Mówiłam coś ostatnio o ciężkich przeżyciach związanych ze składaniem numeru? Ech, a myślałam, że gorzej być nie może ;). Może w pewnym sensie to wina wakacyjnego lenistwa - przypominam, ja mam teraz początek sierpnia, a Wy? ;)... Poza tym awaria Internetu - I lawju, TPSA - i całe poegzaminowe zamieszanie. O właśnie, mogę się teraz publicznie pochwalić ;) - dostałam się na 4 kierunki i od października będę studiować MISH na UAM. Miłego rozszyfrowywania skrótów :).
A w dzisiejszym numerze mamy... Zresztą, co ja będę mówić. Vivat wakacje! (Czytaj: tym razem żeby poznać zawartość tego numeru AMTV, musisz przeszukać go sam :)).
Na zakończenie tego rekordowo krótkiego wstępniaka (raz się żyje, a co!) tradycyjna zachęta - www.wizje.com - wstukajcie ten adres w okno Waszej przeglądarki :).
Z pozdrowieniami ze słonecznej (raz na jakiś czas się zdarza :)) Wielkopolski
Tawananna