MARC-VIVIEN FOE

Pólfinal. Toczy sie zaciety mecz. Kamerun vs Kolumbia. Szala zwyciestwa przechylona jest na strone Nieposkromionych Lwów. Podczas meczu kilku kamerunskich pilkarzy dostalo po zóltej kartce. W drugiej polowie kolejna zólta kartka eliminuje z dalszej gry jednego z Lwów. Nie to jest jednak klopotem tych 90 minut tego dnia. Mecz toczy sie dalej. Grozna akcja pod polem karnym Kamerunu, jednak kamerunscy obroncy radza sobie z tym bardzo dobrze grajac nawet w dziesiatke. Pilka zostaje wybita i rozpoczyna sie kontratak. Jest okolo 70 minuty. Jeden z Kamerunczyków wybija pilke w aut. Cos jest nie tak. Na murawie boiska lezy jeden z partnerów wybijajacego pilke. Nie zostal on jednak sfaulowany jak by sie moglo wydawac. W momencie gdy upadal w poblizu okolo 5m od niego nie bylo zadnego zawodnika. Powtórka pokazuje, ze zemdlal. W okolo niego zebrali sie koledzy pilkarze. Po chwili zostaja wezwani lekarze. Próbuja ocucic zawodnika. To nic nie daje. Pilkarz zostaje zniesiony do szatni. Kamerunski trener dokonuje dwóch zmian i mecz toczy sie dalej. Po tej ciezkiej koncówce Kamerunowi udalo sie dotrzymac zwyciestwo do konca.Czeka ich final w niedziele z Francja, jak sie pózniej okaze.

Drugi mecz pólfinalowy. Francja vs Turcja. Na murawe boiska wychodza zawodnicy obydwu druzyn. Rozpoczyna sie on minuta ciszy. Lzy w oczach kilku pilkarzy. Komentator informuje, ze zdarzenie majace miejsce podczas pierwszego meczu pólfinalowego bylo zapowiedzia smierci pilkarza. Mimo lez nalezy rozpoczac mecz. Francuzi strzelaja pierwsza bramke. Kamery wychwytuja wspanialy gest pilkarzy. Po umieszczeniu pilki w bramce trzech pilkarzy francuskich unosi palec wskazujacy ku niebu. Chca w ten sposób pokazac, ze to dla Niego zdobyli ta bramke to dla Marca-Viviena Foe. Przez caly ten mecz w glowie wielu kibiców, pilkarzy i dzialaczy pozostawalo zdarzenie sprzed kilkudziesieciu minut, utkwilo takze i w mojej.

Kiedy rozpoczynal sie drugi mecz wyszedlem do kuchni. Gdy powrócilem w telewizorze trwala owa minuta ciszy. Nie wiedzialem, choc domyslalem sie, ze przeznaczona byla dla tego pilkarza który zemdlal w pierwszym meczu. Kiedy komentator wyjasnil dlaczego mecz rozpoczal sie minuta ciszy w moich oczach zakrecily sie lzy. Z pózniejszych informacji wyniklo, ze zmarl na atak serca. Zmarl w szatni, która byla czescia boiska a co za tym idzie, miejscem Jego pracy. Zmarl jako zwyciezca, chociaz wtedy jeszcze o tym nie wiedzial. Teraz wyglada to tak jakby to bylo zaplanowane, ze ma umrzec wlasnie tam. Nie znalem tego pilkarza wczesniej, ale gdy dotarla do mnie ta informacja bylem wstrzasniety. Teraz juz wiem, ze gral w Menchesterze City. Smierc przyszla w najmniej spodziewanym momencie. Poczulem sie jakbym stracil bliska mi osobe. Jego zycie pochlonela Jego pasja która byla pilka nozna. Ten czlowiek pozostanie w sercach wielu ludzi, wielu kibiców. W moim takze znalazlem dla Niego miejsce. Bede Go wspominal nawet wtedy gdy wszyscy o Nim zapomna, choc do tego pewnie nigdy nie dojdzie. To dla Ciebie ten art. Marcu-Vivien Foe.

Iwano
iwano6@wp.pl