. Myślę, że dzięki takim sytuacjom Polsat odzyskuje palmę lidera na rynku komercyjnym. Fantastyczna okazała się sopocka publiczność. Nie zawiedli reżyserzy: Konrad Smuga i Bolek Pawica. Mimo braku kilku wykonawców koncert się udał. (...) Ratingi mówią za siebie. Publiczne komentarze są bardzo pozytywne. Na pewno znajdą się malkontenci, ale to dobrze, bo w Polsce zazwyczaj skala zawiści odbija skalę sukcesu. Czekam na przyszły rok i gratuluję twórcom!" - mówi nam Bogusław Chrabota, redaktor naczelny Polsatu (za: wirtualnemedia.pl). A jest na co czekać - Polsat już zapowiada drugą edycję festiwalu.
Wszystko dlatego, że telewizja zwleka z uruchomieniem Telewizyjnego Uniwersytetu Otwartego. Pieniądze przeznaczone na ten cel - 1,8 mln zł - zostały przekazane telewizji dwa lata temu. Przedsięwzięcie miało powstawać stopniowo, przez kilka lat. Inicjatywa cieszyła się poparciem prezydenta, prezesa Polskiej Akademii Nauk, ministra edukacji i sportu, KRRiT, Rady Szkolnictwa Wyższego, uczelni... Na programu emitowane w ramach uniwersytetu miano przeznaczyć ponad 300 godzin miesięcznie na antenie TVP3 Regionalnej. Tak się nie stało, bo, jak twierdzi dyrektor biura programowego TVP Aleksandra Frykowska, "nastąpiła zmiana profilu telewizyji regionalnej na informacyjno-publicystyczny. (...) Ta antena nie mogłaby unieść takiego obciążenia."
Czy TUO ruszy? Na razie prezes TVP, Robert Kwiatkowski, zwrócił się o zgodę na zmianę przeznaczenia owego 1,8 mln zł. KRRiT zgody tej udzieliła - za wymienioną kwotę zostaną nagrane i wyemitowane dwa koncerty muzyki poważnej, spektakl operowy i dwa spektakle teatru telewizji. Za karę jednak pominięto TVP przy rozdziale wpływów pozaabonamentowych - pieniędzy pochodzących z odsetek bankowych i kar za niepłacenie abonamentu lub zaległości. Szacuje się, że jest to kilka milionów złotych rocznie.
Kto najchętniej ogląda kablówkę? Na chwilę przenieśmy się za naszą południową granicę - do Czech. Co ciekawe, tamtejsze telewizje kablowe mają najwięcej odbiorców w regionach o największym bezrobociu. Ich mieszkańcy wykupują też najdroższe oferty programowe - rozszerzona oferta, obejmująca około 30 kanałów kosztuje około 400 koron, w przeliczeniu na naszą walutę, 56 zł. Zdaniem naukowców te dane nie powinny dziwić. "Czas poświęcony na oglądanie telewizji jest odwrotnie proporcjonalny do wykształcenia i pozycji zawodowej." - mówi znany czeski socjolog, Ivan Gabal. "Z badań wynika, że dzieci żyjące w rodzinach opanowanych przez telewizję mają wręcz znikome szanse na osiągnięcie wykształcenia wyższego" - dodaje. Z badań socjologicznych wynika też, że tam, gdzie jest największe bezrobocie jest również największa liczba osób grających w gry liczbowe i totalizatora. Czyżby nadzieja na wygraną...?
Eksperci oceniają, że wbrew pozorom czeskie rodziny o najniższych dochodach zachowują się jak najbardziej racjonalnie. "Dla ludzi o niższych dochodach telewizja kablowa jest najtańszym źródłem rozrywki i informacji dla wszystkich członków rodziny. Dziennie kosztuje ok. 13 koron (ok. 1,8 zł)" - mówi Duszan Jelinek z kablowej spółki telewizyjnej TESmedia & Intercable CZ. Nieco inaczej spogląda na całą sytuację znany ekonomista David Marek. Uważa, że czeski system opieki socjalnej jest po prostu zbyt szczodry i kiedy ludzie tracą pracę, nie muszą w sposób wyraźny ograniczać standardu życia - mają wystarczająco dużo środków nawet na rzeczy absolutnie zbędne, jak abonament telewizji kablowej. Dostęp do kablówki u naszych południowych sąsiadów ma średnio ok. 50% gospodarstw domowych. Znacznie niższe niż w Polsce jest bezrobocie - ok. 9,4%. Ciekawe, kim jest przeciętny widz polskiej telewizji kablowej...
To nie żart. Ruszyła już kampania wizerunkowa Polsatu - "Zdolni do wszystkiego". Jej bohaterami są gwiazdy stacji - Krzysztof Ibisz, Dorota Gawryluk, Kuba Wojewódzki i Maciek Rock, a dokładniej... ich rysunkowe alter ego. "Każdej osobie przypisaliśmy specyficzny obszar działania TV - informacje, muzyka, rozrywka, talk show" - mówi Leszek Zaborowski, dyrektor marketingu Polsatu (za wirtualnemedia.pl). Filmy będzie można obejrzeć zarówno na antenie Polsatu, jak i w Internecie. Nie zabraknie też promocji w czasopismach kolorowych - na potrzeby prasy przygotowano reklamę w postaci komiksów. "Kampania ma charakter wizerunkowy i jej celem jest wytworzenie zainteresowania telewizją Polsat i jej programami. Animowana forma reklamy i jej bohaterów mają być uatrakcyjnieniem przekazu reklamowego." - dodaje Zaborowski. Kampania ma potrwać do końca lata.
Dzięki Onetowi możemy już zagrać w "Milionerów" za pośrednictwem Internetu. Zasady gry nie są skomplikowane. Podobnie jak w telewizyjnej wersji programu poprawną odpowiedź wybieramy z czterech propozycji. Mamy też do dyspozycji trzy koła ratunkowe. Zła odpowiedź kończy grę. Nowością jest określony limit czasu w każdym etapie. Wzięcie udziału w turnieju nie jest bezpłatne - trzeba wykupić specjalny kod, który upoważnia do jednej gry. Jednorazowy zakup SMS-em uszczupli nasz portfel o 2,44 zł, przy opcji zakupu 5 kodów koszt gry wynosi jednak już 2,20 zł. Zakup 50 kodów obniża koszt do 1,30 zł... ale przeliczcie, ile najpierw musielibyście wydać ;). Dlaczego warto zagrać w "Milionerów" na Onecie, skoro w sieci można znaleźć dziesiątki freeware'owych gierek opartych o zasady tego popularnego programu? Otóż pieniądze, które możemy wygrać, nie są wirtualne.. Ostateczny wynik każdej gry jest zestawiany z rezultatami innych graczy. Dla najlepszego przyznawana jest nagroda tygodniowa (2 tys. zł) i miesięczna (aż 10 tys. zł!). I jeszcze jedno - można też zagrać zupełnie za darmo, ale wówczas nagród nie będzie.
Na antenie MTV pojawi się (a raczej już się pojawił :)) nowy, interaktywny program, zatytułowany "MTV Mash". Zobaczymy w nim mixy dwóch, całkowicie odmiennych utworów, na przykład teledysku Madonny i Sex Pistols. Niemożliwe? A jednak :). Być może nawet okaże się, że artyści lub zespoły grający tak różną muzykę w połęczeniu tworzą całkiem nowe brzmienia. Efekty takich połączeń ocenią sami widzowie MTV - głosując za pośrednictwem SMS-ów na najciekawszy im zdaniem nowy utwór.
Mimo wcześniejszych zapowiedzi Ozzy'ego o zaprzestaniu realizacji "Rodziny Osbourne'ów", powstanie kolejna, trzecia już seria! 20 nowych odcinków zostanie pokazanych w amerykańskim oddziale MTV jesienią tego roku. Kilka tygodni później popularny serial pojawi się również w europejskich oddziałach MTV, w tym w MTV Polska.
"Rodzina Osbourne'ów" to serial komediowy, oparty na formule reality show. Pozwala on śledzić codzienne życie popularnego gwiazdora rocka, Ozzy'ego Osbourne'a, jego żony Sharon i dwójki dzieci - Jacka i Kelly. Kamery zainstalowane w posiadłości rodzinki (a nie, jak w wypadku polskiego "Jestem jaki jestem" w wynajmowanym przez bohatera domu) "podglądają" wszystkich 23 godziny na dobę.
Prawdopodobnie już jesienią Tele 5 będzie oglądany także za Oceanem. Do swej oferty chce go włączyć spółka TVP USA, odpowiedzialna już za dystrybucję TV Polonii i TVP3 w Stanach. Kanał ma być dostępny w pakiecie w cenie 9,99$ miesięcznie. "Dla stacji każda dodatkowa grupa odbiorców jest ważna" - mówi prezes Tele 5, Andrzej Muras. Zwłaszcza, że oglądalność stacji waha się na razie w przedziale od 0,3 do 0,4%...
Były trzy "Big Brothery", nadchodzi trzeci "Idol", nie obędzie się też bez trzeciego... "Baru". Polsatowski reality show ma pojawić się na antenie w drugiej połowie września. W programie weźmie udział 14 uczestników, którzy prawdopodobnie znów zostaną podzieleni na grupy. Zmianie nie ulegnie też miejsce akcji i czas akcji - czyli ulica świdnicka we Wrocławiu, trzy miesiące. Nie wiadomo jeszcze, kto będzie reżyserował "Bar" - podobno "negocjacje trwają". Czy trzecia edycja reality show pobije pod względem popularności drugą? O tym, że jest to możliwe świadczą wyniki poprzedniej edycji - 3 147 tys. widzów w porównaniu z 2 931 tys. osób oglądających pierwszy "Bar".
Zazwyczaj wakacje są traktowane przez stacje telewizyjne jako "martwy okres". Przykład VIVY dowodzi jednak temu, że wzrost oglądalności w środku lata jest możliwy. Choć z badań AGB Polska wynika, że w głównej grupie odbiorców VIVY - wśród widzów od 13 do 29 roku życia oglądalność telewizji w okresie letnim spada o około 16 %, oglądalność VIVY w tym okresie wzrasta o 6%, a jej średni czas oglądania aż o 9% w porównaniu ze średnią wartością roczną!
Jak to możliwe? Wynika to z polityki, jaką prowadzi VIVA. Nie skupia się ona latem na emitowaniu powtórek seriali i programów rozrywkowych, jak to zwykły robić inne ogólnotematyczne stacje. Wręcz przeciwnie - lato to dla VIVY czas intensywnego kontaktu z widzem. Prezenterzy i ekipa opuszczają studio, by wraz z młodymi ludźmi aktywnie spędzać wakacje. Pojawiają się wszędzie tam, gdzie mają miejsce ciekawe wydarzenia, odbywają się koncerty, gdzie bawi się i odpoczywa młodzież. Na dodatek na antenie VIVY pojawiają się nowe pozycje, zaś niektóre programy ulegają wakacyjnym modyfikacjom, jak listą przebojów - "Chartsurfer". Obok prowadzącej - Małgośki pojawiają się znane osobistości polskiej sceny muzycznej. To okazja do poznania dziesiątki ulubionych przebojów każdego z gości programu.
Jak więc widać, okres wakacji, wyjazdów, spędzania czasu wolnego na świeżym powietrzu nie przeszkadza wiernym widzom w oglądaniu ich ulubionej stacji. Wręcz przeciwnie - są skłonni poświęcić jej więcej czasu. Być może sukces VIVY będzie stanowić punkt zwrotny także w polityce innych stacji telewizyjnych. W końcu latem, gdy nie ma sprawdzianów, kartkówek i zadań domowych, młodzież chętnie pooglądałaby telewizję. A jeśli w telewizji nie ma nic ciekawego?
Pamiętacie zapowiedź serialu "Fala Zbrodni" sprzed półtora miesiąca? Ma być to współczesny serial policyjno-kryminalny, którego głównymi bohateramisą policjanci pracujący w oddziale zajmującym się walką ze zorganizowaną przestępczością. Obok wątków kryminalnych nie zabraknie rodzących się przyjaźni, miłości, nienawiści. Dziś znamy już obsadę - w serialu zagrają Anna Chodakowska, Mirosław Baka, Agnieszka Wagner, Mariusz Jakus, Agnieszka Dygant, Radosław Pazura i Edward Żentara. Reżyserem i jednym ze scenarzystów jest, jak już pisałam, Okil Khamidov, zaś producentem - wrocławska ATM Grupa. Serial powstaje na licencji szwedzkiej firmy JAROWSKIJ. Każdy odcinek, stanowiący oddzielną historię, potrwa 40 minut. Emisja "Fali Zbrodni" przewidziana jest na jesień 2003.
Po kiepskich wynikach niemieckiej kadry skoczków narciarskich jej wieloletni trener, Reinhard Hess, musiał ustąpić miejsca swojemu następcy. Innymi słowy - został zwolniony :). Teraz zadebiutuje w zupełnie nowej roli - komentatora telewizyjnego, w stacji ARD. Jego komentarzy będziemy mogli posłuchać już 9 i 10 sierpnia podczas konkursu w Hinterzarten - pierwszych zawodów w ramach Letniego Grand Prix.
Od dłuższego czasu, mniej lub bardziej skutecznie, funkcjonują w polskiej telewizji pewne ograniczenia, dotyczące pory emisji pełnych przemocy filmów. Nie oznacza to jednak, że najmłodsi nie są narażeni na brutalne sceny w telewizji - pozostają przecież emitowane w bardzo różnych godzinach zwiastuny filmów.. "Pojawiające się w telewizji o różnej porze zwiastuny filmów mają często charakter destruktywny, zawierają sceny przemocy i nie powinny być oglądane przez dzieci." - napisał w piśmie do przewodniczącej KRRiT Danuty Waniek Rzecznik Praw Dziecka, Paweł Jaros. Z badań przeprowadzonych na jego zlecenie wynika, że jeden zwiastun filmu zawiera przeciętnie kilka scen zawierających agresję. Co więcej, zwiastuny pojawiają się często w bezpośrednim sąsiedztwie programów dziecięcych. Najwięcej jest ich w Polsacie, najmniej w TVP2 - co moim zdaniem wynika głównie z oferty programowej tych stacji. "Nawet te dzieci, których rodzice bardzo starannie kierują korzystaniem z telewizji, oglądając program telewizyjny nie mogą uniknąć obejrzenia zwiastunów zawierających liczne obrazy destrukcji. Dzieje się tak, gdyż coraz powszechniejsza jest praktyka nadawania filmów z opóźnieniem, a część reklam i zwiastunów emitowana jest w trakcie czasu ogłoszonego w prasie jako początek audycji dla dzieci" - pisze rzecznik. Najwyższy czas, żeby skończyć z tą hipokryzją...
Jak wynika z badań TNS OBOP, dla aż 90% widzów TVP3 Regionalna stanowi wiarygodne źródło informacji o wydarzeniach w regionie. "Trójka" pobiła pod tym względem prasę lokalną (52%), inne stacje telewizyjne (48%) i lokalne rozgłośnie radiowe (36%). Co więcej, blisko 80% badanych jest zadowolonych ze sposobu informowania o życiu regionu i prezentowania jego osiągnięć. Co najchętniej ogląda widz "Trójki"? Największym powodzeniem cieszą się wiadomości lokalne - 78% widzów. Dalej plasuje się "Kurier" (63%), reportaże dotyczące spraw lokalnych (57%) i "Telekurier" (52%). Widzowie najbardziej lubią Tadeusza Zwiefkę, Sławomira Siezieniewskiego i Lidię Chojnacką. Co ciekawe, ponad połowa badanych uważa, że "Trójka" powinna nadal nadawać na żywo transmisje z wydarzeń politycznych. A jak z efektami? Wzrasta widownia "Trójki" - z 0,6 do 0,8%, a tym samym - udział telewizji publicznej w rynku telewizyjnym.
Przyszedł czas na Portugalię - ruszył kolejny, jedenasty już kanał MTV w Europie - MTV Portugalia. Będzie dostępny w lokalnych (portugalskich :)) sieciach kablowych oraz na platformach cyfrowych, 24 godziny na dobę. Łącznie dotrze do 1.527.000 domów, przez co stanie się najszerzej dystrybuowanym kanałem muzycznym w Portugalii. Co zobaczą nasi daleeecy sąsiedzi? Na antenie portugalskiego MTV pojawią się lokalne produkcje, np. MTV Live z Blind Zero, nie zabraknie jednak też znanych w Europie MTV Becoming, Dance Floor Chart i MTV Za Kulisami. MTV Portugalia to jednocześnie szansa dla miejscowych artystów na zaistnienie na międzynarodowym rynku muzycznym.