Czyżbym Cię zaskoczył?
Nie powinieneś być tak zdziwiony, że umierasz.
Powinieneś wiedzieć, iż w końcu dosięgnie Cię sprawiedliwość.
Masz na swoim sumieniu wiele istnień. Ja także, z tą różnicą, że ja poluję tylko na morderców. Na takich jak Ty.
Minie trochę czasu zanim się wykrwawisz, więc pozwól, że odwdzięczę Ci się opowieścią za Twoją historię. Zwą mnie Thardem i jestem jednym z Rycerzy Sprawiedliwości. Na pewno o nas słyszałeś...
Nasz zakon powstał w trakcie trwania Pogromu. Został założony w Throalu przez króla Varulusa III. Początkowo mieliśmy być jeno orędownikami i obrońcami "Wspólnej Deklaracji". Do naszych zadań po Pogromie miało należeć wprowadzanie tego dokumentu w życie. Dbanie o to, by postanowione wspólnie prawa były przestrzegane w całej Barsawii.
Gdy skończył się ten straszny czas przystąpiliśmy do działania. Byliśmy nawet na "Przebudzeniu Ziemi". Dziś jest on niestety widmowym statkiem a dusze naszych towarzyszy... Być może pożarły je Horrory.
Właśnie wtedy do naszych obowiązków postanowiliśmy dołożyć jeszcze jeden. Każdy z Rycerzy Sprawiedliwości poszukuje Horrorów odpowiedzialnych za ten czyn. Gdy je znajdujemy - informujemy resztę zakonu i wspólnie ruszamy do legowiska potwora.
Widzę, że na Twojej twarzy znowu maluje się zaskoczenie. Pozwól, że zaspokoję Twoją ciekawość.
Każdy z nas posiada dar wyczucia Horrora. Wyczujemy każdego z tych bękartów, lecz w sposób szczególny wyczuwamy takiego, którego ofiarą był inny Rycerz Sprawiedliwości.
Nasze nowe umiejętności są wynikiem ciężkiej pracy magów z Throalu. To dzięki ich staraniom jesteśmy połączeni pewnego rodzaju siecią... Chociaż może "sieć" to złe słowo. Każdy z nas w momencie, w którym wstępuje na ścieżkę zakonu zostaje "naznaczony". Ten ślad umiemy wyczuć w każdym, nawet w dzikiej bestii, która zabiła jednego z naszych braci.
Dzięki długiej pracy nad rytuałem "naznaczenia" oraz ciągłym udoskonalaniu go możemy mieć pewność, że żaden z Horrorów nie wykorzysta tego" znamienia".
Nasza działalność trwała i pewnie byłaby niezmienna do końca świata, lecz król Varulus III stwierdził, iż nasza działalność to zbyt mało, by uleczyć Barsawię. Zwiększył więc zakres naszych obowiązków. Od tej pory mieliśmy zająć się także ściganiem morderców. Padliny, która działa świadomie, bądź nie, na szkodę całej Barsawii.
Właśnie wtedy staliśmy się prawdziwymi Rycerzami Sprawiedliwości.
Ochraniamy i dajemy nadzieję na lepsze życie.
Czyż to nie jest wspaniałe?
Mimo, iż poza Throalem nie jesteśmy wszędzie znani, to w samym królestwie mamy coraz więcej zwolenników. Coraz to nowsze osoby chcą wstąpić w nasze szeregi. A musisz wiedzieć, iż nie przyjmujemy każdego.
Ochotnik musi wpierw przejść serię skomplikowanych testów, które badają zarówno stan jego ciała, jak i umysłu. "Sprawiedliwy" musi bowiem posiadać niezłomny umysł i chęć czynienia dobra.
Niektórzy są jednak odrzucani już na samym początku. Wynika to ze skłonności rasy, do jakiej należy dany Dawca Imion.
Aby stać się jednym z nas należy urodzić się człowiekiem, elfem, krasnoludem, t'skrangiem lub obsydianinem.
Co jeszcze warte jest uwagi...
Może to, że po przejściu niezwykle ciężkiego szkolenia (na marginesie mówiąc - nie wszystkim się to udaje) a nawet jeszcze w trakcie jego trwania wybierasz sposób walki. Możesz bowiem stać się Rycerzem Sprawiedliwości - wojownikiem lub magiem. Zależy to tylko od Ciebie.
Już niedługo skończą się Twoje cierpienia spowodowane raną a zacznie odkupienie.
To ostatnia rzecz, jakiej się ode mnie dowiesz.
Gdy Twoja dusza opuści ciało - zostanie wchłonięta przecz mój miecz. Uczyni to moją broń jeszcze potężniejszą a Ty będziesz się przyczyniał do czynienia dobra.
Tak się dzieje z każdym pokonanym przez nas mordercą
Nasze miecze nie są jednak spaczone przez Horrora. Nie obawiaj się. Gdy zabijam te potwory ich esencja jest oczyszczana przed wchłonięciem.
Aby dodać Ci otuchy powiem, iż już za chwilę staniesz się częścią jednego z najpotężniejszych mieczy w Barsawii.
Przygotuj się więc na śmierć.
To nie będzie bolało... Niestety...
- W imię sprawiedliwości - GIŃ...
Pasowanie nowych Rycerzy Sprawiedliwości następuje raz w roku. Dokładna data nie jest nigdy ustalona z góry, ale zakłada się, że powinno to nastąpić w trakcie miesięcy gahmil i raquas.
Przed ceremonią każdy ze starających się do przyjęcia w poczet zakonu musi udowodnić, że jest tego godny. Nie jest to łatwe, gdyż nie ma narzuconej rzeczy, którą trzeba zrobić. Należy samemu wymyślić sposób udowodnienia swojej wartości.
Gdy wszystkie obowiązki zostaną już dopełnione następuje ten długo wyczekiwany przez wszystkich moment.
Pasowanie odbywa się w królewskiej komnacie audiencji, gdyż sala ta może pomieścić dużo osób. Zwykle przybywa ich wiele. Wliczając w to gapiów, którzy tak jak wszyscy są odświętnie ubrani.
Głównymi postaciami na ceremonii, oprócz kandydatów, są:
Wspomnę jeszcze, iż do starszyzny oprócz pięciu najstarszych Rycerzy Sprawiedliwości należy także trzech, których miecze posiadły największą ilość dusz. Moc mieczy sprawdzana jest przez magów zakonu.
Zakon, który opisałem powyżej jest w całości wymyślony przeze mnie. Należy on jednak do takiego typu, iż gracze mogą zechcieć wcielić się w Rycerza Sprawiedliwości.
Aby ułatwić im to zadanie za miesiąc postaram się stworzyć Dyscypliny Rycerze Sprawiedliwości - wojownika i Rycerza Sprawiedliwości - maga.