Humor sportowy

Sport traktowany serio nie ma nic wspólnego z zasadą fair play; jest nierozerwalnie związany z nienawiścią, zazdrością, chełpliwością, pogardą dla wszelkich zasad i sadystyczną przyjemnością z oglądania przemocy. Innymi słowy, sport równa się wojna minus strzelanie.
George Orwell

----------

DEKALOG SPORTOWCA

Rozmawiaja dwaj pilkarze:
-Najbardziej lubie mecze rozgrywane w Szkocji.
-Dlaczego?
-Niczego nie rzuca sie na boisko.

Dwaj pilkarze przebieraja sie w szatni.
-Od kiedy nosisz damskie figi? - pyta jeden.
-Od czasu, kiedy moja zona znalazla je w moim samochodzie.

Madrala i Iksinski wracaja ze szkoly.
-Widzisz tego mezczyzne? - mówi Madrala.
-To slynny pilkarz. Wie wszystko o futbolu, ale nic poza tym...

Ojciec odbiera telegram od syna, który wraz ze swoja druzyna
pilkarska wyjechal do innego miasta:
"Mialem kontuzje. Stop. Zlamana noga. Stop. Wybite trzy zeby. Stop."
-No dobrze - denerwuje sie ojciec - ale jakil wynik meczu?

Pilkarza wezwano na komisje dyscyplinarna.
-Zostal pan usuniety z boiska za kopniecie stopera druzyny rywali w
glowe i bardzo niesportowe zachowanie.
-Slowo honoru, nie chcialem! Myslalem, ze kopie sedziego!

Miedzy kibicami:
-Jak sadzisz, czy Zdzichu to dobry pilkarz?
-Chyba tak, skoro jezdzi najnowszym modelem mercedesa...

Spotykaja sie dwie zony pilkarzy. -Slyszalam, ze twój maz ma ladna kolekcje trofeów pilkarskich. -Tak. Zebral juz kilkadziesiat zóltych kartek i troche czerwonych!

Z rozmowy dwóch trenerów pilkarskich: -Mam w druzynie wspanialego lewego napastnika! -Strzela duzo bramek? -Nie! Dobry, bo nie domaga sie ani mieszkania, ani samochodu, ani pieniedzy!

Podesłał
Slavik

Materiały pochodzą z:
książeczki "Humor piłkarski"